1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Nie regulujcie odbiorników! To nie porno, to Netflix. „Sexify” opowie o seksie post-millenialsów

sexify netflix serial o czym jest

„Sexify”, nowy polski serial o seksie, technologiach i związkach, już jutro na Netfliksie. Trzy bohaterki, Natalia, Paulina i Monika, łączą siły, by powiedzieć światu o kobiecym orgazmie. Przy okazji na nowo odkrywają siebie, a my przyglądamy się bliżej dzisiejszemu pokoleniu 20-latków.

Jest ich trzy: Natalia, Paulina i Monika. Natalia – jak mówi o niej portretująca ją Aleksandra Skraba – to dziewica, nerdzica i introwertyczka.

Jest przerażona relacjami i spotkaniami z ludźmi. To dziewczyna skupiona na osiągnięciu sukcesu. Wydaje jej się, że wtedy, gdy ten sukces osiągnie, będzie mogła zasłużyć na szacunek ludzi. Jest przekonana, że tylko w taki sposób będzie coś warta – dodaje Skraba.

Paulina, jej najlepsza przyjaciółka, to nieco wycofana przykładna narzeczona, która wciąż poszukuję własnego „ja”.

Nie chce już być grzeczną dziewczynką – mówi Maria Sobocińska, która w serialu gra młodą kobietę. – Dąży do tego, by wyjść ze schematu, w który została wrzucona, m.in. przez rodzinę, przez Kościół. Określa siebie jako katoliczkę, ale czy jest nią tak naprawdę, trudno powiedzieć. Bardziej chodzi o to, że potrzebuje być „kimś”, bo nie wie jeszcze, kim jest.

Ostatnia z trójki: Monika. Ta jest najbardziej wyzwolona i bezpośrednia. Zbłąkana duszyczka i jednocześnie „czarna owca”, która według swojego ojca (w tej roli Cezary Pazura) zaprzepaszcza ogromny potencjał. Pozornie wydaje się, że w głowie jej tylko zabawa i kolejni faceci, których imion nie warto nawet spamiętać.

Dzięki Paulinie i Natalii odkrywa siebie na nowo – opowiada o swojej bohaterce Sandra Drzymalska, czyli serialowa Monika.

Rzeczywiście, kiedy młode kobiety połączą swoją energię, dokonuje się prawdziwy przełom. I to nie tylko w ich życiu osobistym. 20-latki wstrząsną również środowiskiem akademickim.

Studentki zaczną pracować nad aplikacją Sexify, która… ma pomóc przeżyć kobiecie orgazm. Będzie więc dużo seksu, trochę wibratorów i nie mniej jęków.

Sexify – bohaterki serialu Netfliksa. Od lewej: Monika, Natalia, Paulina

Dla każdej z nich uczelniany projekt będzie próbą ostatniej szansy. Natalia musi porzucić wcześniejszy pomysł, który – według jej uczelnianego opiekuna – jest zbyt nudny, żeby wygrać ministerialny konkurs. Paulina chce zmierzyć się z własną seksualnością, bo do tej pory robiła to tylko pod kołdrą, a stosunek trwał na oko 2 minuty i tak też można było go ocenić – 2/10. Monika, odcięta od kurka z pieniędzmi taty, chce – na początku – po prostu jakoś skończyć te studia, a w dalszej perspektywie – odzyskać kontrolę nad własnym życiem.

W „Sefixy” Netfliksa temat aplikacji jest pretekstem, by opowiedzieć o naszej seksualności w ogóle.

Serial przewrotnie burzy mity dotyczące seksu i stara się go „oswoić”. Trochę na przekór temu, z czym według aktorek spotykamy się na co dzień – wciąż brakuje otwartości i rozmów o seksie, np. w mediach.

Seks jest wciąż tabu. Wstydzimy się o tym mówić, bo nam „nie wypada”. „Sexify” pokazuje, jak ważne jest komunikowanie swoich potrzeb – mówi Maria Sobocińska.

A Drzymalska dodaje:

Powodem tego, że nie rozmawiamy o seksie, jest brak oswojenia tematu. A przecież to pewna część naszego życia, która jest zupełnie normalna. Każdy z nas teoretycznie wie, z czym to się „je”, ale z racji tego, że tak mało o tym mówimy, nie do końca wszystko rozumiemy. Nikt nas nie uczy, jak rozmawiać o seksie, a my często nie mamy tyle odwagi, żeby w ogóle o nim mówić.

W „Sexify” o seksie się mówi i krzyczy z lekkim przymrużeniem oka, ale i na poważnie.

Ściera się tutaj język, który niektórzy mogliby określić jako wulgarny (Monika mówi np. o „kutasie”), z tym „biologicznym” preferowanym przez Natalię. Ta z kolei w ogóle nie wie, jak o seksie mówić, ani tym bardziej jak rozmawiać o nim z płcią przeciwną.

To wszystko (fakt, że mało rozmawiamy o seksie – przyp. red.) jest efektem braku tego tematu, ale i specyfiki języka polskiego. Istnieje krzywdzące przekonanie, że o seksie się nie rozmawia, tylko się go uprawia. Mamy bardzo mało określeń na intymne części ciała i one zazwyczaj kojarzone są z wulgaryzmami – wyjaśnia Skraba.

Twórcy „Sexify” (Kalina Alabrudzińska i Piotr Domalewski) konfrontują różne spojrzenia na seks – zestawiają wyzwolonych z tymi, którzy wciąż szukają swojej drogi i eksplorują własną intymność, a także pokolenie post-millenialsów z ich rodzicami. Opowieść o seksualności to też próba zwrócenia uwagi na komunikacji i porozumienie między ludźmi. A wszystko to podlane jest pastiszem, żartem i teledyskowym montażem. „Sexify” chce być bezkompromisowy.

„Sexify” to głównie serial dla młodych ludzi, którzy nadal szukają siebie i w ich życiu pojawia się temat seksu. Na pewno jest dla kobiet, ale mężczyźni też znajdą w nim coś dla siebie, choćby odpowiedź na pytania, o czym myślą kobiety i co to znaczy być dzisiaj kobietą – twierdzi Sobocińska.

Premiera nowego polskiego serialu Netfliksa – „Sexify” – już w środę, 28 kwietnia na Netfliksie.

Oscarowe i głośne tytuły możesz obejrzeć w CHILI za darmo dzięki nowej promocji Logitech – sprawdź