1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Sylwester Wardęga: Vogule Poland to hipokryci. Vogule Poland: Tak, bywamy i jeszcze zamykamy naszą grupę na fejsie

vogule poland konflikt wardega

Duet znany jako Vogule Poland zarzucił Sylwestrowi Wardędze, że popełnił on plagiat ich filmiku. YouTuber nagrał wideo tłumacząc, czemu Patryk Chilewicz i Adam Mączewski się mylą, a dodatkowo postanowił wytknąć im hipokryzję. Teraz chłopaki się tłumaczą.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Jeśli śledzicie polską vlogosferę, to prawdopodobnie wiecie już, że trwa właśnie konflikt między duetem znanym jako Vogule Poland i Sylwestrem Wardęgą. Patryk Chilewicz i Adam Mączewski jakiś czas temu uznali, że youtuber popełnił plagiat jednego z ich filmików, przedstawiając sprawę Wersow i korzystając z tych samych co oni argumentów.

Wardęga odpowiada na zarzuty Vogule Poland

Wardęga postanowił im odpowiedzieć i obnażyć ich hipokryzję. W wideo „Hipokryci na YouTube - Vogule Poland” youtuber najpierw wyjaśnia, że wcale nie dopuścił się plagiatu, pokazując fragment live'a, w trakcie którego zaprezentował wiadomości udowadniające, że temat nie został ukradziony od słynnego duetu. Później tłumaczy, że siłą rzeczy argumenty z których korzystał musiały się w jakiejś części pokrywać. Dalsza część wideo to już szereg zarzutów na zakłamanie Chilewicza i Mączewskiego oraz ich uzasadnienie.

Vogule Poland się tłumaczy

Po opublikowaniu powyższego wideo i krytyce (warto podkreślić, że również ze strony własnych fanów), Vogule Poland postanowiło się wytłumaczyć. Na pytanie o to, czy są hipokrytami, odpowiadają:

Tak, bywamy. Czy niektóre nasze działania mogą budzić co najmniej mieszane uczucia? Tak. Czy zmienialiśmy zdanie, czasami na przestrzeni lat, a czasami pod wpływem zmieniającej się rzeczywistości, także prawnej? Tak. Pamiętajcie jednak, że umiejętne dobieranie argumentów i wyjmowanie ich z kontekstu może zrobić z hipokrytów każdego i każdą. Zawsze jednak byliśmy i będziemy po stronie nauki, faktów oraz obowiązującego prawa — czytamy na VogulePoland.net

Sami przyznają, że względem oskarżeń wysuwanych w stronę Wardęgi to trochę jednak przesadzili:

Szczerze nie przypuszczaliśmy, że początkowo screeny komentarzy pod filmem Wardęgi o Wersow, które nam masowo wysyłałyście i wysyłaliście, a który znalazł się na naszym Stories, przeistoczy się w tak zmasowaną i pełną najróżniejszych opinii (o tym niżej) dyskusje na nasz temat. Czy żałujemy tamtego Stories? Nie, nie żałujemy. Było to zaczepne, ale nie było agresywnym oskarżeniem o plagiat czy cokolwiek w tym stylu. Czy żałujemy dalszych wpisów na Twitterze, w których rozwinęliśmy myśl ze Stories i już własnymi słowami zaczęliśmy po nim cisnąć? Tak, żałujemy, było to niepotrzebne i daliśmy się ponieść emocjom. Niepotrzebnie.

Na koniec wątku Wardęgi, duet przeprasza za „nieprzemyślane, pełne emocji wpisy na Twitterze”.

W tym wypadku zwykłe „przepraszamy” okazało się niewystarczające. Vogule Poland poszło o krok dalej, decydując się na zamknięcie swojej facebookowej grupy. W uzasadnieniu tych działań czytamy:

Jednym z wątków wciąż poruszanym przez różne osoby w sieci jest nasza facebookowa grupa. Dużo mówiliśmy o niej w naszym ostatnim wideo, jeśli macie ochotę, to możecie obejrzeć. Podjęliśmy decyzję, że zlikwidujemy tę grupę, bo nigdy też nie przypuszczalibyśmy, że stanie się ona elementem walki, przepychanek, a uczestniczenie w niej lub nie będzie argumentem mającym nas pogrążyć. W założeniu to miejsce miało rodzić dobre emocje i zbliżać do siebie ludzi. Za jakiś czas zdecydujemy się zapewne na otworzenie nowej grupy na nieco innych zasadach i z nieco inną treścią.

