1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. YouTube

It's a prank, ksiądz! Patoyoutuber wyspowiadał się z zabójstwa, bo uznał, że to będzie super żart

youtuber prankster spowiedz zabojstwo ksieza

Patoyoutuber Mrpm z kanału Prawdziwa Dynamika Reakcji „sprankował” czterech księży. Wyznał im w czasie spowiedzi, że zabił człowieka, a rozmowy nagrał ukrytą kamerą. Filmik jest tak żałosny, że nawet satanista na chwilę staje po stronie kleru.

„Próbowałem znaleźć porządną pracę i nie nagrywać z ukrytej kamery żartów z nieznajomych ku uciesze widzów w internecie... Nie wyszło” — pisze o sobie prankster. Łącznie jego radosna twórczość ma niemal 7 mln wyświetleń.

Kim jest Mrpm z kanału Prawdziwa Dynamika Reakcji?

Na jego kanale możemy znaleźć filmiki, na których sfingował samobójstwo zrzucając manekina z mostu (genialny temat do żartów), spojleruje finał „Gry o tron” podchodząc do przechodniów (to okrutne, ale jeszcze w granicach normy), czy odbiera dostawy jedzenia nago (każdy kurier marzy o takich widokach w pracy).

Ma też na koncie dwa dość słynne filmiki. Pierwszy z nich polegał na tym, że dał bezdomnej kobiecie 5000 złotych w zamian za skok ze spadochronem. To jeden z najbardziej perfidnych i najtańszych patentów na nabijanie wyświetleń – płacisz niewielkie, z naszej perspektywy, pieniądze potrzebującej osobie, a nietypowa akcja „charytatywna” staje się viralem.

W tym przypadku Mrpm zagarnął 1,8 mln wyświetleń. Swego czasu bezdomnych wykorzystywało wielu youtuberów, m.in. Marcin Dubiel, który rozdawał ludziom śpiącym na ulicy buty projektu Kanyego Westa za 1000 zł.

Mrpm był również antybohaterem skandalu w zeszłym roku, kiedy z kumplem przebrał się za policjantów, którzy „nadużywali władzy”. Głównie polegało to na tym, że dołączali się do osób pijących alkohol pod chmurką, ale też pokazywali jednej z kobiet pałkę mówiąc, że „mają czym się pochwalić”. Himalaje humoru, doprawdy.

Sprawa została zgłoszona na prokuraturze (nie można podszywać się za funkcjonariuszy), a policjanci byli wściekli, że ośmiesza się ich wizerunek. Dodatkowo nagranie nie było oznaczone jako prank. Niektórzy widzowie mogli pomyśleć, że to wydarzyło się naprawdę i ktoś wrzucił do sieci filmik nagrany ukradkiem smartfonem.

Tym razem na celowniku autora youtube'owego kanału Prawdziwa Dynamika Reakcji znaleźli się księża.

Popełniłem najcięższy grzech, zabiłem człowieka niechcący, niespecjalnie – wyznał jednemu z duchownych. Nie zgłosił tego jednak na policji i przeszedł, bo nie wie co z tym zrobić. Tłumaczył, że pokłócił się z kolegą i niechcący zabił go w trakcie przepychanki. – Leży u mnie teraz w workach na śmieci na balkonie – dodał.

Księża zachowywali stoicki spokój i radzili mu, by czym prędzej poszedł na policję, bo w innym wypadku będzie niosło to za sobą większe konsekwencje, a poza tym będzie go gryzło sumienie.

Najmłodszy mówił mu, że „trzeba zrobić wszystko żeby sprawa wyszła na jaw. To ciało będziesz trzymał? To trzeba zgłosić”. To właśnie on, całkiem słusznie zauważył, że o ile można jakoś wyjaśnić nieszczęśliwy wypadek, o tyle trzymanie ciała na balkonie to już świadoma decyzja.

Youtuber starał się też wzbudzić litość księży i podkreślał swoją bezradność. Zarzekał się, że jest młody, boi się więzienia, chciałby być na wolności, poznać dziewczynę. Duchowni przejęli się tym, obiecywali, że będą się za niego modlić.

