1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Michał Bajor również zaszczepił się poza kolejnością. Lista aktorów biorących udział w „akcji” rośnie z każdym dniem

michał bajor szczepienie

Początek stycznia przyniósł pierwszą tegoroczną aferę z udziałem artystów i ludzi kultury. Cała Polska od kilku dni żyje ze świadomością, że grupa aktorów z Krystyną Jandą na czele zaszczepiła się na koronawirusa poza kolejnością. Rzekomo w ramach akcji popularyzacji szczepień, co stanowi też linię obrony następnej z ujawnionych osób – Michała Bajora.

Szczegóły sprawy są znane już od kilku dni, choć w rzeczywistości wciąż wiąże się z nią wiele znaków zapytania. W teorii cała sytuacja powinna być dosyć prosta i nie odbiegać wcale od podobnych idei obecnych choćby na Zachodzie. Tam również jedną z pierwszych zaszczepionych osób był aktor Ian McKellen, co zostało na miejscu szeroko udokumentowane przez media. W Polsce podobnego udziału mediów tradycyjnych czy choćby społecznościowych zabrakło.

Na papierze rzecz wygląda co najmniej podejrzanie. Głownie dlatego, że nikt nie chce właściwie przyznać się, kto był pomysłodawcą akcji promocyjnej oraz na czym miały opierać się jej założenia. Nie znamy nawet pełnej listy celebrytów, którzy wzięli w niej udział. Wiadomo tylko, że omawiane szczepienia odbyły się z ramienia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, a poza kolejnością skorzystali z nich m.in. Krystyna Janda, Wiktor Zborowski, Andrzej Seweryn, Maria Seweryn. Krzysztof Materna i Magda Umer (tłumaczenia części z nich znajdziecie TUTAJ).

Michał Bajor jest kolejnym artystą, który przyznał się do wzięcia udziału w rzekomo nadprogramowym szczepieniu.

Popularny aktor i piosenkarz ujawnił swój udział w specjalnym poście na portalu Instagram. Zaznaczył w nim, że podobnie jak inne osoby publiczne został zaproszony do akcji popularyzacji szczepień przeciw COVID-19. Miał być podobno jednym z jej ambasadorów, ale nie wskazuje, na czym pełnienie tej funkcji miałoby dokładnie polegać. Zaproszenie zostało do Bajora przekazane jeszcze przed Bożym Narodzeniem wraz z informacją, że chodzi o szczepionki nadprogramowe, które muszą zostać wykorzystane do końca roku. Wcześniej o podobnej sugestii wspominał w rozmowie z mediami Wiktor Zborowski.

Michał Bajor podkreśla, że jego intencje były szlachetne, a samo działanie miało przyczynić się do walki ze światową pandemią poprzez danie przykładu wątpiącym czy „ignorantom”. Na samym końcu wpisu pokusił się natomiast o przeproszenie tych z fanów, którzy poczuli się urażeni całą sytuacją. Co ciekawe, również on nie pokazał jednak przy tej okazji żadnego zdjęcia czy wideo zrobionego podczas szczepienia. A to właśnie absolutny brak takich materiałów przyczynia się do największego oburzenia komentujących.

Sprawa podejrzanych szczepień wykonanych przez Warszawski Uniwersytet Medyczny ma zostać zbadana przez wewnętrzną komisję powołaną przez rektora oraz osobno w ramach kontroli zleconej przez ministra zdrowia.

*Zdjęcie wyróżniające pochodzi z serwisu YouTube.