Seriale  /  Recenzja

Kosmita zostaje lekarzem z małego miasteczka, czyli „Resident Alien” — recenzja

Picture of the author

„Resident Alien” trafia na antenę Fox Polska. Serial opowiada o kosmicie, który uczy się udawać człowieka. Jego umiejętności adaptacji zostają wystawione na próbę, gdy po śmierci miejskiego lekarza zostaje mianowany na jego następcę.

Fox Polska dołączył właśnie do swojej oferty kolejną serialową adaptację komiksu, ale nie mamy tutaj do czynienia z klasyczną opowieścią o superbohaterach. Historia zaczyna się przy tym dość sztampowo, czyli od lądowania kosmity na planecie Ziemia, a więc podobnie jak w przypadku opowieści o Supermanie, ale… diabeł tkwi w szczegółach.

Akcja serialu „Resident Alien” nie jest osadzona w Smallville w stanie Kansas tylko w sennym małym miasteczku w stanie Kolorado. Przybysz nie jest w dodatku niemowlakiem, którego przysłali do nas rodzice w dniu zagłady ich planety, tylko dorosłym obcym, który trafił na Ziemię w wyniku wypadku — jego statek kosmiczny, który miał na celu zniszczyć naszą planetę, uległ awarii.

W głównego bohatera „Resident Alien” w jego ludzkiej postaci Harry’ego Vanderspeigle’a wcielił się Alan Tudyk.

Zwykle to właśnie twarz głównego przeciwnika bohaterów zwariowanego „Doom Patrol” widzimy, gdy Harry przebywa wśród ludzi, tak samo jak to tego aktora słyszymy, gdy Harry mówi do siebie i zdradza nam swoją historię (w końcu to on jest narratorem tej opowieści). Gdy jednak kosmita ma chwilę dla siebie, do akcji wkraczają spece od kostiumów oraz efektów specjalnych, którzy pokazują jego prawdziwą twarz (i nie tylko).

W momencie rozpoczęcia się serialu Harry, który od miesięcy podszywa się pod okolicznego ekscentryka, jest już całkiem nieźle zaznajomiony z naszym językiem i obyczajami. Problem w tym, że jego edukacja opiera się w głównej mierze na… oglądaniu telewizji. Jak można się domyślić, w interakcjach z Ziemianami wykazuje tyle samo gracji, co słoń w składzie porcelany.

Pech chciał, że okoliczny lekarz kopnął w kalendarz, a policja postanowiła zwrócić się o pomoc w ustaleniu przyczyn śmierci medyka do Harry’ego.

Alter-ego naszego pociesznego kosmity ma niezbędne umiejętności, by zbadać przyczynę śmierci niejakiego doktora Sama. Przebywający dotąd na uboczu obcy, aby nie spalić swej przykrywki, niechętnie zgadza się na podróż do miasta, gdzie przeprowadza sekcję zwłok. Zaznajamia się kolejno z pozostałymi bohaterami „Resident Alien” i przejmuje stanowisko badanego przez siebie nieboszczyka.

Nowy serial to typowa komedia pomyłek, a wystarczył pierwszy odcinek, by główny bohater przywitał świeżo upieczoną wdowę z mózgiem jej ukochanego w dłoni, wrzucił ciało swojego poprzednika w śnieżną zaspę i po raz pierwszy upił się w towarzystwie jego dziarskiej zastępczyni oraz hardej barmanki. Próbował też zamordować dziecko, które jako jedyne widzi jego prawdziwą twarz…

Harry zaczyna jednak odkrywać, iż ludzkość, którą poprzysiągł zniszczyć, nie jest wcale taka zła.

Już w pierwszym odcinku Harry doszedł do wniosku, iż nasza zależność od innych to nie jest słabość, tylko siła i zaczęła mu się udzielać empatia. Co prawda nadal nie ma wyczucia i gdy tylko doznał olśnienia, to otworzył wieko trumny lekarza, by kontynuować sekcję zwłok podczas pogrzebu, ale chwilę wcześniej sam zaryzykował ujawnienie prawdziwej tożsamości, by pomóc nowej koleżance…

Oprócz Alana Tudyka w roli Harry’ego w serialu pojawiają się Sara Tomko jako wspomniana nowa znajoma Asta Twelvetrees. Oprócz tego w serialu występują Corey Reynolds jako szeryf Mike Thompson, Alice Wetterlund jako D'arcy Bloom, Levi Fiehler jako Ben Hawthorne oraz Judah Prehn jako Max Hawthorne.

Jak oglądać „Resident Alien” w Polsce?

Fox Comedy wyemituje pierwsze dwa odcinku serialu „Resident Alien”, który w Stanach Zjednoczonych debiutował w styczniu tego roku, w sobotę 17 kwietnia o godz. 21:00. Kolejne odcinki będą udostępniane widzom, którzy mają do tego kanału dostęp, co tydzień w kolejne soboty.

Autorami komiksu będącego materiałem źródłowym dla serialu są Peter Hogan i Steve Parkhouse. Jego pierwsza część trafiła do sprzedaży w 2012 r. nakładem wydawnictwa Dark Horse, a seria wydawana aż do 2018 r. liczy sobie 26 zeszytów. Inspiracją dla tytułu był z kolei… napis widniejący na Zielonej Karcie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst