1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Na myśl o audycji „Kobiety mają głos", pada na was blady strach? Spokojnie, to Trójka, poprowadzi ją facet

Kobiety maja głos trójka Kobe

Blady strach padł na Polaków. Z przerażenia drżeli obywatele od Bałtyku po Tatry, od Białegostoku po Szczecin, od Lidla po Biedronkę. Do najnowszej ramówki Trójki wprowadzono bowiem nową audycję o budzącym grozę tytule „Kobiety mają głos”. Wszystkich, którym serce zadrżało na samą myśl o tak głupawych pomysłach śpieszę jednak uspokoić – sytuacja jest opanowana, wszystko jest pod kontrolą, kontrolą najlepszą, bo męską. Audycję poprowadzi Piotr Baron.

„Kobiety mają głos" ma skupiać się na muzyce i jej bardziej rockowych odcieniach. Ten huk, który przetoczył się przez nasz kraj, to setki spadających z serc głazów – ufff, kobiety nie będą puszczane samopas przed mikrofon, głos zostanie im owszem udzielony, ale pod czujnym okiem (lub raczej uchem, wszak mówimy o radiu) prowadzącego. Co mogłoby się stać, gdyby, nie daj Boże, o tym, jakie kobiety mają głos, decydowała kobieta? Strach w ogóle iść w kierunku takich rozważań, więc, bojąc się, że ktoś mógłby czytać te słowa po północy, przestanę snuć potworne wizje – nie chcę mieć na sumieniu niczyich koszmarów i bezsennych nocy.

Media bez kobiet, media bez problemów

Na początku marca tego roku Instytut Zamenhoffa przyjrzał się temu, jak często kobiety zapraszane są w roli ekspertek do radia i telewizji. Wyniki nie zaskoczyły chyba specjalnie nikogo, kto w błękitne oko ekranu zagląda częściej niż dwa razy w roku (w Boże Narodzenie na Kevina samego w domu i Wielkanoc na Trylogię) - kobiety to tylko 21 proc. gości w mediach. Tylko gdy przez kraj przetaczały się czarne protesty, a cała Polska żyła problemami aborcji, walki o prawa kobiet i hasłami zaczynającymi się od niecenzuralnej prośby o , komentowanie rzeczywistości powierzono w dużej mierze kobietom. Spokojnie, w dużej mierze to nie znaczy w większości i wtedy, więcej mężczyzn surfowało na falach radiowych i telewizyjnych, ale dysproporcja była niewielka – 46 proc. do 54 proc. Minęły cztery tygodnie i rzeczywistość wróciła do normy, a kobiety na tylne siedzenia.

„Kobiety mają głos” - to jeszcze nic pewnego

Nie wiadomo jeszcze, czy audycja ukaże się w radiu. W Trójce, jak to ostatnio w Trójce, nie obywa się bez problemów, skandali i zamieszania. Rada Programowa Polskiego Radia odrzuciła nową ramówkę jako zbyt słabą, a sam Marek Suski oświadczył Wirtualnym Mediom, że była ona tak słaba, że nie dało się jej obronić. Dobra rada Rady może zostać bowiem kompletnie zignorowana przez zarząd Polskiego Radia, który ostatecznie podejmuje tego typu decyzje.

Polacy czekają z drżeniem serc, kobiety z drżeniem patelń.