Filmy  /  Artykuł

Najgorsze, ale wciąż lepsze od „Smoleńska”. Te filmy są tak złe, że mają mniej niż 2 gwiazdki na 10

Picture of the author

Wiekopomne dzieło Antoniego Krazue, film „Smoleńsk”, którego obejrzało przynajmniej 100 milionów Polaków dotarł w końcu na „zaszczytne” pierwsze miejsce najgorszych filmów w dziejach według użytkowników serwisu IMDb. Co na to Antoni Macierewicz? Czas pokaże. Tymczasem postanowiłem sprawdzić, które filmy uważane są za lepsze od polskiej produkcji. Przed wami 10 filmów lepszych od „Smoleńska”.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Najgorsze z najgorszych, ale wciąż lepsze od „Smoleńska”. Te filmy są tak złe, że mają mniej niż 2 gwiazdki na IMDb:

Saving Christmas – ocena 1,4 na IMDb

Przedziwna quasi-komedia i średnio inteligentny wykład o tym, że Boże Narodzenie to czas magiczny. Nieznany nikomu aktor Kirk Cameron próbuje w nim przekonać niedowiarków, że Święta są wspaniałe i prawi żenujące kazania o tym, jak ważne są symbole tego okresu, wiecie, takie jak bombki na choince, objadanie się obfitymi potrawami oraz fakt, że Bóg chce byśmy w tym czasie robili masę zakupów. Dziwię się, że ten film nie był sfinansowany przez Amazona. Wielu ludzi uważa, że „Saving Chistmas” to film gorszy niż legendarny „The Room”. A to już solidna reklama.

Daniel der Zauberer – ocena 1,7 na IMDb

Polski tytuł można przetłumaczyć na „Daniel – czarodziej”. Film ten opowiada o fikcyjnych losach Daniela Küblböcka, uczestnika niemieckiego talent-show, na którego życie czyhają niecni oprawcy. Większość ludzi, która widziała to dzieło stwierdza zgodnie, że to najgorszy film w historii (ewidentnie te osoby nie widziały „Smoleńska”). Jestem w stanie w to uwierzyć, jako że podczas seansu można usłyszeć kilka piosenek napisanych przez Dietera Bohlena.

Dünyayi Kurtaran Adam'in Oglu – ocena 1,7 na IMDb

Ten film z kolei bywa nierzadko tłumaczony na „Turcy w kosmosie”. I właściwie mógłbym już więcej nie pisać. Wyobraźcie sobie turecką, niezwykle tanią i nieudolnie zrobioną miksturę „Gwiezdnych wojen” i „Battlestar Galactica”. Nie tykać na trzeźwo!

Ahoj dziewczyny – ocena 1,8 na IMDb

Filmowy debiut Adama Sandlera. I wszystko jasne. Nawet fani tego komika (których gustów nie rozumiem) przyznają, że ten film to festiwal żenady i sucharów. Także jeśli fanami nie jesteście, to już lepiej obejrzyjcie „Karierę frajera”.

W krzywym zwierciadle: Odjazdowe dziewczyny – ocena 1,8 na IMDb

W tym przypadku chyba wystarczy napisać, że główną rolę w Odjazdowych dziewczynach gra Paris Hilton. W tle napaleni studenci, mnóstwo seksualnych skojarzeń na poziomie 12-latków, fatalne aktorstwo, a wszystko to ujęte w satyrę, która satyrą być nie potrafi. Brrr... unikać jak ognia.

Ptakodemia – ocena 1,8 na IMDb

Dziś można ten film uznać, za koszmarną metaforę pandemii koronawirusa. Ornitologiczny horror „Ptakodemia” opowiada o ataku zmutowanych, chorych na ptasią grypę... ptaków. Przy tym filmie „Rekinado” wydaje się arcydziełem, a „The Room” filmem oscarowym.

