Trendy  / News

Zaskoczonko. Najman u Wojewódzkiego z pasją o muzyce i… fizyce

Picture of the author

Marcin Najman pojawił się wczoraj w programie Kuby Wojewódzkiego. Panowie wcześniej dogryzali sobie na łamach różnych mediów, ale teraz wygląda na to, że topór wojenny jest głęboko zakopany. Było gorąco, ale o iskrach nie ma mowy.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wszyscy, którzy włączyli wczoraj program Kuby Wojewódzkiego, bo liczyli, że Marcin Najman wyzwie samozwańczego Króla TVN-u i od razu odklepie mate, musieli być srogo zawiedzeni. Słynący z kontrowersji sportowiec ani nie okazał się koronasceptykiem, ani też nie wchodził w konflikt światopoglądowy. Nawet jeśli dziennikarz kilka miesięcy temu naśmiewał się ze swojego gościa w swoim felietonie na łamach „Polityki”, atmosfera wydawała się całkiem przyjazna. Można było się tego spodziewać. Zawodnik MMA jeszcze przed emisją talk-show udostępnił w swoich mediach społecznościowych wspólne zdjęcie, na którym wspólnie z showmanem i Piotrem Głowackim stoją przy instrumentach:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Marcin Najman (@marcin.najman)

Jak się bowiem w trakcie programu okazało Najman ma wykształcenie muzyczne i z instrumentami radzi sobie lepiej, niż ostatnio w finale walki z Taxi Złotówą.

Nie było to jedynym zaskoczeniem podczas jego rozmowy z Wojewódzkim. Widzowie mogli się przekonać, że pięściarz interesuje się... fizyką kwantową. Serio. Na temat zakrzywienia czasoprzestrzeni wypowiedział się z taką samą pasją, co kiedy nie tak dawno czekał w Częstochowie na Krzysztofa Stanowskiego.

Spotkanie, do którego nie doszło okazało się w ostatnim czasie powodem heheszków internautów, a sam Najman w swojej niebieskiej kurtce stał się bohaterem licznych memów. Wojewódzki postanowił go zapytać jak do tego podchodzi, a El Testosteron wykazał się nie lada dystansem. Dziennikarz chciał dowiedzieć się, które śmieszne obrazki najbardziej bawią sportowca. Ten odpowiedział:

No to, że dzisiaj na Marsie ja byłem.

Marcin Najman już wylądował na Marsie. Poszukiwania Stanowskiego trwają w najlepsze. Mamy już pierwsze zdjęcia tej ważnej misji.

Opublikowany przez Ekstraklasa jest ciekawa Czwartek, 18 lutego 2021

Najman regularnie staje się obiektem żartów internautów.

Nie zawsze zasłużenie, ale czasem sam się podkłada wypowiadając na tematy, na które niekoniecznie ma wystarczającą wiedzę. Został w końcu ekspertem TVP i tłumaczył widzom telewizji publicznej niuanse prawa Unii Europejskiej i mechanizm weta. Wojewódzki postanowił dopytać go o jego publicystyczną karierę. Dziennikarz stwierdził, że skoro El Testosteron po raz kolejny postanowił zakończyć karierę zawodnika MMA, drzwi na Woronicza stoją przed nim otworem, tam poszukują ludzi o wyrazistych poglądach.

Nie myślałeś, żeby w to pójść na serio? zapytał Wojewódzki.

Prezesem zostać na przykład? - odpowiedział pytaniem Najman.

I wtedy dziennikarz postanowił wbić szpilę Jackowi Kurskiemu, mówiąc:

Nie, no to każdy głupi potrafi, to widać.

Po tych słowach ruszyła karuzela śmiechu, obaj panowie zaczęli głośno chichotać, aż w końcu Wojewódzki postanowił zmienić ton na bardziej poważny dopytując gościa, czy naprawdę o tym nie myślał.

I wtedy Najman wykazał się zdrowym rozsądkiem, o jaki na pewno nie podejrzewaliby go jego hejterzy:

Nie możemy jako ludzie, którzy są oglądani, nie możemy nakręcać spirali nienawiści.

Najman poszedł nawet o krok dalej, punktując Wojewódzkiego:

Ty za często szydzisz z ludzi, którzy mają zupełnie inny światopogląd od twojego.

Jak łatwo się domyślić, Wojewódzki odpowiedział w stylu „przyganiał kocioł garnkowi”. Prowadzący znany jest ze swojego ostrego języka, a Najman już to kiedyś skomentował i dziennikarz przypomniał mu jego słowa, w których sportowiec określił Króla TVN-u mianem „opętanego kompleksami” i zarzucił mu, że „zrobi wszystko aby zdobyć oglądalność”. Panowie rzeczywiście dogryzali sobie nawzajem, ale wydaje się, że głęboko zakopali topór wojenny.

Najman zbył swoje słowa śmiechem i chociaż nie wiadomo, co działo się między cięciami, dalsza część programu odbyła się bez kolejnych spięć. El Testosteron pokazał się więc od zupełnie innej strony, niż eksponują media, w szczególności te brukowe.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst