Audiobooki  /  News

Nosowska i mops nabijają się z Agnieszki Kaczorowskiej. Moda na brzydotę? Nie w psim świecie

Picture of the author

Temat ciałopozytywności w ostatnich miesiącach często przewija się w przestrzeni publicznej, ale do tej pory nikt poważny nie nazywał go „modą na brzydotę”. Właśnie takie nastawienie przyjęła jednak polska tancerka i celebrytka Agnieszka Kaczorowska. Na kpiącą odpowiedź do jej posta zdecydowała się zaś Katarzyna Nosowska.

Wszyscy od lat dorastamy otoczeni przez promowane w mediach ideały kobiecego i męskiego piękna. Próba ich doścignięcia dla wielu osób wiązała się z olbrzymią presją, a doprowadziła też do narodzin wielu negatywnych stereotypów na temat każdej figury nieodpowiadającej kanonowi idealnego ciała. Dlatego od pewnego czasu dużo mówi się w mediach o ciałopozytywności i normalizacji pewnych nierealnych oczekiwań. Nie jest to proces łatwy, bo internet jest w stanie oskarżyć o „brzydotę” nawet bohaterkę gry „Horiozn Forbidden West”.

Natomiast widać mimo wszystko pewną pozytywną zmianę nastawienia w przestrzeni publicznej. Pozytywnie przyjęte zostały choćby świadectwa Ewy Farnej i Kate Winslet, które opowiedziały o ich sprzeciwie na retuszowanie ich zdjęć czy krytykowanie tego, że wyglądają na swój wiek. Dlatego tak duże zaskoczenie wywołał weekendowy post byłej gwiazdy serialu „Klan”, która modę na ciałopozytywność traktuje zupełnie inaczej niż większość osób.

Agnieszka Kaczorowska jako samozwańcza „estetka” dostrzegła niepokojącą „modę na brzydotę”.

Znana ze swoich umiejętności tanecznych celebrytka uważa, że w swoim sprzeciwie wobec instagramowego piękna i ideologii body positive poszliśmy jako społeczeństwo za daleko. Dlatego przeciętność i zmęczenie stały się nową normą, zaś piękno i duma ze swojego wysportowanego czy wymodelowanego ciała wypadły z mody (pełną wypowiedź Agnieszki Kaczorowskiej znajdziecie TUTAJ).

Kontrowersyjna opinia aktorki spotkała się ze stanowczą reakcją wielu gwiazd telewizji i estrady, które nie zgodziły się z takim stawianiem sprawy. Na komentarz bezpośrednio pod postem zdecydowały się m.in. Iwona Cichosz, Qczaj i Julia Wróblewska, a w osobnych wiadomościach podobne myślenie skrytykowały Zofia Zborowska oraz Karolina Korwin Piotrowska.

Wszystkich swoim pomysłem przebiła natomiast Katarzyna Nosowska.

Piosenkarka uznała, że dyskusje o pięknie najlepiej przeprowadzić z mopsem Jadzią. W jaki sposób? A poprzez deklamację całego oryginalnego wpisu Agnieszki Kaczorowskiej (z delikatnymi parafrazami tu i ówdzie). Jadzia bynajmniej nie pozostała obojętna na ten monolog. Przy wspomnieniu o instagramowym kulcie piękna smutno zwiesiła głowę (jak my wszyscy, Jadziu!). Przez chwilę zastanawiała się nad pytaniem: „Po co eksponować swoje wady?”, by ostatecznie uznać jednak, że nie wymaga odpowiedzi. Zresztą im dłużej Jadzia słuchała haseł głoszonych przez Kaczorowską, tym jej zainteresowanie wyraźnie spadało. I chyba wszyscy rozumiemy dlaczego.

Bo psy jak nikt inny rozumieją, że piękno kryje się w różnorodności. A w pokazywaniu własnych słabości, gdy faktycznie czujemy się słabo kryją się wielka mądrość i siła. Żadna w tym moda na brzydotę, a tylko chęć ujawnienia prawdziwego oblicza w medialnym świecie pełnym retuszu i nadrabiania miną. Inna sprawa, że w całym tym zamieszaniu pozostaje jeszcze jedna nierozwiązana sprawa: Czy Jadzia przyjmie przeprosiny, które Agnieszka Kaczorowska opublikowała wczoraj na swoim Instagramie? Być może dowiemy się tego z kolejnego nagrania z mopsem w roli głównej.