1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Netflix
  4. Seriale

Jedenastka przypięta do szpitalnych noszy na zdjęciach ze „Stranger Things”. Nowe odcinki zapowiadają się... dziwnie

stranger things 4

Od czasu premiery 3. sezonu „Stranger Things” wkrótce miną już dwa lata. Dlatego fani produkcji serwisu Netflix desperacko wyczekują każdej nowej informacji o nowych odcinkach. Zwłaszcza, że z ujawnionych i wciąż wyciekających materiałów z planu kształtuje się całkiem interesująca fabuła.

Nigdy nie ukrywałem, że nie jestem wielkim fanem „Stranger Things”. Produkcja braci Duffer miała z początku pewien urok, co połączeniu ze świetnie dobraną obsadą dało dwa całkiem niezłe pierwsze sezony. Nadal był to serial ciekawy głównie ze względu na liczne odniesienia do lepszych popkulturowych hitów z lat 80. i 90., ale miał swoje dobre momenty. Już przy okazji 3. sezonu coraz bardziej było jednak widać, że showrunnerzy nieszczególnie mają pomysł na rozwinięcie tej historii. I w kółko kręcą się wokół ciągle tych samym motywów.

Nie byłem wcale odosobniony w takiej ocenie, bo 3. część „Stranger Things” również w USA doczekała się wielu negatywnych recenzji ze strony widzów i dziennikarzy. W większości przypadków nie miałoby to natomiast wielkiego znaczenia dla przekonanych o wybitności swojego dzieła twórców. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że bracia Dufferowie posłuchali krytyków i zaplanowali całe mnóstwo zmian pod 4. sezon. W tym wiele takich, których osobiście bardzo wypatrywałem.

Stranger Things 4 – co wiemy o fabule?

Po raz pierwszy w dotychczasowej historii serialu Hawkins nie będzie jedyną ważną lokacją (jeden odcinek 2. sezonu toczył się w Chicago, ale to był absolutny wyjątek). Tymczasem akcja nadchodzących odcinków będzie toczyć się co najmniej w trzech różnych miejscach. Obok Hawkins chodzi o nieznane nowe miejsce zamieszkania Joyce Byers, jej syna i Jedenastki oraz naZwiązek Radziecki, gdzie trafił Jim Hopper. Zdjęcia do scen z Davidem Harbourem kręcono w tym samym miejscu co „Czarnobyl”, a widzowie „Stranger Things” potraktowali to jako ważną wskazówkę dla pochodzenia Drugiej Strony.

Dzięki opublikowanemu niedawno teaserowi wiadomo też, że w 4. sezonie powróci dr Martin Brenner. Co jednoznacznie sugeruje nowe sceny z mającymi specjalne mocy nastolatkami wychowującymi się razem z Jedenastką. A to może mieć niebagatelne znaczenie dla dalszych losów tej bohaterki, która pod koniec poprzedniej serii straciła przecież swoje moce telekinezy. Prawdopodobne wydaje się wręcz, że Jane Hopper spotka się ze swoim pierwszym przyszywanym ojcem twarzą w twarz.

Sugerują to nowe zdjęcia z planu pokazujące Millie Bobby Brown przypiętą do szpitalnych noszy.

Dwie z zaprezentowanych fotografii pokazują sanitariuszy, policjantów z Hawkins i wojsko. A to sugerowałoby, że Jedenastka odniosła jakieś rany lub straciła przytomność. Być może w walce z Łupieżcą Umysłów lub którąś z jego istot. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że doskonale znający Hawkins Brenner mógłby wykorzystać taki moment do ponownego zgarnięcia i uwięzienia swojej najważniejszej zdobyczy. Notabene zdjęcia potwierdzają, że Jedenastka powróci w jakimś momencie do Hawkins. Od początku wydawało się dosyć oczywiste, ale do tej pory nie mieliśmy żadnych dowodów.

Ciężkie chwile w 4. sezonie przeżyją też Nancy Wheeler, Steve Harrington, Robin Buckley, Max Mayfield i Erica Sinclair, których widzimy na innych fotografiach z planu. Wszyscy wyglądają na dosyć zmęczonych i poobijanych, niosą też ze sobą papierowe torby z niewiadomą zawartością. Oprócz tego grająca Nancy Natalia Dyer trzyma w dłoni strzelbę, a na dwóch dodatkowych zdjęciach widać Steve'a z toporem. Z ogłoszenia upublicznionego podczas Netflix Geeked Week wiemy też, że w nowych odcinkach w Hawkins pojawi się sporo nieznanych wcześniej postaci. Chodzi o uczniów liceum z miasteczka w Indianie. Więcej o czwórce świeżych członków obsady przeczytacie TUTAJ.

Wokół fabuły 4. sezonu „Stranger Things” wciąż krąży wiele tajemnic, ale dzięki pojawiającym się w ostatnich tygodniach materiałom powoli jesteśmy w stanie połączyć ze sobą pierwsze elementy tej układanki. A rysujący się na ich podstawie obraz wygląda naprawdę intrygująco, choć daleko mu do bycia kompletnym. Pozostaje tylko trzymać kciuki za braci Duffer, by napisany przez nich scenariusz naprawdę poskutkował najlepszych sezonem z dotychczasowych.