1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Matt LeBlanc to wujek z wesela, który nie jest obleśny. Internauci oszaleli na jego punkcie po odcinku specjalnym „Przyjaciół”

matt leblanc joey przyjaciele wujek z wesela memy
143 interakcji
dołącz do dyskusji

Można było przewidzieć, że specjalny odcinek „Przyjaciół” będzie najważniejszym wydarzeniem popkulturowym maja. Jednak to, co się dzieje się teraz w internecie, to jakiś kosmos. Wiecie, że Irlandczycy uznali, że Matt LeBlanc jest wujkiem ich wszystkich? Trzeba trochę postawić ich do pionu.

„Przyjaciele: Spotkanie po latach” miało premierę w zeszły czwartek. Nie był to odcinek fabularny, jak większość oczekiwała, ale program w formie talk-show prowadzony przez Jamesa Cordena z quizami, scenkami oraz licznymi, niespodziewanymi gośćmi – pojawiła się m.in. Lady Gaga, Justin Bieber, czy BTS (wszyscy zostali ocenzurowani w Chinach). Fani wzruszali się i dowiadywali zupełnie nowych rzeczy o swym ulubionym serialu.

W internecie wciąż trwają dyskusje na temat odcinka specjalnego. Zielono-biało-pomarańczowa część Twittera w miniony weekend pękała w szwach od memów z aktorem wcielającym się w „Przyjaciołach” w postać Joeya Tribbianiego.

Dostrzegli w nim wujka/tatę/kuzyna, którego ma lub chociaż zna każdy. LeBlanc urodził się w Newton i faktycznie w jego żyłach płynie ułamek irlandzkiej krwi, ale nie to było powodem.

Kadr z „Przyjaciele: Spotkanie po latach” / HBO GO

53-letni aktor wydawał się najbardziej wyluzowany spośród całej ekipy. Siedział sobie na uboczu z rękami założonymi na swym mięśniu piwnym, co chwilę sypał anegdotkami, a uśmiech niemal nie schodził z jego twarzy. No kto nie ma takiego członka w rodzinie?

Na poniższym zdjęciu z irlandzkiego pubu Matt LeBlanc tak się zlał z otoczeniem, że aż trudno go dostrzec.

Matta LeBlanca okrzyknięto „irlandzkim wujkiem” (ang. „irish uncle”).

Irlandczycy zaczęli opisywać typowe sytuacje, do których sposób, w jaki siedział LeBlanc i jego mina, są niesamowicie adekwatne. Niektórzy już nazwali go nowym Bernie Sandersem, którego fota w rękawiczkach z inauguracji Joe Bidena również obiegła sieć.

„Matt LeBlanc to twój wujek na weselu, który kupuje ci za dużo piw, myli twoje imię z twoim rodzeństwem i słodko przewraca oczami patrząc na pijaną ciocię tańczącą do Dancing Queen napisał muzyk Gav. W kolejnym poście dodał, że w Irlandii generalnie unika się open barów. „To nie brak szacunku, że weselnik sam zapłaci za swoje 37 drinków lol” dodał.

„Matt LeBlanc wygląda jak tata w święta, który cieszy się, gdy rozpakowujesz prezenty, choć nie ma pojęcia, co jest w środku, bo wszystko kupiła mama” — napisała użytkowniczka Twittera o nicku Gem. W moim przypadku jest to tak akuratne, że nie mam pytań.

„Matt LeBlanc to twój wujek, gdy rodzice zmusili 6-letniego ciebie do zaśpiewania w czasie rodzinnego obiadu piosenki, której nauczyłeś się w szkole” — czytamy w kolejnym tweecie, na którym LeBlanc ma skupioną i zaintrygowaną minę. Gdzieś już to widziałem.

Matt LeBlanc to Joey, a Joey to Matt LeBlanc.

Joey był zawsze moją ulubioną postacią z „Przyjaciół” i mam wrażenie, że nie było to tylko sitcomowe alter ego Matta LeBlanca, ale właściwie ta sama osoba (podobnie jest jeszcze tylko z Lisą Kudrow aka Phoebe). Obaj są nawet aktorami! Kiedy LeBlanc opowiedział w jak komicznych okolicznościach dostał rolę Joeya, to brzmiało to scena z serialu.

Pamiętam, że było kilka etapów [castingu]. Na ostatni zabrałem kumpla, by przećwiczyć kwestie. Spytał: „Serial jest o grupie przyjaciół?”. „Tak”, a on na to: „Więc powinniśmy się napić jak przyjaciele”. Świetny pomysł!” - odparłem. Pamiętam, że obudziłem się w jego mieszkaniu w środku nocy. Musiałem do toalety, ale za szybko wstałem. Nie wierzę, że to mówię, ale straciłem przytomność. Zdarza się. I upadłem na kibel. Wyrżnąłem nosem o sedes. Zszedł mi z nosa kawał skóry. Spojrzałem w lustro, krwawiłem, byłem przerażony. Musiałem pójść na ostatni casting z wielkim strupem na nosie. Marta Kauffman (jedna z twórczyń serialu -red.) spytała: „Co ci się stało?”. Powiedziałem prawdę i dostałem robotę.

Matt LeBlanc o tym jak dostał rolę w „Przyjaciołach”

No czy to nie brzmi, jak anegdota opowiadana przez waszego wujka? Ta historia pasuje do praktycznie każdego zawodu, dlatego jeszcze bardziej działa na wyobraźnię.

Kadr z „Przyjaciele: Spotkanie po latach” / HBO GO

Matt LeBlanc, podobnie jak pozostałą część obsady, przyszedł na odtworzony plan serialu w maksymalnie zwyczajnym stroju. Kiedy sobie przypomnimy, że zgarniali po milion baksów za odcinek, a potem spojrzymy na jego Superstary – buty kultowe, ale za niecałe 100 dolarów, to czujemy z nim pewne pokrewieństwo dusz.

Tym, czym naprawdę wyróżniał się, to luźne podejście nie tylko w kwestii ubioru. Chyba jako jedyny z „Przyjaciół” nie poddał się aż tylu zabiegom z medyny estetycznej, nie kryje się też z bebzolem, ale używa go jako podpórki. Ma totalnie wywalone na swój wygląd, a przy tym nadal nie brak mu charyzmy, czaru i pewności siebie. Właśnie tym skradł serca Irlandczykom – i nie tylko.

Kadr z „Przyjaciele: Spotkanie po latach” / HBO GO

Tacy wujkowie są również w Polsce, nie tylko na weselach. Matt LeBlanc wpisuje się w stereotyp wujka-gentlemana, który lubi się napić, pogadać o życiu i nie odwali przy tym żadnej krzywej akcji. Kiedy dobiję 50-tki, chciałbym być jak Matt LeBlanc.

Przyjaciele: Spotkanie po latach” możemy obejrzeć online na HBO GO.

* zdjęcie główne: kadr z „Przyjaciele: Spotkanie po latach” / HBO GO