Fakt, że zagrany i sfilmowany jest totalnie amatorsko i sądzę, że dzisiejsi 8-latkowie ze smartfonami nakręcili by to lepiej, jest dopiero początkiem problemów. Ten film praktycznie nie ma scenariusza, a główny motyw fabularny rozpoczyna się gdzieś tak około 45 minuty seansu. Efekty specjalne, przede wszystkim sama prezentacja ptaków, powstały chyba na Pegasusie. Czegoś tak złego w życiu nie widziałem. Nawet amatorski twórca efektów specjalnych na komputerach z początku lat 90. zrobiłby w swoim mieszkaniu coś znacznie lepszego.

Gdyby nie to, że przed 40 minutą filmu zapewne zaśniecie, to mielibyście niezły ubaw z finału tej produkcji. Podziwiam odwagę ludzi, którzy się pod tym podpisali. Tym samym, mam coraz większy szacunek do Tommy'ego Wiseau, i stwierdzam, że jego „The Room” wcale nie był aż tak zły.

Manos: Ręce przeznaczenia – ocena 1,9 na IMDb

Ten film kosztował raptem 19 tys. dol. Przyznam jednak, że tego po nim nie widać. To znaczy wygląda źle i jest fatalnie zagrany oraz wyreżyserowany, ale po takim budżecie spodziewałbym się czegoś o wiele gorszego. Tym niemniej nie spodziewajcie się cudów – „Manos - Ręce przeznaczenia” kręcony był bez dźwięku, a aktorom (jeden z nich grał pod wpływem narkotyków) głosy w postprodukcji podłożyły łącznie... trzy osoby. To jednak jeden z tych filmów, które są tak złe, że w niektórych kręgach uchodzą za kultowe.

Superdzieciaki: Geniusze w pieluchach II – ocena 1,9 na IMDb

Przeczytajcie opis tego filmu, mówi więcej niż niejedna recenzja: „Grupa niezwykle inteligentnych brzdąców znalazła się w środku eksperymentu nad rozszyfrowaniem kodu dziecięcej mowy, prowadzonego przez bardzo wpływowego biznesmena. Maluchy muszą zmierzyć się z podstępnym przemysłowcem i stoczyć wyścig z czasem aby chronić dzieci z całego świata”. Teraz obejrzyjcie zwiastun i odpowiedzcie mi na dwa pytania: 1) Czemu pierwsza część filmu „Superdzieciaki: Geniusze w pieluchach” nie znajduje się tak wysoko/nisko na tej liście IMDb? 2) Czemu „Superdzieciaki: Geniusze w pieluchach II” nie są na pierwszej pozycji najgorszych filmów w dziejach?

Muza i meduza – ocena 1,9 na IMDb

Temu filmowi już za sam tytuł należy się niska nota. Ale wystarczy, że obejrzycie zwiastun, a sami przekonacie się, że to kolejne „wybitne” dzieło z Paris Hilton w roli głównej nie nadaje się do oglądania. No chyba, że lubicie patrzeć na cieknące z nosa flegmy, zgrzybiałe palce u stóp i w ogóle macie ochotę na bratanie się z obleśnością ludzkiej fizjologii. Ktoś gdzieś tam uznał, że to zabawne. Mam nadzieję, że ta osoba ma już za sobą solidną terapię.

Totalny kataklizm – ocena 1,9 na IMDb

Gdzie się podziały tamte parodie? Niestety ten podgatunek komedii umierał w męczarniach na początku XXI wieku, a film „Totalny kataklizm” był jego gwoździem do trumny. Jak tytuł wskazuje twórcy obrali sobie za cel sparodiowanie przede wszystkim hollywoodzkich filmów katastroficznych (plus paru produkcji o superbohaterach). Jeśli macie iloraz inteligencji większy niż pół rozmiaru waszego buta, a żenująco nieśmieszny i obraźliwy dla waszych szarych komórek humor was nie bawi, to zalecam obejrzenie wyłącznie zwiastuna tego filmu. Więcej nie zniesiecie, nawet po paru piwach.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.