1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

„Pokazałeś mi, że jestem g*wnem" – mówi student aktorstwa o zajęciach prowadzonych przez Dawida Ogrodnika

„Pokazałeś mi, że jestem g*wnem” – mówi student aktorstwa o zajęciach prowadzonych przez Dawida Ogrodnika

Dawid Ogrodnik jest jedną z osób, które zabrały głos w sprawie doniesień o nadużyciach w łódzkiej filmówce i na innych uczelniach. Jeden z jego byłych studentów skomentował, że Ogrodnik sam stosował przemocowe metody.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o mediach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Cała sprawa zaczęła się od listu otwartego aktorki Anny Paligi. Chociaż informacje o nadużyciach, mobbingu i tzw. fuksówkach w Szkole Filmowej w Łodzi krążyły od dawna, wyznanie aktorki spowodowało, że kolejne osoby doświadczające podobnych krzywd odważyły się zabrać głos.

Głos zabrał także Dawid Ogrodnik, wspominając o Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie, na której jest wykładowcą. Według jego słów, do nadużyć dochodziło i na jego uczelni, ale osoby za nie odpowiedzialne już tam nie pracują. Do słów Ogrodnika odniósł się studiujący na krakowskiej uczelni Aleksander Kurzak.

Kiedy zobaczyłem Twój post odnośnie dziejącej się przemocy w szkołach teatralnych i jak bohatersko z tym walczysz, to poczułem się jakoś dziwnie.

A pragnę przypomnieć jakie stosowałeś metody przemocowe na mnie, moich kolegach i koleżankach z grupy na I roku, na zajęciach prowadzonych przez Adama Nawojczyka – czytamy w poście Kurzaka.

Aktor wspomina o agresywnych zachowaniach Ogrodnika i krzykach podczas jego zajęć. Pisze także o presji ciążącej nad nimi i innymi studentami i studentkami.

Piszę to wszystko, ponieważ mam niezgodę w sobie na to co teraz piszesz w mediach społecznościowych. Jakbyś zapomniał, czego się dopuściłeś na naszych zajęciach, a co nie powinno mieć miejsca – konkluduje Kurzak.

Środowisko filmowe (i nie tylko) żyje sprawą sytuacji w łódzkiej filmówce od zeszłego tygodnia. Słowa Anny Paligi na szczęście nie trafiły w próżnię. Oprócz innych osób, które w mediach społecznościowych podzieliły się swoimi wspomnieniami, do sprawy odniosła się także rektorka Szkoły Filmowej w Łodzi, Milenia Fiedler.

Jako Rektorka – pełniąca funkcję od września 2020 roku – oświadczam, że w Szkole Filmowej w Łodzi niedopuszczalne są zachowania, które noszą znamiona molestowania czy przemocowego traktowania Studentów i Studentek, i nie będą tolerowane – czytamy w oświadczeniu Fiedler.