1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dramy

„Czy dziewczyna z nadwagą nie może mieć przystojnego chłopaka?”. TVP tłumaczy się z body-shamingu

pytanie na sniadanie kobiety nadwaga

Pytanie na śniadanie” znów w ogniu krytyki. Tym razem poszło o partnerów kobiet plus size, a właściwie niefortunną zapowiedź odcinka, która może wprawiać w kompleksy i rozkręcać hejt. Produkcja odpowiedziała na komentarze oburzonych widzów, którzy nie zostawili na programie suchej nitki.

Jest lato, więc tematy dotyczące mody i wyglądu są w telewizji na wagę złota. Problem w tym, że to niesamowicie delikatna materia i wystarczy iskierka, by wzniecić pożar na internetowych łączach. Tak było w zeszłym tygodniu w TVN, gdzie specjalistka kazała mężczyznom nosić długie spodnie nawet w upały, a także w TVP, kiedy to dyskutowano o cellulicie u 5-latek, a ekspertka pomieszała to z poważną chorobą.

Tym razem burza rozpętała się już w blokach startowych. Na fanpage'u śniadaniowego program Telewizji Polskiej zadano wydawać się mogło niepozorne pytanie (aczkolwiek jest w nim zawarta negacja, która trochę może mieszać): „Kobiety plus size wyśmiewane i hejtowane! Czy dziewczyna z nadwagą nie może mieć przystojnego chłopaka?!?”. I wtedy się zaczęły zarzuty o body shaming.

„Co za durne pytanie, czy kobieta przy kości może mieć przystojnego faceta? Bardzo puszysta nie jestem, ale super szczupła też nigdy nie byłam, jakoś na brak adoratorów nigdy nie narzekałam”, „Każdy z nas ma prawo kochać i być kochanym”, „O rany, chyba przesadzacie trochę... Przecież wielu facetów właśnie woli kobiety o pełniejszych kształtach niż chude... I to tych przystojnych”, „A może tak pytanie czy pan plus size może mieć piękną kobietę?”, „Tak ujęliście to pytanie, jakby kobiety plus size były brzydkie”, „Czyli według was kobiety plus size mają spotykać się z samymi brzydkimi, bo z ładnym nie wypada tak? Chore”.

— czytamy w komentarzach.

„Pytanie na śniadanie” nie hejtowało kobiet plus size, ale właśnie hejterów. Mleko się jednak rozlało.

W programie (link do odcinka) jednak wcale nie chodziło o krytykowanie kobiet o pełniejszych kształtach. Inspiracją do poruszenia tematu była widoczna na zdjęciu 29-letnia influencerka Jenna Kutcher. Była uwielbiana przez internautki, do czasu aż nie znalazła sobie szczuplejszego od siebie faceta. Wtedy właśnie zaczęły się też pytania o to, jak z takimi wymiarami zdobyła takiego mężczyznę.

Na kanapie w „PnŚ” zasiadła m.in. modelka plus size Anna Lach, która powiedziała, że nigdy nie miała takiej sytuacji. — To, że teraz musimy rozmawiać jest też dosyć przykre. To jest tak oczywista sprawa, że wydawałoby się, że jest wręcz oczywista, ale jednak nie dla wszystkich — przyznała.

W ten sposób trafiła w samo sedno problemu, przez który na TVP wylała się fala hejtu. Skoro jest to tak oczywista sprawa, po co więc o tym kręcić odcinek? W ten sposób zaczyna kiełkować ziarenko niepokoju u osób z nadmiarowymi kilogramami.

Skoro nadal tematyka jest podejmowana w mediach, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Właśnie tak przez dekady u wielu ludzi obniżało się poczucie własnej wartości. Słusznie też komentujące osoby zauważyły, że trzeba też skonkretyzować określenie „plus size”. Czy chodzi o rozmiary ponad S/36, nadwagę, czy otyłość. Jest różnica między względami wizualnymi a chorobą.

Przez takie niewinne pytania o wygląd rodzą się w ludziach kompleksy. Mamy XXI wiek i trzeba obalać mity, ale z wielką ostrożnością.

„Afera” z „Pytaniem na śniadanie” wynikała więc tym razem nie z narzucaniem kontrowersyjnych trendów lub kreowaniem problemów tam, gdzie ich ma, a samą konstrukcją posta na Facebooku. Samo stwierdzenie na belce w programie (zdjęcie główne) też jednak robi złą robotę.

Osoby obsługujące stronę starały się to wyjaśnić zamieszanie w komentarzach. Czy im się to udało? Oceńcie sami.

Screen z Facebooka
Screen z Facebooka

Z drugiej strony, czy nie warto przełamywać tematy tabu i obalać stereotypy? Znieczulica, ostracyzm, milczenie na pewno niczego nie rozwiążą, a tylko pogłębią schematy i kompleksy przez tyle lat kreowane przez media i popkulturę.

Podobną dyskusję zawsze wywołuje też np. kwestia różnicy wzrostu między niższym chłopakiem a wyższą dziewczyną, chęć nieposiadania dzieci przez parę, bycie singlem z wyboru i wiele innych „niekonserwatywnych” spraw związkowych. Trzeba je wyjaśniać, by ludzie nie żyli ciągle w błędzie. Jednak akurat wygląd fizyczny jest kwestią tak indywidualną i na dłuższą metę drugorzędną, że aż głupio mi to komukolwiek tłumaczyć i napisać coś nowego.

* kadr z pytanienasniadanie.tvp.pl