Trendy  /  Artykuł

Reklama kanapki obraziła uczucia fanów muzyki klasycznej. Spot McDonalda zderzył się z Polską

Picture of the author
167 interakcji
dołącz do dyskusji

McDonald's wypuścił spot promujący burgery WieśMac. Reklama nie przypadła jednak do gustu entuzjastom muzyki klasycznej, bo rzekomo utrwala szkodliwe stereotypy.

Światy kultury wysokiej i niskiej przenikały się już tak często, że wydaje się, że w XXI wieku jest on już tylko sztucznie podtrzymywany. Niemniej wciąż krążą wokół nich szkodliwe stereotypy. McDonald's reklamując WieśMaca postanowił się nieco nimi zabawić. W nowym spocie sieci restauracji oglądamy parę narzeczonych, którzy po spotkaniu w filharmonii z rodzicami dziewczyny jadą do „Maka”, aby trochę wyluzować. Pod koniec okazuje się, że teściowie bohatera zmierzają w tę samą stronę, słuchając w aucie rozrywkowej muzyki.

Brzmi to niewinnie i jest bardzo w stylu reklam McDonald's.

Niedługo po emisji spotu pojawiły się jednak w sieci kontrowersje z nim związane. Internauci zaczęli zarzucać restauracji, że utrwala szkodliwe stereotypy, więc komentarze pod filmem zostały wyłączone. Ale mleko się rozlało. Sprawą zajęli się blogerzy. Na facebookowym fanpage'u Nadia Attavanti Blogerka Klasycznie Muzyczna pojawił się post ostro krytykujący wideo promujące słynną markę:

Według środowiska spot nie tylko dyskredytuje muzykę klasyczną i utrwala szkodliwe stereotypy dotyczące jej miłośników, ale też infantylizuje VII Symfonię Szostakiewicza. Historia jej powstania wiąże się z oblężeniem Leningradu i wojenną tragedią. A można było zrobić to inaczej. Bez tworzenia sztucznych podziałów.

Tak przynajmniej twierdzi autor fanpage'a Orfeum Borkowskiego. Na Facebooka bloger wrzucił spot portugalskiego oddziału McDonald's, w którym muzyka klasyczna została wykorzystana, aby „jednoczyć, a nie grać na najniższych instynktach”:

Zupełnie inne zdanie ma druga strona sporu.

W oświadczeniu przesłanym portalowi Nowy Marketing przedstawiciele polskiego oddziału McDonald's zapewniają, że przekaz oparty jest na historii związanej z napięciem związanym z pierwszym, oficjalnym spotkaniem z rodzicami partnera/partnerki, więc sytuacji całkowicie uniwersalnej. Celem reklamy nie jest tym samym „deprecjonowanie formy sztuki ani żadnego gatunku muzycznego”.

W tym sporze rację wypada przyznać McDonald's. Trudno tak naprawdę doszukać się w reklamie czegoś niestosownego. Ale przykład kontrowersji, jakie narodziły się wokół reklamy, daje wyraz prawdzie, że niemożliwe jest zrobienie czegoś, czym ktoś nie poczułby się urażony.

Oscarowe i głośne tytuły możesz obejrzeć w CHILI za darmo dzięki nowej promocji Logitech – sprawdź

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst