1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się
  4. Filmy

Gwiazdor filmu „Tamte dni, tamte noce” miał fantazjować o piciu krwi i gwałcie. Efekt? Nie zagra w nowym filmie

armie hammer seksafera kanibalizm

Kanibalizm i picie ludzkiej krwi — takie fantazje erotyczne miały się pojawiać w ujawnionej korespondencji Armiego Hammera. Aktor znany z obrazu „Tamte dni, tamte noce” zdementował doniesienia, ale w obliczu skandalu zrezygnował również z roli w filmie „Shotgun Wedding".

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

W miniony weekend do sieci wyciekły screeny rozmowy na Instagramie, do jakiej miało dojść między Armiem Hammerem („Tamte dni, tamte noce”, „Jeździec znikąd”, „Rebeka”) a kobietą, której aktor zwierzał się ze swoich seksualnych fantazji. W obliczu fali negatywnych reakcji na ujawnioną korespondencję, aktor zrezygnował z udziału w filmie Jasona Moore'a, w którym miał zagrać m.in. u boku Jennifer Lopez.

Hammer niczym Hannibal?

Ujawniona rzekoma konwersacja Hammera wywołała w sieci burzę ze względu na niecodzienną treść. Z opublikowanych w internecie fragmentów dowiadujemy się, że aktor miał określić sam siebie jako „stuprocentowego kanibala” i deklarować, że chciałby spróbować krwi (sic!) swojej rozmówczyni zwracającej się do niego per „Daddy”. W rozmowie padły też słowa o brutalnym gwałcie:

Ciemne chmury nad gwiazdorem. Skończy jak Johnny Depp?

W związku z opublikowanymi w internecie screenami (na razie nie potwierdzono ich autentyczności), nad Hammerem zgromadziło się więcej ciemnych chmur: w obliczu plotek zaczęły zgłaszać się kolejne domniemane ofiary aktora: jego byłe partnerki, które skarżą się na przemoc, jaką Hammer miał stosować w sytuacjach intymnych.

Na fali tych doniesień Armie Hammer opublikował oświadczenie, w którym dementuje makabryczne plotki i zapowiedział, że wbrew wcześniejszym planom, nie pojawi się w obsadzie „Shotgun Wedding", nowego filmu Jasona Moore'a:

Nie odpowiadam na te bzdurne oskarżenia, ale w świetle okrutnych i fałszywych ataków na mnie w sieci, nie mogę zostawić swoich dzieci na cztery miesiące, aby kręcić film na Dominikanie.

— czytamy w komunikacie aktora.

Jak dodał Hammer, jego rezygnacja spotkała się ze zrozumieniem ze strony twórców filmu:

Studio Lionsgate wspiera mnie w tej decyzji i jestem im za to wdzięczny

— przekonuje gwiazdor.

Czy oskarżenia pod adresem Armiego Hammera faktycznie są fałszywe? Jeśli tak, to prędzej czy później aktor na pewno udowodni swoją niewinność — zwłaszcza że oprócz „Shotgun Wedding" , mieliśmy go również zobaczyć m.in. w „Śmierci na Nilu” i kontynuacji filmu „Tamte dni, tamte noce”. Jeśli jednak zarzuty okażą się prawdziwe, mogą rzucić poważny cień na karierę aktora — podobnie jak skończyło się to w przypadku Johnny'ego Deppa oskarżonego przez byłą żonę o przemoc.

* Zdjęcie główne: Kadr z filmu „Rebeka”/Netflix