Dzieje się

„Milczeliśmy przez 27 lat za długo”. Bartosz Bielenia pojechał do Parlamentu Europejskiego i krzyczał dla Białorusi

Picture of the author

Polski film „Boże Ciało” nie zdobył ostatecznie głównej nagrody od Parlamentu Europejskiego oraz publiczności, ale więcej niż o zwycięstwie rumuńskiego „Kolektywu” i tak będzie mówiło się o publicznej demonstracji Bartosza Bieleni. Popularny aktor wsparł aktywistów walczących o wolną Białoruś.

Bartosz Bielenia pojawił się w Parlamencie Europejskim przy okazji ogłoszenia zwycięzcy nowej filmowej nagrody, zwanej Lux Audience Award. Jej powstanie ogłoszono podczas zeszłorocznego festiwalu filmowego w Wenecji, gdy zapowiedziano połączenie wcześniejszych Lux Prize i Nagrody Publiczności Europejskiej Akademii Filmowej. O głosy europejskich parlamentarzystów i publiczności Starego Kontynentu walczyły trzy pełnometrażowe filmy: „Na rauszu” Thomasa Vinterberga, „Boże Ciało” Jana Komasy i „Kolektyw” Alexandra Nanau.

Ostatecznie wymienione filmy zajęły odpowiednio miejsca od trzeciego do pierwszego. Nie ma jednak wątpliwości, że więcej niż o zwycięstwie dokumentalnej produkcji, ujawniającej skalę korupcji i oszustw w rumuńskim systemie opieki zdrowotnej, w wielu krajach będzie się mówić o geście solidarności polskiego aktora z Białorusinami.

Bartosz Bielenia poświęcił swoją przemowę sytuacji za naszą wschodnią granicą i wyraził poparcie dla białoruskich aktywistów krzykiem.

Bartosz Bielenia pokazał tym samym swoją solidarność z grupą białoruskich aktywistów i aktywistek, którzy w ostatnich dniach podobnie protestowali przez Ambasadą Białorusi oraz siedzibą Komisji Europejskiej w Warszawie. Podkreślają oni, że nie mogą już dłużej milczeć, a w obecnej sytuacji pozostała im już tylko minuta krzyku.

Jana Shostak, jedna z aktywistek, o której w poprzednim tygodniu było najgłośniej z powodu seksistowskich ataków części prawicowych komentatorów, opublikowała na swoich profilu facebookowym pełną wypowiedź Bieleni. W tym jego głośny krzyk przerywany niekiedy przez brawa wyraźnie zaskoczonych europarlamentarzystów. Polski aktor oprócz podziękowań za głosy oddane na „Boże Ciało” zaznaczył, że Europa nie może dłużej milczeć na temat sytuacji na Białorusi:

Jestem z Polski, która stanowi granicę Unii Europejskiej z Białorusią. Za jej linią 30,500 osób jest właśnie torturowanych, 476 zatrzymano za ich polityczne zaangażowanie, a część została zamordowana. Wszystko to w 2020 roku. Jedyne, co mogę zrobić, to zabrać głos, okazując solidarność z pochodzącą z Białorusi Janą Shostak, która codziennie o godz. 18:00 gromadzi ludzi pod Przedstawicielstwem Unii Europejskiej w Warszawie, by przez minutę krzyczeć. Oto jej słowa: „Milczeliśmy przez 27 lat za długo. Za każdą złamaną rodzinę, każdą zgwałconą kobietę, każdą torturę. Za tych, którzy muszą milczeć na Białorusi”.

Film „Boże Ciało” znajdziecie m.in. na platformach Netflix i Player.