Komiksy  /  Artykuł

Światowej sławy komiksiarz narysował pomnik księdza-pedofila. Polacy: to Jan Paweł II

joan cornella jan pawel ii rysunek ksiadz pedofil
164 interakcji
dołącz do dyskusji

Memy szkalujące Jana Pawła II były dotychczas tylko polską domeną. Bluźnierczy trend po wielu latach opuścił biało-czerwoną bańkę i dotarł do słonecznej Hiszpanii. Jeden z najpopularniejszych współczesnych rysowników stworzył grafikę, która nie spodoba się katolikom. Lekko mówiąc.

Joan Cornellà to hiszpański artysta, którego komiksy lub pojedyncze kadry od lat podbijają media społecznościowe – łącznie na Facebooku i Instagramie jego prace śledzi grubo ponad 7 mln osób. Ma prosty, ale charakterystyczny styl rysowania i wyjątkowy, surrealistyczny czarny humor. Nieraz trzeba się głęboko zastanowić nad tym, co artysta miał na myśli.

Tym razem jednak nie mamy wątpliwości. „Pomnik jakiegoś kolesia, który j*bał dzieci” – czytamy na cokole. Stoi na nim rzeźba uśmiechniętego księdza z rozłożonymi ramionami.

Internauci dostrzegli polski akcent w rysunku Hiszpana.

Humor może nie jest zbyt subtelny, ale brutalnie nawiązuje do naszej smutnej rzeczywistości. Wystarczy przypomnieć głośne obalanie pomnika ks. Henryka Jankowskiego z 2019 roku. Duchowny został m.in. oskarżony o molestowanie 13-letniego ministranta.

Post na Facebooku ma w chwili obecnej ponad 5 tys.udostępnień oraz tysiące komentarzy. Większość pochodzi od polskich internautów, którzy dostrzegli w grafice nawiązanie do popularnej serii prowokacyjnych memów z Papieżem Polakiem. Ich autorzy piszą, że „Jan Paweł II gwałcił małe dzieci” (sformułowanie znane w sieci jest też pod skrótem JP2GMD).

To oczywiście okrutna hiperbola, mająca na celu zwrócenie uwagi na problem tuszowania pedofilii w Kościele katolickim, do którego JP2 miał też przyłożyć rękę. Kilka lat temu ta memiczna krucjata była niezrozumiała i wyzywana od najgorszych, ale po kolejnych wychodzących na jaw „rewelacjach” z Watykanu, okazała się mieć sens. Gorszący, ale jak inaczej zmusić do rachunku sumienia i naprawy tak potężną instytucję?

Polacy „przejęli” sekcję komentarzy pod rysunkiem. https://www.facebook.com/joancornella

Hiszpania rozpoczęła walkę z pedofilią w Kościele. Idzie bardzo powoli, ale są już efekty.

Przenoszenie drapieżników seksualnych z jednej parafii do drugiej i stawianie pomników osobom, których przeszłość nie jest krystalicznie czysta, nie jest jednak problemem w Polsce. W Hiszpanii, również postanowiono walczyć z tym procederem.

W 2015 przed sądem stanęła szajka księży pedofilów z klanu Romanonesa, a w 2018 roku powołano w tamtejszym Kościele spec-komisję do ścigania księży gwałcących dzieci. Pomimo tego, że diecezje niechętnie przystępowały do wewnętrznych kontroli, coś się tam w końcu ruszyło.

W styczniu tego roku hiszpańscy Jezuci przyznali się do skrzywdzenia 81 nieletnich i 37 dorosłych (od 1927 roku) i obiecali rekompensatę za zbrodnie seksualne dokonywane przez zakonników.

W lutym portal EL PAÍS’, po podsumowaniu danych z dziennikarskich śledztw, wyroków i innych zakonów, podał szacunki dla całego hiszpańskiego kościoła: 127 księży-pedofilów i ponad 500 ofiar wśród dzieci. W kwietniu episkopat przesłał Watykanowi oficjalne, nieco mniejsze dane: 220 przypadków nadużyć seksualnych w ostatnich dwóch dekadach.

A to i tak wierzchołek góry lodowej. Nie muszę dodawać, że w Polsce biskupi nie są na tyle odważni, by zrobić cokolwiek i prześwietlić swoje parafie. Kiedy po zapoznaniu się z tymi liczbami, spojrzymy raz jeszcze na powyższy rysunek, wyda nam się on nagle jakby zbyt delikatny.

* Zdjęcie główne:  www.facebook.com/joancornella oraz Wikipedia: Series: Reagan White House Photographs, 1/20/1981 - 1/20/1989 Collection: White House Photographic Collection, 1/20/1981 - 1/20/1989 from https://catalog.archives.gov/id/75853353 with UploadWizard