Za pokutę dostał u jednego odmówienie raz „Ojcze nasz”, u innego miał przez 30 dni odmawiać cały różaniec. Tylko najmłodszy ksiądz nie dał mu rozgrzeszenia, bo uważał, że dopiero po pójściu na policję „morderca” będzie na to gotowy.

Podobnie jak w przypadku policjantów – filmik tylko dodatkowo nakręca wojnę polsko-polską. Sam nie darzę Kościoła zbytnią sympatią, ale – po pierwsze – nie każdy facet w koloratce to diabeł wcielony i nie można wszystkich wrzucać do jednej szufladki po obejrzeniu dokumentu braci Sekielskich.

Po drugie, jestem w stanie sobie wyobrazić, jaką siekę z mózgu robi usłyszenie od rozmówcy, że ten zamordował człowieka. I nie możesz z tym nic zrobić, bo obowiązuje cię tajemnica spowiedzi. Na filmiku nie było pokazane, że wraca i mówi, że to był prank, więc ci księża pewnie cały czas się teraz zadręczają.

Osoby wierzące, widząc takie nagranie, mogą z kolei generalizować i uznawać, że każdy ateista to kawał ch... ama. Jedyny pozytyw z tego „pranku” jest chyba taki, że pokazał, że księdzu można faktycznie wygadać się ze wszystkiego, a on cię wysłucha i jeszcze ci doradzi. Skecz przyniósł zupełnie odwrotny efekt.

Czy to są jeszcze pranksterzy, czy już socjopaci?

Jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie miesiąc temu, na ustach internautów był Kamerzysta, który z ziomkami robił sobie jaja i poniżał chłopaka niepełnosprawnego intelektualnie. Ostatecznie trafił do aresztu, który potem został jeszcze przedłużony. Z kolei dwa miesiące temu Gargamel nagrał przegląd jednego z największych raków polskiego youtube'a – pranksterów, którzy przeszkadzają innym w pracy – np. ekspedientkom w Żabce.

Niektóre przykłady striggerowały mnie nawet bardziej niż ten filmik ze spowiedzią. Szczególnie ostatni pato-tiktoker, który w namolny i kompletnie nieśmieszny sposób zaczepiał budowlańców, ochroniarzy i dostawców. Na szczęście jego konto już zostało skasowane.

To najgorszy podgatunek pranksterów. Dlaczego? Wychowałem się na Jackassach, którzy też odwalali takie grube akcje, ale głównie we własnym gronie. Jeżeli już wychodzili do ludzi, to robili sympatyczne, pomysłowe psikusy bez ingerowania w pracę lub przestrzeń osobistą nieznajomych osób. Może i były jakieś wyjątki, ale przynajmniej tak to zapamiętałem. I to było niecałe 20 lat temu, kiedy dopiero uczyliśmy się internetu.

Youtuberzy, którzy cały koncept pranka opierają na tym, że popsują komuś dzień w pracy, a potem nie czują się z tego powodu winni i robią to dalej, mają cechy socjopatów. Wystarczy wejść sobie na Wikipedię i przeczytać dwa pierwsze punkty z hasła o tym, czym charakteryzuje się osobowość dyssocjalna:

  1. bezwzględnym nieliczeniem się z uczuciami innych;
  2. silną i utrwaloną postawą nieodpowiedzialności i lekceważenia norm, reguł i zobowiązań społecznych;
  3. niemożnością utrzymania trwałych związków z innymi, chociaż nie ma trudności w ich nawiązywaniu;
  4. bardzo niską tolerancją frustracji i niskim progiem wyzwalania agresji, w tym zachowań gwałtownych;
  5. niezdolnością przeżywania poczucia winy i korzystania z doświadczeń, a w szczególności – z doświadczanych kar;
  6. wyraźną skłonnością do obwiniania innych lub wysuwania pozornie możliwych do uznania racjonalizacji zachowań, które są źródłem konfliktów z otoczeniem.

Nie jestem też za cenzurowaniem internetu. Dlatego nie napiszę, że jeśli nie chcecie, by socjopaci przejmowali YouTube'a, to wystarczy zgłosić filmik, naciskając trzy kropeczki przy okienku z wideo.

* Zdjęcie główne: kadr z PRAWDZIWA DYNAMIKA INTERAKCJI / YouTube