1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Polski aktor broni Beaty Fudalej. Tak, tej Beaty Fudalej, którą Dawid Ogrodnik oskarżył o przemoc

Tadeusz Chudecki krytykuje Dawida Ogrodnika za atak w Beatę Fudalej

Beata Fudalej to jedna z najsłynniejszych aktorek oskarżonych przez studentów szkół artystycznych o mobbing i stosowanie przemocy. W obronie koleżanki po fachu stanął Tadeusz Chudecki, który przy okazji publicznie skrytykował Dawida Ogrodnika. Ale ze swoimi historiami publicznie występują kolejni dręczeni studenci.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o ważnych wydarzeniach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Polskie środowisko aktorskie w ciągu ostatniego tygodnia przeżyło prawdziwą międzypokoleniową burzę. Wszystko zaczęło się od wystąpienia absolwentki Szkoły Filmowej w Łodzi Anny Paligi, która opowiedziała o obecnych tam przypadkach stosowania przez profesorów psychicznej i fizycznej przemocy na studentach. W ślad za nią poszli kolejni młodzi aktorzy szeroko opisujący w mediach społecznościowych problemy psychiczne, w które wpędził ich stosowany na uczelniach artystycznych mobbing.

Dawid Ogrodnik jako jedna z niewielu osób postanowił wprost wymienić z imienia i nazwiska kobietę, która podobno miała zadręczać go i innych studentów. Chodziło o Beatę Fudalej znaną z takich produkcji jak „1983” czy „Plac Zbawiciela”. Opowieść popularnego aktora szybko wsparła też Alina Czyżewska, która również ma za sobą złe doświadczenia ze wspomnianą wykładowczynią. Na krytykę młodego pokolenia aktorów coraz częściej zaczęli jednak odpowiadać krytycznie nastawieni do całej sprawy starsi koledzy.

Beata Fudalej ma swoich sprzymierzeńców. List otwarty w jej obronie napisał Tadeusz Chudecki, a Krystyna Janda go udostępniła.

Aktor występujący w takich tytułach jak „Miasto 44” i „Polityka” zaczął swój wpis od zaznaczenia, że każdy przypadek należy rozpatrywać osobno. Osobiście nie spotkał się nigdy z żadnymi sytuacjami mobbingu, choć Tadeusz Łomnicki lubił czasem krzyczeć na studentów. W swojej własnej opinii Tadeusz Chudecki nigdy nie pozwoliłby nikomu w pracy zawodowej przekroczyć granicy. Jednocześnie podkreślił, że od lat zna Beatę Fudalej i jest pewny jej charakteru. Nie ma też wątpliwości, co jej zdolności pedagogicznych (choć w zasadzie nie był ich świadkiem, co sam przyznaje):

Fantazja i pogoń za ciekawym newsem nie ma granic i zahamowań. Moim zdaniem tak ma się sprawa z Beata Fudalej. Beatę znam od dawna. Jest wspaniała aktorka i moja rówieśniczka. Nigdy mnie nie uczyła ale wierzę, ze jest wspaniałym pedagogiem. Widziałem jak pracuje, jak prowadzi warsztaty i przede wszystkim jaką sama jest Artystka. Ktoś, kto wymaga, czasami musi być surowy i robić wrażenie okrutnego

– zaznaczył aktor.

Dawid Ogrodnik mocno skrytykowany przez starszego aktora za „walenie” w byłą wykładowczynię

Sprzeciw wobec nagonce i społecznemu ostracyzmowi nie przeszkodził Tadeuszowi Chudeckiemu wymienić młodszego kolegę po fachu z imienia i nazwiska. Można też odnieść wrażenie, że znany z „M jak miłość” aktor niedokładnie przeczytał wcześniejszą wypowiedź Dawida Ogrodnika. Twierdzi bowiem, że Ogrodnika nie spotkało nic złego ze strony Beaty Fudalej. A wyznanie młodego aktora opiera się na zasłyszanych opowieściach:

Podobnie Dawid Ogrodnik wykazuje się wiedza na temat swojej byłej wykładowczyni z krakowskiej akademii. Mówi co prawda, ze nic złego go od niej nie spotykało ale wielu jego kolegów tak. Można kogoś walnąć to dlaczego nie skorzystać! Zwłaszcza jak się jest „na fali” i media będą cytować moje słowa

– napisał Tadeusz Chudecki.

Tymczasem Dawid Ogrodnik w oryginalnej wiadomości opublikowanej na Instagramie wprost stwierdza, że też był traktowany w niewłaściwy sposób przez byłą wykładowczynię. Osób występujących przeciwko Beacie Fudalej jest zresztą coraz więcej. W odpowiedzi na udostępniony przez Krystynę Jandę post na przedstawienie swojej wersji wydarzeń zdecydował się aktor Teatru Polskiego w Poznaniu Konrad Cichoń.

Podawane przez niego przykłady zachowań wydają się jednoznaczne do oceny. Chodzi o przypadki wyzywania, psychicznej przemocy, a także przekraczania cielesnych granic studentów. Jednocześnie Cichoń podkreślił, że nie chodzi mu o ostracyzm wobec Beaty Fudalej, ale nie może się też zgadzać na dyskredytowanie ofiar jako niewiarygodnych i nieprofesjonalnych.

* Zdjęcie główne pochodzi z serwisu YouTube

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.