1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Gliński nie odwołał festiwalu przez film z wibratorami – ministerstwo zarzuca „Wyborczej” szerzenie fake newsów

Gliński nie widział filmu z wibratorami? Ministertwo odpowiada Wyborczej

Zorganizowany z okazji Dnia Kobiet festiwal filmowy „Herstorie” nie odbył się. Według informacji podawanych przez „Wyborczą” powodem była tematyka prezentowanych produkcji: w jednym pokazywana była fabryka wibratorów, a w drugim Krystyna Pawłowicz. Ministerstwo Kultury odpowiedziało na rewelacje dziennikarzy, zarzucając im rozszerzanie fake newsów.

Minister kultury Piotr Gliński odwołał 4 marca Dariusza Wieromiejczyka, który był dyrektorem Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego. Dzień później na profilu należącej do FNIA Ninanteki pojawiła się informacja o czasowym zawieszeniu przeglądu „Herstorie na Dzień Kobiet”. „Wyborcza” ustaliła, że obie sprawy były ze sobą powiązane.

Z artykułu, o którym pisaliśmy też na łamach Rozrywka.Blog, wynika, że powodem dymisji Wieromiejczyka były właśnie prezentowane na przeglądzie filmy. Dzień przed odwołaniem miał do niego zadzwonić Wiceminister kultury Jarosław Sellin i zalecić mu zdjęcie filmów ze strony Ninateki.

Gazeta opublikowała też treści listów do ministra Piotra Glińskiego, w których były dyrektor bronił zarówno dokumentu „Vibrant Village” z fabryki wibratorów, jak i animacji „Nie masz dystansu” o przemocy słownej wobec kobiet, w której pojawia się też cytat Krytstyny Pawłowicz. Wieromiejczyk stwierdził, że nie ma w nich nic kontrowersyjnego, są wartościowe i zdobywały nagrody na festiwalach.

Ministerstwo Kultury opublikowało na swojej stronie oświadczenie ws. festiwalu Herstorie.

W treści oświadczenia możemy przeczytać, że dymisja Wieromiejczyka była spowodowana „naruszeniem obowiązków na zajmowanym stanowisku oraz naruszenie przepisów prawa”. Były dyrektor miał naruszyć kodeks pracy (w zakresie zatrudniania zastępców dyrektora oraz zasad wynagradzania kadry zarządzającej), ustawy o finansach publicznych i ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (brak bieżącej aktualizacji planu finansowego).

Zdaniem ministerstwa nie realizował też projektów o statutowym znaczeniu dla instytucji (nieuzyskanie środków europejskich na cyfryzację). „Ponadto dla ministerstwa nie do zaakceptowania było wypłacenie przez dyrektora FINA ponad pół miliona złotych nagród i premii w instytucji w roku pandemii” — informuje Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. I dodaje, że nikt z kierownictwa nawet nie obejrzał tych filmów.

Ministerstwo na żadnym etapie i w żadnym stopniu nie ingerowało w treści filmów zaplanowanych w ramach Przeglądu Herstorie. Treść produkcji filmowych nie była też przedmiotem rozmowy pomiędzy wiceministrem Jarosławem Sellinem a byłym dyrektorem FINA Dariuszem Wieromiejczykiem. Ponadto, wbrew prasowym fake newsom, nikt z Kierownictwa MKDNiS nie znał w ogóle treści powyższych filmów.

Resort twierdzi też, że na skrzynkę mailową ministra nie wypłynął żaden list z wyjaśnieniami. Wiadomość została za to wysłana na adres e-mail... nieobsługiwany przez wiceministra Jarosława Sellina.

W dniu planowanego rozpoczęcia Przeglądu umowa na jego organizację nie była podpisana przez FINA. Ponadto FINA nie zapewniła licencji na film, który miał być prezentowany w pierwszym dniu, w związku z czym wydarzenie – z przyczyn formalnych - nie mogło się odbyć. P.o. dyrektor FINA  Robert Kaczmarek podjął decyzję o jego zawieszeniu.

Wersja wydarzeń opisane przez „Wyborczą” i Ministerstwo Kultury są zgoła różne. Jedyne co się zgadza, to fakt, że festiwal został anulowany. Jednak nic straconego – „kontrowersyjne” filmy możemy wciąż obejrzeć bezpłatnie, bo przygarnął je festiwal Pięć Smaków.

Filmy z przeglądu „Herstorie na Dzień Kobiet” możemy oglądać za darmo na stronie Festiwalu Pięciu Smaków do 12 marca.

* Zdjęcie główne: Danuta Matloch / gov.pl

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.