1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki
  4. Seriale

To już oficjalne – Loki jest biseksualny. Wstrzymajcie się z narzekaniem na „homopropagandę”, w mitologiach było pełno postaci LGBT+

loki disney plus biseksualista mitologia

Na Disney+ pojawił się 3. odcinek serialu „Loki”, w którym Marvel oficjalnie potwierdził biseksualizm bohatera. Zwykle przy tego typu okazjach w internecie wybuchały olbrzymie kontrowersje, ale tym razem jest znacznie spokojniej, bo w mitologiach LGBT+ było niemal tak powszechne jak współcześnie.

Loki to bezsprzecznie jeden z najpopularniejszych bohaterów Marvel Cinematic Universe będący integralną częścią tej historii od samych jej początków aż do dzisiaj. Grany przez Toma Hiddlestona nordycki półbóg zachwycał widzów najpierw jako antagonista, potem antybohater, a teraz już niemal pełnoprawny heros w swoim własnym serialu oryginalnym. Dlaczego więc internetu nie zalały setki wściekłych komentarzy widzów narzekających na nadmierną reprezentację środowiska LGBT+ i niesławną poprawność polityczną? Główny (choć niejedyny) powód takiego stanu rzeczy jest prosty – Loki po prostu zawsze był postacią o płynnej seksualności. Tak w mitologii, jak i komiksach Marvela.

To Loki! Jego cały pomysł na siebie polega na zmienności, sztuczkach i wyrywaniu się ze sztywnych podziałów między bohaterem i złoczyńcą. Dlatego właśnie jedyne narzekania na 3. odcinek „Lokiego” pojawiają się z lewej strony. Część osób ma za złe Disneyowi, że przedstawił brata Thora jako biseksualistę, choć na podstawie komiksów słuszniej byłoby go nazwać panseksualistą. Niektórzy widzowie traktują to jako wygładzenie postaci do bardziej akceptowalnej społecznie formy.

Loki w mitologii nordyckiej nie tylko często zmieniał płeć, ale kiedyś urodził nawet konia o ośmiu nogach.

Mitologia w przeciwieństwie do skończonego dzieła jest żywym organizmem podlegającym ciągłym zmianom i przekształceniom. Dlatego mówienie o jakiejkolwiek „prawdziwej” wersji mitów jest olbrzymią przesadą. Wraz z nowymi odkryciami archeologicznymi poznajemy kolejne elementy układanki, ale tak naprawdę nigdy nie będziemy mieć jej pełnego obrazu. W przypadku nordyckiej mitologii jest to o tyle problematyczne, że najstarsze znane nam zapisy przygód Thora, Odyna i reszty bogów („Edda starsza” i „Edda młodsza”) pochodzą z czasów już po chrystianizacji. I siłą rzeczy zostały pod nią częściowo zmodyfikowane.

Według obecnie posiadanego kanonu wielu nordyckich bogów miało umiejętność zmiany płci, a akurat Loki się w tym wręcz specjalizował. Mowa jest choćby o ośmiu latach spędzonych przez niego pod postacią czarownicy, gdy urodził wiele potworów. Swoje potomstwo bóg psot spłodził zresztą i pod postacią męską, i kobiecą. W jednym z mitów przemienia się w klacz, która po zbliżeniu z Swadelfarim rodzi ośmionogiego konia Odyna zwanego Sleipnirem. Z kolei według niektórych podań ze swoją żoną Sigyn miał dwóch bliźniaków Narviego i Valiego, zaś gigantka Angerboda urodziła mu wilka Fenrira, boginię Hel oraz węża Jormunganda, którzy mieli odegrać kluczową rolę w trakcie Ragnaroku.

Wiele postaci LGBT+ ma mitologia grecka, a o trzeciej płci mówiono już w Mezopotamii.

Wśród greckich bogów i herosów znajdziemy wiele postaci, które do miłości, seksu i swojej tożsamości podchodzą na bardzo wiele różnych sposobów. Mamy więc bohaterów przebranych za kobiety i czasem żyjących w ten sposób nawet przez lata (Dionizos, Odyseusz), postacie z dzisiejszej perspektywy rozumiane jako aseksualne (Atena, Hestia), a także mnóstwo bóstw zaangażowanych w związki romantyczne z obiema płciami. Absolutnym rekordzistą pod tym względem jest Apollo, u którego zresztą często podkreśla się cechy stereotypowo pojmowane jako kobiece. Jest i oczywiście też dwupłciowa Hermafrodyta, dziecko Hermesa i Afrodyty (Owidiusz przedstawia go jako syna tych bogów, który zostaje potem połączony z Salmakis i stąd jego dwupłciowość).

Ciekawie na kwestię seksualności patrzono także w Mezopotamii. Według sumeryjskiego mitu stworzenia bogini Ninhursag (znana też jako Ki, Ninki i Ninmah) i jej mąż Enki biorą udział w rywalizacji polegającej na tworzeniu różnych ludzi. W jej wyniku powstają m.in. kobieta, która nie może mieć dzieci, i człowiek nie mający nie mający ani męskich, ani żeńskich organów płciowych utożsamiany właśnie z trzecią płcią. W akadyjskiej wersji mitu powstanie osób właśnie z tej kategorii jest wyraźnym życzeniem Enkiego, który zresztą podchodzi do wszystkich stworzonych w ten sposób postać z życzliwością i szacunkiem. To właśnie ten bóg wodnego świata tworzy też jedną lub dwie bezpłciowe postaci (w zależności czy mowa o sumeryjskiej czy akadyjskiej wersji), których zadaniem jest uratowanie bogini Ishtar z zaświatów.

Podobnych historii o postaciach LGBT+ w rozmaitych mitologiach na całym świecie jest zbyt wiele, by je wszystkie tutaj wymienić, co pokazuje tylko jak bardzo zmiennym konceptem na przestrzeni wieków była ludzka seksualność. Interpretowanie tamtych wierzeń i opowieści z dzisiejszej perspektywy pociąga oczywiście pewne problemy, bo to po prostu niezwykle złożona kwestia. Najbardziej oczywistym przykładem będzie tu zero-jedynkowe zestawienie męsko-męskich relacji seksualnych w starożytnej Grecji z homoseksualizmem rozumianym we współczesny sposób. Nie zmienia to jednak faktu, że głosy narzekające na współczesną „homopropagandę” naruszającą podstawy naszej europejskiej cywilizacji nie mogłyby być dalsze od prawdy. Bo postaci LGBT+ są jej częścią od tysięcy lat.