1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Kazimierz Marcinkiewicz dał się obić w słusznej sprawie. Kolejny ma być Trzaskowski

marcinkieiwcz collinc boks charity fight night

Były premier Kazimierz Marcinkiewicz zaliczył debiut na bokserskim ringu. Równocześnie obiecał, że to była jego ostatnia publiczna walka. Rękawice skrzyżował z Rafałem Collinsem, który wyzwał na kolejny pojedynek prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Fame MMA już przyzwyczaiła nas do obecności osobliwych osobowości. Na galach walczyli raperzy, (pato)youtuberzy, (pato)celebryci i Marcin „El Testosteron” Najman. Do tej pory nie zdarzyło się jednak, by na ring wyszedł polityk i to nie zwykły, szeregowy poseł, ale były premier nominowany na to stanowisko przez samego Jarosława Kaczyńskiego z czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego. A to właśnie miało miejsce w czasie Collins Charity Fight Night.

Screen z Player.pl

Jego przeciwnikiem był Rafał Collins – brat Grzegorza. Razem tworzą duet prezenterów telewizyjnych (mają swoje programy na TVN Turbo i Discovery Channel Polska) i działaczy społecznych znany jako Bracia Collins.

Pojedynek na ringu miał wymiar nie tylko sportowy, ale i charytatywny. Licytowane były różne przedmioty, w tym m.in. rękawica podpisana przez Tysona i korki Neymara. Dochód ze sprzedaży zasili konto Fundacji Braci Collins.

Walka bokserska Marcinkiewicz vs. Collins zakończyła się remisem.

Jak na amatorską walkę, nie była zbyt porywająca, ale na pewno wyrównana. Każdy z zawodników wyłapał po kilka solidnych strzałów na twarz, a były premier nawet i na korpus. Marcinkiewicz po ciosie zgiął się, jęknął z bólu i był liczony przez sędziego.

Wytrwał jednak do końca trzeciej rundy. Pojedynek zakończył się remisem, bo Collins został ukarany za ciągłe odwracanie się. W komentarzu po ogłoszeniu wyniku były premier nawiązał do swojego słynnego „yes, yes, yes”. Powiedział, że dalej będzie ćwiczył boks, bo „trenuje charakter”, ale nie weźmie już nigdy udziału w takiej publicznej walce.

Karta walk środowego wydarzenia w warszawskim hotelu Marriott prezentowała się intrygująco. Na ringu starł się pogromca Najmana z Fame MMA – Taxi Złotówa, który również zremisował z Sebastianem Przybyszem. Grzegorz Collins wygrał z Piotrem Świerczewskim, a Albert „Dragon” Sosnowski pokonał Przemysława Saletę.

Czy Rafał Trzaskowski przyjmie wyzwanie jednego z Braci Collins?

W evencie nie wzięła udziału zapowiadana wcześniej Joanna Jędrzejczyk, raper Liber, były mistrz KSW Marcin „Polish Zombie” Wrzosek, czy Mateusz Janusz z duetu FitLovers. Na widowni pojawił się za to Bartłomiej Misiewicz i Liroy.

To była pierwsza edycja Collins Charity Fight Night, ale nie ostatnia. Rafał Collins na koniec wyzwał na pojedynek Rafała Trzaskowskiego. Pieniądze z aukcji prowadzonych w czasie drugiej gali mają być zbierane na powstańców warszawskich. O ile prezydent stolicy podniesie rękawicę.

Retransmisję z gali Collins Charity Fight Night możecie obejrzeć na Playerze.

* zdjęcie główne: screen z Player.pl