Trendy  /  Felieton

Kiedy ktoś pyta mnie w XXI wieku, jak rozmawiać z kobietami, odpowiadam: „Nie chce mi się z tobą gadać”

Picture of the author

XXI wiek: walczymy o prawa kobiet, kobiety zajmują wysokie stanowiska, tłumaczymy, że gender to nie ideologia. Też XXI wiek: znana blogerka i była gwiazda TVP uczy mężczyzn, jak rozmawiać z kobietami, żeby dało się z nimi dogadać. Co poszło nie tak?

Kojarzycie serię memów „oczekiwania vs rzeczywistość”? W jednej z jej wariacji ludzie dzielą się wyobrażeniami z przeszłości na temat tego, jak bardzo rozwinie się ludzkość w XXI wieku, a potem zestawiają to ze stanem faktycznym i okazuje się, że nie, nie mieszkamy jeszcze na Marsie, ale za to jakichś dwóch facetów z Niemiec w 2021 roku wymyśliło super drogie i super niepotrzebne rękawiczki do wymiany tamponu. Brawo, panowie, tak trzymać, do tej pory nie wiedziałyśmy, jak sobie z tym radzić! Nie to, żebyśmy miały poważniejsze problemy z miesiączkowaniem – zniesienie tabu związanego z samą menstruacją i krwią, dostęp do środków higienicznych w ogóle czy w publicznych placówkach, możliwość wzięcia urlopu zdrowotnego, edukacja seksualna... Gdzie tam! Rękawiczki z serduszkiem (koniecznie różowe!) są niezbędne, ponieważ nie istnieją jeszcze rękawice medyczne, aplikatory do tamponów albo mydło i woda.

Zastanawiacie się pewnie, dlaczego nawiązuje do tych rękawiczek. Z prostego powodu – one są doskonałą emanacją tego, w jak głębokiej sami-wiecie-czym jesteśmy. Po światowych i polskich „tornadach” z gatunku Time's Up!, #MeToo, Strajk Kobiet, dwóch facetów (podobno feministów) dalej objaśnia nam świat. Ale świat objaśniają też inne kobiety. Tamara Gonzalez Perea, znana pod pseudonimem Macademian Girl, blogerka, była gwiazda TVP i celebrytka, znalazła sposób na to, jak chcąc zrobić coś niby dziewczyńskiego, wylądować telemarkiem za linią „seksizm kontrolowany”.

Perea ogłosiła nabór na webinar online dla mężczyzn – „Sztuka komunikacji męsko-damskiej, czyli jak rozmawiać z kobietami, żeby się dogadać”.

Dajmy sobie chwilę.

Już?

Nie?

Dobra, jedziemy dalej.

Trudno mi bez hiperwentylacji skomentować, na jak wielu poziomach te internetowe warsztaty są seksistowskie, ergo: obraźliwe. I to zarówno dla pań, jak i panów.

Zadawanie takich pytań jest po prostu idiotyczne. Równie dobrze moglibyśmy zapytać, jak rozmawiać z człowiekiem. Kobieta nie jest jakimś dziwnym stworzeniem niczym zielony stworek z UFO z ludzkich wyobrażeń. Jak rozmawiać z kobietami? S*ak.

Jak z każdym.

Uprzejmie, z empatią, miło, słuchając tego, co mówi, przyjaźnie, otwarcie, bez przemocy, bez agresji, również pasywnej, artykułując własne potrzeby i licząc się z jej potrzebami, bez krzyku, bez oceniania.

Nie dziękujcie, mam nadzieję, że zaoszczędziłam wam te 5 godzin, jakie ma trwać webinar, i kilka stówek (dokładnie: 647 zł, tak SZEŚĆSET CZTERDZIEŚCI SIEDEM ZŁOTYCH). Ustawianie kobiet w kontrze do mężczyzn, sugerując, że problem komunikacyjny wynika wyłącznie z naszej płci, jest rodem ze średniowiecza. Nie dość, że nas, kobiety, sygnuje łatką tych, z którymi „nie da się dogadać”, to z mężczyzn robi – wybaczcie – jakichś goryli czy inne makaki, które pokrzykują i popiskują, podczas gdy płeć przeciwna patrzy się na nie wyniosłym spojrzeniem kozy śruborogiej.

Czyż ta koza nie jest dostojna?

Nie wierzmy w porozumienie dusz z uwagi na płeć. To nie działa tak, że kobiety nie potrzebują zrozumieć i nauczyć się, jak rozmawiać z innymi kobietami (i mężczyznami). Potrzebują, bo są ludźmi. Nie łączy nas tajemna sieć jajowodów, które sprawiają, że rozumiemy się bez słów.

Nie podoba mi się też przenoszenie odpowiedzialności za zdrową komunikację na mężczyzn. Takie warsztaty powinny być dla obu płci, wymiana doświadczeń zapewne miałaby o wiele większą moc rażenia niż próba „wychowania facetów”.

Od razu do głowy przychodzą mi techniki manipulacyjne tzw. „pick-up artists”. Ja, powiem Tobie, jak znaleźć klucz do każdej kobiety, żebyś Ty mógł spędzić z nią udane (po)życie. Poznaj dziesięć kroków, by Twoja partnerka już nigdy Ci nie odmówiła.

Zagalopowałam się? Nie sądzę.

To fragment zapowiedzi warsztatów:

Dzięki naszemu webinarowi nauczysz się, jak wykorzystywać swoją męską energię w celu porozumienia się z kobietami, jak zaakceptować swoją wrażliwość, z jakich narzędzi korzystać na co dzień, żeby balansować swoje Ja. Na webinarze odkryjesz jednak nie tylko to, jak rozmawiać z kobietami. Dostrzeżesz też siebie jako całość, pokochasz zarówno męski, jak i żeński pierwiastek w sobie. Nauczysz się je balansować, co pomoże Ci nie tylko w relacjach z płcią przeciwną, ale też w realizacji pasji, w pracy, a nawet w finansach.

Jesteśmy w trudnym momencie jakiejś chorej wojny damsko-męskiej. Takie pseudofeministyczne warsztaty tylko zaogniają konflikt. Potrzeba raczej webinarów z komunikacji w ogóle, patrząc choćby na to, co dzieje się pod pierwszym lepszym postem na Facebooku. Może to byłoby jakimś rozwiązaniem dla par i dla radykalizujących się politycznie kobiet i mężczyzn, tyle że po dwóch stronach barykady.

Powiecie pewnie, że marudzę, że „nic mi się nie podoba” albo żebym sama zrobiła lepiej.

Staram się – rozmawiam. I takiego podejścia nam życzę. Nie „jak rozmawiać z kobietami, żeby się dogadać” a jak rozmawiać ze sobą nawzajem, żeby się zrozumieć. Bo na razie to pomysł Perey skwitować mogę tylko tylko tymi słowami:

A ona to chyba powinna wiedzieć, jak ze mną rozmawiać, czyż nie?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst