REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

„Młody Sheldon” w 4. sezonie już nie jest taki młody

Spin-off „Teorii wielkiego podrywu”, który zaczął żyć własnym życiem, wrócił właśnie z 4. sezonem. „Młody Sheldon”, czyli serial o ekscentrycznym dzieciaku i jego zwariowanej rodzince, nadal bawi i wzrusza.

mlody sheldon recenzja 4 sezon hbo go
REKLAMA
REKLAMA

The Big Bang Theory” zakończyło emisję po 12. latach, ale to nie oznacza, że na stałe pożegnaliśmy uwielbiającego Spocka, Flasha, pociągi i flagi doktora Coopera. Twórcy sitcomu wpadli na pomysł nakręcenia spin-offa o tytule „Młody Sheldon”, który jest prequelem „Przyjaciół, ale dla nerdów i geeków” i opowiada o dzieciństwie pociesznego fizyka.

Serial, który debiutował w 2017 r., przypadł widzom do gustu na tyle, że jego twórcy zdecydowali się go kontynuować. Rok w rok opowiadają o kolejnych latach z życia Sheldona i jego najbliższych w Teksasie. W tym roku przyszła kolej na 4. serię, w której młody Cooper żegna się z liceum i wybiera się na studia (podczas gdy jego bliźniacza siostra kończy podstawówkę).

Młody Sheldon” wraca z 4. sezonem na HBO GO

Bohaterów spotykamy w tym samym miejscu, w którym pożegnaliśmy ich ostatnio — czyli zaraz po tym, jak główny bohater przekonał rodziców, iż najwyższa pora wyfrunąć z rodzinnego gniazdka. Na szczęście nie zaliczyliśmy przeskoku w czasie, tylko obserwujemy przygotowania do wiekopomnej podróży. W głowie Sheldona pojawia się jednak wątpliwość. Czy oby na pewno podjął słuszną decyzję?

mlody sheldon recenzja 4 sezon hbo go 1

W pogodzeniu się ze zmianami w życiu Sheldonowi pomaga niespodziewanie jeden z członków jego rodziny, dzięki czemu chłopak odkrywa w sobie pokłady odwagi, o które byśmy go nie podejrzewali. Czy to oznacza, że scenarzyści odważą się gruntownie zmienić formułę serialu i to wraz z miejscem akcji i obsadą? Szczerze mówiąc, po jednym odcinku trudno powiedzieć.

Jak na razie wszystko jest na swoim miejscu.

Plany zdjęciowe, aktorzy, tzw. running joke’i… wszystko tu zostało po staremu i nie spodziewam się jakichś daleko idących zmian. Na takowe nie liczę choćby z tego powodu, że bohater może i faktycznie zmierza na studia, ale dojrzeć na nich nie dojrzeje z prozaicznego powodu: mamy do czynienia z prequelem.

Jak dobrze wiemy z „Teorii wielkiego podrywu”, Cooper pozostanie przez najbliższe dwie dekady dzieciakiem w skórze mężczyzny i to takim, który nie jest przystosowany do życia w społeczeństwie. To się zmieni dopiero w momencie, gdy spotka na swej drodze Leonarda, Howarda, Raja i Penny.

W tym kontekście dobrze, że Sheldon nie jest jedynym bohaterem serialu.

Liczę na to, że wątki dotyczące jego rodzeństwa, rodziców oraz buni zostaną należycie rozwinięte — będąc przy tej ostatniej, cieszy powrót Dale'a, a serial nie szykuje nam trzeciego chłopaka dla babci Sheldona w ciągu zaledwie czterech sezonów, a ten drugi absztyfikant zostanie z nami najpewniej na dłużej.

mlody sheldon recenzja 4 sezon hbo go 2

Mam mimo wszystko nadzieję, że coś nowego się pojawi, w tym np. nowi koledzy i nowi wykładowcy i żywię tylko lekką obawę, że w praktyce to będzie tylko jeszcze więcej tego samego. Z każdym sezonem mam coraz większą obawę, że „Młody Sheldon” zacznie zjadać swój własny ogon i tej obawy się nadal nie pozbyłem.

Pierwszy odcinek 4. serii „Młodego Sheldona” to taka smaczna przystawka, ale czekam teraz na danie główne.

REKLAMA

W czasach pandemii wygłodniały byłem takiej luźnej komedii, która ani nie bierze siebie, ani swoich bohaterów zbyt serio. Podczas kilkunastominutowego epizodu wielokrotnie się nie tylko uśmiechnąłem pod nosem, co zaśmiałem w głos. Było to tak jak spotkanie ze starymi znajomymi — a dokładniej jego początek. Mam nadzieję, że kolejne tygodnie będą równie miłe.

Jeśli zaś o starych znajomych mowa, to warto wspomnieć o tym, że „Młody Sheldon” to nie tylko prequel. Ponieważ aktor wcielający się w Sheldona w „The Big Bang Theory” jest narratorem spin-offa, a swoją opowieść snuje już po zakończeniu serialu-matki, dysponuje wiedzą na temat bohaterów, której wcześniej nie mieliśmy — nie będę psuł wam jednak niespodzianki

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA