Seriale  /  Recenzja

Apple obwieścił koniec pandemii. „Mythic Quest” w drugim odcinku specjalnym wraca do biura

Picture of the author

„Mythic Quest: Raven's Banquet” to jeden z ciekawszych seriali w ofercie Apple TV+, który doczekał się już drugiego odcinka specjalnego. Apple obwieścił w nim właśnie koniec pandemii.

W pierwszym sezonie „Mythic Quest: Raven’s Banquet”, czyli serialu komediowym przygotowanym na zlecenie Apple’a przez studio Lionsgate oraz Ubisoft, czyli popularnego wydawcę gier wideo, poznaliśmy barwny zespół pracujący nad produkcją typu MMO przypominającą nieco „World of Warcraft”. Patrzyliśmy na ewolucję tego tytułu z perspektywy twórców, którzy odnieśli swoje pierwsze sukcesy.

Sitcom dostępny w ramach Apple TV+ okazał się duchowym następcą „Doliny Krzemowej” od HBO. Jego pierwszy sezon trafił do emisji w lutym ubiegłego roku, czyli na chwilę przed rozpoczęciem się trapiącej nas od roku pandemii, ale koronawirus nie podciął jego twórcom skrzydeł. Poszli za ciosem i nagrali naprędce odcinek specjalny pt. „Kwarantanna”.

Teraz przyszła kolej na drugi odcinek specjalny „Mythic Quest” zatytułowany „Everlight”.

Tak jak w pierwszym bonusowym epizodzie patrzyliśmy jak bohaterowie (nie)radzą sobie z pracą zdalną, tak w tym udostępnionym w piątek 16 kwietnia 2021 r. sytuacja wraca do normy. Jesteśmy świadkami ogromnej imprezy, jaką szefostwo w postaci Iana Grimma (Rob McElhenney) i Poppy Li (Charlotte Nicdao) wyprawiło dla swoich pracowników z okazji powrotu do biura.

Oczywiście widać, że pandemia jeszcze całkowicie nie ustąpiła i z tego powodu w siedzibie firmy nie pojawił się jej „największy skarb”, czyli podstarzały główny scenarzysta gry, C.W. Longbottom (F. Murray Abraham). Nie oznacza to jednak jego nieobecności w serialu — po prostu łączył się z pozostałymi członkami zespołu w obawie o jego zdrowie za pośrednictwem wideorozmowy.

Miłą niespodzianką jest obecność Anthony’ego Hopkinsa, który w „Mythic Quest: Everlight” wcielił się w rolę narratora.

Serial zaczyna się od kliszowej opowieści o walce dobra ze złem, która wymagała od króla (i królowej) zainaugurowania corocznego turnieju dającego mieszkańcom królestwa nadzieję na lepsze jutro. Po wysłuchaniu tego intro wpadamy prosto do wspomnianego biura, w którym obsada wraz z tłumem statystów — za wyjątkiem Brada od Monetyzacji, którego gra tu Danny Pudi — sobie wesoło LARP-uje.

Król i królowa, czyli Ian i Poppy, rozpoczynają turniej, a do walki stają m.in. ubiegłoroczny zwycięzca David Brittlesbee (David Hornsby), czyli producent wykonawczy gry „Mythic Quest”, oraz Jo (Jessie Ennis), czyli jego asystentka. W szranki z nimi stają testerki Rachel (Ashly Burch) i Dana (Imani Hakim), a na mocy dekretu królewskiej pary w pary połączyć muszą się członkowie turnieju…

„Everlight” okazało się do bólu przewidywalne, ale była to miła odskocznia po dołującej „Kwarantannie”.

Tak jak rok temu rzut oka na bohaterów, którzy borykają się z tymi samymi problemami, co my, był dla mnie na swój sposób kojący, tak kolejnego odcinka (lub wręcz, o zgrozo, całego sezonu!) pokazującego pracę zdalną chyba bym nie zdzierżył. Na szczęście Apple uznał, że najwyższy czas, by koronawirus dał nam spokój, przynajmniej w tym fikcyjnym świecie.

„Everlight” spełnił przy tym swoje zadanie, gdyż rozbudził mój apetyt. Po seansie trwającego pół godziny epizodu już nie mogę się doczekać premiery pełnoprawnego 2. sezonu „Mythic Quest: Raven’s Banquet”, który zapowiedziany został na 22 maja 2021 r. Przed naszymi bohaterami kolejne wyzwanie: szykują dla swoich graczy zupełnie nowy dodatek…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst