1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Polska celebrytka wyśmiewa... polskie celebrytki. I wiecie co? Ma rację

sara boruc mannei celebryci moda instagram

Sara Boruc-Mannei, celebrytka i żona byłego bramkarza reprezentacji Artura Boruca, zjechała od góry do dołu gwiazdy polskiego show-biznesu. Nie podała konkretnych nazwisk, ale uwypukliła pewne zjawisko, przez które ludzie wierzą, że popularne instagramerki pławią się w luksusie. Ten splendor zwykle jest wypożyczony.

Sara Boruc-Mannei próbowała swoich sił m.in. jak piosenkarka – wydała nawet płytę pod swoim rodowym nazwiskiem (jej tata, Khalid Mannei, urodził się w Jordanii), ale przeszła bez szału. Co innego jej ubrania. Niedawno rozkręciła swoją markę modową i jest rozchwytywana przez celebrytki. Problem w tym, że mało kto chce płacić za jej ciuchy.

Wyobraźcie sobie, że są osoby w polskim show-biznesie (nie będę nazywać ich gwiazdami), które dają mi unfollow, bo im nie pożyczam rzeczy z mojej marki. Czaicie to? Ja nie ogarniam. Szczególnie że to są osoby, które totalnie stać, żeby kupili sobie rzeczy, wsparły młodą markę.

Sara Borus-Mannei / InstaStory

Od razu przypomina nam się afera z inluencerkami, które w wakacje w 2019 roku żebrały o darmowe jedzenia w zamian za zrobienie restauracji reklamy na Instagramie. Ich „oferty nie do odrzucenia” nasiliły się w związku z festiwalem Open'er, który jest też „zjazdem” instagramerek. Jedna z nich np. chciała „możliwości picia Aperolu do woli”. Miało to też negatywne konotacje, ponieważ oferowały pozytywną recenzję, nawet jakby im danie nie smakowało. I tym samym wprowadzały w błąd internautów.

Boruc naświetliła inne szkodliwe zjawisko, ale równiez związane z popularnym serwisem społecznościowym. „To, że ja mam pieniądze prywatnie, nie oznacza, że ta marka ma pieniądze. Nie rozumiem, dlaczego młoda marka ma obdarowywać bogate, rozpuszczone osóbki, a te osóbki nie dają nic w zamian tej marce. Myślę, że to tak działa ze wszystkimi markami w Polsce i to jest bardzo przykre. Taka anegdotka z rana. W każdym razie nie obrażajcie się na mnie, gwiazdy. Ja nie jestem od decydowania, komu pożyczamy, komu dajemy” komentowała celebrytka.

Pożyczane ciuchy to standard w show-biznesie i na Instagramie.

Jest wiele teorii na temat naklejek na fullcapach. Jedna z nich mówi o tym, że wykreowana moda tak naprawdę wzięła się z teledysków – raperzy kupowali czapki, ale po dniu zdjęciowym je zwracali. Dlatego właśnie nie zrywali hologramów. Widzowie jednak wzięli to za nowy trend i tak już się przyjęło. Zostało to bezbłędnie wyśmiane w poniższym skeczu Keegana-Michaela Keya i Jordana Peele'a.

Pośmialiśmy, ale teraz czas na mroczną stronę takich zwrotów i wypożyczania ubrań. To prawdziwa plaga. Firma Barclaycard przeprowadziła w 2018 roku badanie, z którego wynika, że aż 9 procent klientów kupuje ciuchy, by wrzucić fotkę na Instagram i potem zwrócić. Rok później Bezprawnik.pl pisał, że ogólnie 12 procent towarów kupionych w internecie jest oddawanych do sklepu.

Ułatwieniem dla instagramowych przebieranek są z pewnością darmowe przesyłki, a będąc influencerką przecież nie wypada pokazać się dwa razy w tej samej stylizacji. Dlatego już powstają firmy nastawione wyłącznie na wypożyczanie markowych strojów na jedną sesję.

Nie będę tutaj jednak roztkliwiać się nad stratami gigantów odzieżowych, ale nad fatalnym wpływem tego zjawiska na środowisko. Firmie nie opłaca się później doprowadzać zwracanego towaru do ładu (szczególnie jeśli mamy do czynienia z sieciówkami sprzedającymi tani badziew), więc je po prostu niszczy lub w najlepszym wypadku oddaje pracownikom czy fundacjom.

Jeśli trafią na śmietnik, będą rozkładać się wiele lat, bo trudno tez recyclingować stworzone z nich sztuczne materiały. Z kolei np. H&M czy Burberry już jakiś czas temu przyznały się otwarcie do spalania niesprzedanych ubrań, by nie zaniżały wartości marki na rynku wtórnym.

Dlatego instagramer(k)om polecam poszperanie w second handach. Dawanie drugie życia ciuchom jest tanie i ultramodne, bo eko. I gwarantuję, że można tam znaleźć takie skarby, o których nawet Kardashiankom się nie śniło.

* Zdjęcie główne: https://www.instagram.com/mannei_is_her_name/

Oscarowe i głośne tytuły możesz obejrzeć w CHILI za darmo dzięki nowej promocji Logitech – sprawdź