Nie oznacza to jednak, że Chilewicz i Mączewski mają zamiar zniknąć z życia publicznego. Zamierzają jednak wykorzystywać to, czego nauczyli się podczas trwającej właśnie „dramy”:

Na koniec trzy sprawy. Po pierwsze chcielibyśmy podziękować setkom osób, które wyrażają teraz w stosunku do nas słowa otuchy. Po drugie chcielibyśmy, żebyście wiedzieli, że konstruktywną krytykę bierzemy do siebie i z pewnością doprowadzi nas to do dalszych wniosków, poza tymi zawartymi powyżej. Musimy jednak na spokojnie podejść do tematu, bo teraz jesteśmy w sytuacji, w której od kilku miesięcy pisaliście nam, że rozkwitliśmy i super, a teraz w ciągu kilku dni dowiadujemy się, że od miesięcy było fatalnie i dramat. Po trzecie: nie zamierzamy się odcinać, uciekać czy obrażać na rzeczywistość. Będziemy dalej działać w internecie, mądrzejsi o kilka elementów toczącej się teraz dramy. Nie obiecujemy jednak, na ile nasze treści będą jakościowe, ponieważ nie ukrywamy, że zalew wiadomości, że powinniśmy zniknąć, jest porażający. Pokazuje to dobrze kwestia kciuków pod naszym ostatnim podkastem, w którym mówimy o nauce hiszpańskiego i który jest neutralnym opisem ostatnich naszych tygodni w Barcelonie. Wiemy, że to nie jest ocena samego podkastu, a kolejny nalot osób, które po prostu chcą, żebyśmy czuli się źle.

Wielu użytkowników Facebooka przeprosiny i tłumaczenia jednak nie satysfakcjonują.

Dużo słów, mało treści. Tej oczekiwanej i tej właściwej. Jak już zaczynacie przepraszać to kończycie w połowie tego słowa by wstawić wiele niepotrzebnych zdań. Czy to nie Wy w wielu filmach mówiliście tym większym i tym całkiem małym by po prostu przeprosic bez tego całego pr wybielania się? Krok w dobrym kierunku.

czy

,,Ten fragment, kilkusekundowy, został wyciągnięty z prawie 50-minutowej rozmowy, którą wciąż możecie zobaczyć tutaj. Ten format internetowego show Jej Perfekcyjności był w założeniu oparty na złośliwościach, dogryzaniu sobie, ironii i czarnym humorze. Te kilka słów wypowiedzianych przeze mnie również było żartem"
O no super Patryk, ale gdy reżyser życia polubił mem na wykopie, to to nie było żartem. Przecież memy nie są formą żartu, tylko szczerą prawdą- za co okrzykneliscie go rasistą.
Wam wolno żartować, natomiast każdy inny to rasista.

i

Przepraszam ALE: nie rozumiecie, kontekstu. Przepraszam ALE: wtedy piłem. Przepraszam ALE: Inni też tak robią, po raz kolejny nie znacie kontekstu. Przepraszam ALE. Jeśli po przepraszam jest ALE to ja mam gdzieś takie przepraszam. Leci mi to Chajzerem...

Nie brakuje jednak również słów wsparcia:

Kiedyś Karolina Korwin Piotrowska też miała program plotkarski za który gwiazdki ją nie nawidziły.. Niestety,brak dystansu to domena Polaków. Jesteście zabawni i wnosicie powiew świeżości i luzu w ten spięty celebrycki światek.

czy

Chcieliście żeby się odnieśli - odnieśli się.

Teraz źle, bo nie odnieśli się tak, jak oczekiwaliście. Zgroza. Fajnie chłopaki, dobry ruch. Trzymajcie się, ja zostaje z Wami i kibicuje.

Jak pokazują powyższe komentarze, baza fanów Vogule Poland jest ogromna. Chilewicz i Mączewski nie pierwszy raz mają do czynienia z kryzysem wizerunkowym, ten może być jednak najpoważniejszym w ich dotychczasowej karierze. Nadrobienie strat i odzyskanie miłośników, którzy się od nich odwrócili nie będzie łatwe. Tym bardziej, że na koniec swojego wideo Wardęga zapowiada jego kontynuację. „Drama” pewnie jeszcze trochę potrwa.

AKTUALIZACJA:

Ekipa Vogule Poland zmieniła treść we wpisie opublikowanym 24 stycznia 2021 roku. Teraz widnieje tam tylko słowo „Przepraszamy".

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.