1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Fani „Star Wars” z całego świata będą niepocieszeni. Disney oficjalnie ogłosił, że nie zwolni Kathleen Kennedy

Fani Star Wars są wściekli. Disney chce Kathleen Kennedy na kolejne lata

Disney przez lata miał problemy z odpowiednim wykorzystaniem potencjału marki „Star Wars”, za co wielu widzów obwiniało Kathleen Kennedy. Według zakulisowych informacji szefowa Lucasfilmu miała zostać wkrótce zwolniona i zastąpiona współtwórcą serialu „The Mandalorian”. Ale do takiego scenariusza najwyraźniej nie dojdzie.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Nie ma wielkiej przesady w stwierdzeniu, że dla dużej części fandomu „Gwiezdnych wojen” Kathleen Kennedy jest od dawna wrogiem numer jeden. Szefowa Lucasfilmu naraziła się części widzów swoimi publicznymi wypowiedziami, ale jej największym grzechem w oczach fanów był zdecydowanie poziom nowej trylogii. Nonsensowna fabuła filmu „Skywalker. Odrodzenie” i ciągłe zmiany reżyserów kolejnych produkcji pokazały jasno, że Kennedy nie panowała wystarczająco sprawnie nad sytuacją. A obecne (mocno nieudolne) próby połączenia całego tego bałaganu w logiczną całość w większości nie przekonują.

Sprzeciw wobec rządów następczyni George'a Lucasa doprowadził część fanów do składania publicznych deklaracji bojkotu. Inni liczyli z kolei na rychły koniec pracy Kathleen Kennedy, z której rzekomo niezadowoleni mieli być szefujący Disneyem Bob Iger i Bob Chapek. Zakulisowe teorie fandomu okazały się mieć jednak bardzo niewiele wspólnego z prawdą (zresztą tak jest prawie zawsze).

Kathleen Kennedy będzie kierować marką „Star Wars” przez kolejne lata. Oficjalnie potwierdził to prezes wytwórni Disney.

Jak podaje portal Collider, Bob Chapek został zagadnięty o przyszłość Lucasfilmu w trakcie dorocznego spotkania z udziałowcami. Jeden z nich zapytał wprost, czy Disney planuje zwolnienie Kathleen Kennedy i zastąpienie jej kimś z duetu Jon Favreau/Dave Filoni odpowiedzialnego za sukces serialu „The Mandalorian”. Odpowiedź prezesa wytwórni była jasna:

Bardzo cieszyliśmy się z tego, że Lucasfilmem zarządza taki talent jak Kathy Kennedy. Z radością wyczekujemy wielu kolejnych lat z Kathleen za sterami tej organizacji.

Gdyby podobne słowa padły z ust prezesa któregoś z klubów piłkarskiej Ekstraklasy, to można by je traktować jako swoisty pocałunek śmierci. Nic nie wskazuje jednak na to, żeby Bob Chapek miał w najbliższym czasie zaprzeczyć powyższym słowom. Duża część fandomu „Star Wars” zapewne nie będzie zadowolona z podobnego obrotu spraw. Być może ich gniew uśmierzy jednak zapowiedziana na następne lata fala seriali rozgrywających się w odległej galaktyce. Chodzi m.in. o „The Book of Boba Fett” oraz „Obi-Wan Kenobi” (listę pozostałych produkcji znajdziecie TUTAJ).

Disney na pierwszy ogień pośle nową animację „Star Wars: The Bad Batch”. Premiera na VOD już 4 maja.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.