Audiobooki  /  News

Spotify drożeje w Europie. Nawet Apple Music będzie tańsze

spotify abonament

Muzyki i podcastów na Spotify słuchają setki milionów osób, ale nie wszyscy za to płacą. Właściciele i udziałowcy serwisu nie są najwidoczniej zadowoleni z zeszłorocznych wyników, więc skorzystają z najprostszej opcji – podwyższą ceny abonamentu. Na początek w Wielkiej Brytanii.

Spotify na koniec 2020 roku miał 345 mln użytkowników – o 11 mln więcej niż rok wcześniej. To robi wrażenie. Jednak ponad połowa (199 mln, o 30 proc. więcej niż wcześniej) z nich korzysta z bezpłatnej wersji serwisu, która przerywa piosenki reklamami. „Tylko” 155 mln słuchaczy wykupiło konto premium.

Pomimo tego, serwis nie przynosi oczekiwanych zysków. Ba! Przy rosnących przychodach, co roku notuje straty. Pieniądze inwestuje w ciągły rozwój. W zeszłym roku, według raportu, straty netto wyniosły aż 125 milionów euro.

Również w zeszłym roku w Australii podniesiono cenę abonamentu - a konkretnie pakietu Rodzina o jednego dolara. O podwyżkach w innych krajach mówiło się już kilku miesięcy. Nie wiadomo było tylko kiedy zostaną wprowadzone i gdzie. Do teraz.

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii zaczęli dostawać maile o planowych podwyżkach, ale nie chodziło o pensje, lecz abonament Spotify.

Na Twitterze pojawiły się screeny wiadomości, jedną z nich dostał też dziennikarz portalu Mashable. Podwyżka oficjalnie ma być spowodowana wprowadzeniem nowych treści i usług. Jeden z internautów zauważył, że właściciel Spotify Daniel Ek, dopiero co ogłosił chęć kupna Arsenalu.

Z treści powyższego maila wynika, że Brytyjczycy będą już od maja płacić więcej. Np. pakiet Rodzina zdrożeje o 2 funty – z 14,99 na 16,99 (prawie 89 zł, czyli trzykrotnie więcej niż u nas obecnie). Z kolei pakiet Duo, Student i Individual wzrośnie o funta. Obecni abonenci dostają w „prezencie” jeszcze jeden miesiąc po starej cenie, czyli de facto zmiany na bankowym koncie odczują dopiero w czerwcu.

Na razie abonenci w Polsce nie dostali takich wiadomości – nawet sprawdziłem raz jeszcze pocztę, czy nie dostałem maila od Spotify. Trudno też przełożyć ewentualne podwyżki to na nasz kraj, bowiem ceny na Wyspach niby wzrosły o funt lub dwa, ale procentowo bardzo się różnią – podwyżka około 10 lub więcej (13 proc. za Rodzinę i aż 20 proc. dla Studentów). Poniżej tabelka z obecnymi cenami.

spotify ceny pakietów w Polsce
Screeny z spotify.com

To sprawi, że Spotify w UK będzie droższe od np. konkurencyjnego Apple Music (np. plan rodzinny kosztuje tam 14,99 funta, w Polsce 29,99, czyli tyle samo jak analogiczny pakiet w Spotify). Niektórzy obawiają się też odrodzenia piractwa muzycznego (co ciekawe, Ek był CEO µTorrent, a udziałowcem Spotify jest twórca Napstera Sean Parker), bo Spotify nie można odmówić tego, że miliony osób zaczęły słuchać muzyki w internecie wyłącznie legalnie.

Nikt nie lubi takich podwyżek, ale w tym przypadku boli to podwójnie, bo tak naprawdę pokrzywdzone będą osoby, które płacą.

Osoby korzystające ze Spotify za darmo nie będą mieć przecież puszczanych więcej reklam. Nikt by też nie narzekał, jeśli wzrost cen abonamentu wiązałby się z większym wsparciem dla artystów.

Jednak tajemnicą poliszynela jest fakt, że ci dostają grosze, a właściwie ułamki groszy (0,006 do 0,0084 dolara za odtworzenie, które trzeba dzielić np. z wytwórnią). Spotify tak naprawdę służy muzykom jako platforma do promocji i dotarcia do nowych słuchaczy, co też jest świetnym rozwiązaniem, ale wyżyć się z niej nie da. Chyba, że wykręcisz miliard odtworzeń jak Taco.

Aktualizacja: po opublikowaniu artykułu otrzymałem wiadomość od polskiego biura prasowego. I to jest bardzo dobra wiadomość. „Na ten moment ceny abonamentów Spotify w Polsce nie zmieniają się, więc nie mamy nowych informacji do przekazania w tym zakresie” poinformowała mnie przedstawicielka serwisu.

Oscarowe i głośne tytuły możesz obejrzeć w CHILI za darmo dzięki nowej promocji Logitech – sprawdź