Media  /  Opinia

A mówili, że telewizja umiera. Polacy wolą oglądać „Wydarzenia”, niż czerpać informacje z Facebooka

Picture of the author

Dawno temu w wielu poważnych dyskusjach pojawiały się głosy, że internet to przyszłość, a los klasycznej telewizji jest już policzony. Nic podobnego się jeszcze nie wydarzyło, a według najnowszych badań Polacy bardziej ufają wszystkim programom informacyjnym niż mediom społecznościowym.

Internet to bez dwóch zdań wynalazek, który w wyraźny sposób zmienił życie na Ziemi i pełni niezwykle istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu naszej cywilizacji. Jak zwykle w przypadku tego typu wiekopomnych zmian część przewidywań dotyczących globalnej sieci okazała się zbyt ostrożna i zachowawcza, a część poszła zdecydowanie za daleko. Raz za razem okazuje się choćby, że doniesienia o rychłej śmierci klasycznej telewizji były zdecydowanie przedwczesne.

Telewizja ewoluuje i zmienia się, ale daleko jej do stanu agonalnego, który wielu ekspertów wieszczyło lata temu. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele, ale jednym z najważniejszych jest obecny stan internetu zdominowanego przez media społecznościowe. Trudno sobie wyobrazić miejsce, które byłyby bardziej chaotyczne i podatne na subiektywne odczucia niż Facebook, YouTube czy Twitter. Nie pozostaje to bez wpływu na użytkowników sieci, którzy według nowego badania IBRIS oraz Instytutu Badań Internetu i Mediów Społecznościowych są nieufni wobec informacji przekazywanych tymi kanałami.

Tylko 29 proc. Polaków uważa media społecznościowe za główne źródło informacji.

Jak podaje IBIMS na swojej stronie internetowej, uplasowało to Facebooka czy Twittera dopiero na 6. miejscu spośród wskazywanych odpowiedzi. Zdecydowanie najpopularniejszym wyborem okazały się portale internetowe, które uzyskały wynik na poziomie 67 proc. Co więcej, każde istotne telewizyjne źródło informacji wypadło w badaniu lepiej lub mniej więcej równie dobrze jak media społecznościowe.

Spośród głównych wydań wieczornych serwisów informacyjnych najwięcej respondentów (38,1 proc.) wskazało „Wydarzenia” Telewizji Polsat. Na kolejnych pozycjach znalazły się zaś „Fakty” TVN-u, „Wiadomości” stacji TVP oraz programy TVN24. Wygrana „Wydarzeń” to zapewne wynik trwającej już od kilku lat wojenki między TVP i TVN-em, która nie wpływa pozytywnie na wiarygodność obu telewizji. Zresztą już czekam na jakiś soczysty komentarz Centrum Informacji TVP lub samego prezesa Jacka Kurskiego, w którym oskarży się twórców badania o machlojki i oszustwa. Bo przecież każdy widz „Wiadomości” wie, że „Wiadomości” są najlepsze na świecie. Co powiedziano mu oczywiście w trakcie „Wiadomości”.

Fakt, że Facebook i Twitter przegrywają z politycznie nakierowanymi programami TVP najlepiej obrazuje obecną sytuację.

Wydawać by się mogło, że w sytuacji tak głębokiej polaryzacji politycznej media teoretycznie wolne i tworzone oddolnie będą cieszyć się większym zaufaniem. A tymczasem social media straciły względem poprzedniego badania ze stycznia aż 9 punktów procentowych. W teorii w ciągu jednego kwartału nie mogło się zmienić tak wiele, ale przecież nie zabrakło w tym okresie rozmaitych afer i aferek.

Dlatego coraz wyraźniej wybrzmiewają głosy niezadowolenia z funkcjonowania mediów społecznościowych. Na początku roku prawicy zamarzyło się nawet zrobienie własnego Facebooka wolnego od politycznej poprawności, ale eksperyment pod tytułem Albicla poniósł sromotną porażkę. W dłuższej perspektywie nie sposób jednak nie zauważyć, że z powodu nadgorliwych algorytmów internet stał się nudny. Wielu z nas ma tego dosyć, gdyż Facebook i Twitter serwują nam w kółko te same informacje.

Nawet „Wydarzenia” czy „Fakty” mają w sobie więcej charakteru i wiarygodności niż Mark Zuckerberg.

Inna sprawa, że po kolejnym wycieku danych z początku kwietnia serwis robotycznego Marka wydaje się jeszcze mniej wiarygodnym bankiem naszych prywatnych informacji niż kiedykolwiek wcześniej. A to niemałe osiągnięcie, bo przecież od lat z zaufaniem do tej firmy nie było zbyt dobrze.

Zresztą wynik przywołanego badania tylko to potwierdza, skoro do rangi informacyjnych liderów urastają „Wydarzenia”, których prowadzący Bogdan Rymanowski uznał niedawno królową foliarzy Edytę Górniak za ekspertkę w temacie szczepień i koronawirusa. Czego nie rozumiecie? Po prostu zawsze może być gorzej.

Oscarowe i głośne tytuły możesz obejrzeć w CHILI za darmo dzięki nowej promocji Logitech – sprawdź

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst