1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dramy

Tak influencerzy doją wasze dzieci. TikToker w 3 minuty rozprawia się z gwiazdami internetu

influencerzy dzieci dubiel wersow natsu

Ja jestem w stanie zrobić wszystko dla pieniędzy, bo kocham pieniądze — mówi Lil Masti. Ex-SexMasterka rozpoczyna filmik, który rozchodzi się jak ciepłe bułeczki na TikToku i Wykopie. Jego autor w prostych żołnierskich słowach wyjaśnił, co jest nie tak z inluencerami.

Influencer marketing to skomercjalizowana forma zjawiska, które istniało w nas od dawna. Wielu z nas zawsze chciało ubierać się jak topowi aktorzy, pić te same drinki co rockmeni, malować się jak modelki, czy jeździć tymi samymi brykami co pewien brytyjski agent. Kiedy jednak trend znany ze świata kina, telewizji, muzyki i sportu przeniósł się do internetu, został mocno wypaczony.

TikToker wypunktował popularne influencerki i influencerów.

Filmik nakręcony przez Marcina Wasiołkę, który w social mediach tworzy pod prześmiewczą nazwą Polzad, jest szalenie ważny. Może gość nie zrobił tak przekrojowego riserczu, jak ma to w zwyczaju Gargamel, ale zawarł w nim samo gęste. I jest to naprawdę sroga rzecz, którą powinien zainteresować się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Oprócz Lil Masti, która w sumie tylko otwiera filmik, antybohaterami „przeglądu” zatytułowanego „INFLUENCERZY... czyli jak wydoić Wasze dzieci?” jest czołówka polskich internetowych, ekhem, autorytetów. Pojawia się w nim Wersow z Ekipy, Natsu (Team X) i Dubiel (opuścił Team X). Wisienką na torcie jest Mateusz Chmielarek. W jakim kontekście są przedstawieni?

Marcin Dubiel zachęcał do kupna zegarka, który nawet nie chodził i okazał się podróbką z AliExpress za grosze, z kolei Natsu promowała wybielający proszek do zębów, który może niszczyć szkliwo i który sprzedawany jest z ogromną przebitką. Ok, możliwe, że nie wszyscy byli świadomi tego, co tak naprawdę reklamują, ale to, co odwalił Chmielarek podchodzi chyba pod jakąś ustawę hazardową. Influencer bierze udział w sklepowej loterii, dzięki której wygrywa iPhone'y, AirPodsy i nagrody pieniężne. I pewnie można by ziomkowi pozazdrościć szczęścia, gdyby nie to, że jest właścicielem swojego szczęśliwego sklep...Serio.

Influencerzy stali się patologią i tak niezbyt moralnego świata marketingu.

Polzad wrzuca nagrania głównie na TikToka, ale ten film pojawił się też na YouTube. „Chrońmy najmłodszych! Tym bardziej jeśli zagrożenie stanowią ich idole, egoistyczni materialiści bogacący się na dziecięcej naiwności, zaufaniu, a nawet kosztem ich zdrowia” — podpisał nagranie, a komentujący chwalą go w komentarzach.

„Poziom zidiocenia i naiwności niektórych młodych ludzi sięga zenitu. Poziom cynizmu i bezduszności tych naganiaczy również”, „Liczę na więcej takich produkcji. Tego rakowiska nie zniszczymy, ale może uda nam się w jakimś stopniu uchronić przed nim jakaś część ludzi”, „O żesz kaaarwa! Wiedziałem, że to, co się tam dzieje to patologia, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego do jakiego stopnia...” — czytamy w komentarzach.

* zdjęcie główne: kadry z POLZAD / YouTube