Filmy  /  Opinia

Nie tylko Mała Syrenka będzie czarnoskóra. Internet wściekł się na film „Come Away” z czarnymi Alicją z Krainy Czarów i Piotrusiem Panem

Picture of the author

Pandemia koronawirusa sprawiła, że większość zaplanowanych na koniec roku produkcji ostatecznie nie trafi do kin w tym terminie. Nie przeszkodziło to części internautów zbombardować filmu „Come Away” negatywnymi ocenami i recenzjami. A wszystko przez czarnoskóre wersje Alicji i Piotrusia Pana, o których opowie tytuł.

Zjawisko tzw. review bombing zyskało w ostatnich latach na popularności i dotyka każdej produkcji, która w jakiś sposób narazi się odbiorcom, często jeszcze na długo przed swoją premierą. W wyniku zmasowanych ataków internautów swoje problemy miały tak głośne tytuły jak gra wideo „The Last of Us II” czy należąca do Marvel Cinematic Universe „Kapitan Marvel”. Sprawa wyglądała na tyle poważnie, że agregatory ocen, takie jak Metacritic czy Rotten Tomatoes, wprowadziły zmiany w swoim funkcjonowaniu i ograniczyły możliwość oceniania nowości przed oficjalnym debiutem.

Gdyby krytyka graczy i widzów dotyczyła faktycznego poziomu poszczególnych produkcji, można by im jeszcze wybaczyć organizowanie kampanii wymierzonych w poszczególne tytuły. Tak „The Last of Us II” jak i „Kapitan Marvel” miały bowiem swoje fabularne problemy i są produkcjami dalekimi od ideału. Rzecz w tym, że najbardziej zaangażowana część internetowych trolli nie czekała nawet na zapoznanie się z nimi w całości czy choćby zauważalnej części. Największymi problemami dla internautów były zaś odmienna orientacja seksualna głównych bohaterek czy w ogóle sam fakt, że to kobieta pełni w tych tytułach kluczową rolę. A z takimi krytycznymi argumentami nie sposób się zgodzić.

Najnowsza kampania bombardowania negatywnymi ocenami jest wymierzona w film „Come Away”, w którym zagrali Angelina Jolie i David Oyelowo.

Jak podaje portal Hollywood Reporter, średni wynik „Come Away” w serwisie IMDb zaczął zauważalnie spadać po opublikowaniu zwiastuna 9 października. Film wcześniej nie cieszył się olbrzymim zainteresowaniem widzów, bo został pokazany tylko w trakcie tegorocznego festiwalu Sundance. Niewiele osób miało więc go okazję rzeczywiście obejrzeć. Pokazany w sieci trailer przyciągnął więc głównie niepożądane zainteresowanie, o czym IMDb poinformował David Oyelowo, który oprócz pojawienia się na ekranie pełni również funkcję producenta. Portal na skutek akcji internautów postanowił zablokować możliwość oceniania „Come Away”.

Co jednak tak mocno rozwścieczyło widzów zwiastuna, że postanowili pokazać swoje niezadowolenie w taki sposób? Odpowiedź jest prosta: kolor skóry dwójki głównych bohaterów. „Come Away” to bowiem prequel dwóch niezwykle popularnych brytyjskich książek: „Alicji w Krainie Czarów” oraz „Przygód Piotrusia Pana”. Według scenariusza Marissy Kate Goodhil ikoniczni bohaterowie literatury są rodzeństwem pochodzącym z mieszanej rodziny (ich ojca gra Oyelowo, a matkę Jolie).

Internet wściekał się już na czarnoskórą Małą Syrenkę i Dzwoneczka, a teraz kontrowersje wywołali Alicja i Piotruś Pan.

Zirytowanych komentarzy zdecydowanie nie brakuje pod opublikowanym przez różne kanały na YouTubie zwiastunie. Każdy z tych filmików może się też pochwalić dużą liczbą „łapek w dół”. W niektórych przypadkach jest ich nawet więcej niż reakcji wyrażających poparcie dla produkcji. Wśród argumentów przytaczanych przez komentujących najczęściej przewija się ten o zafałszowywaniu historii i zmienianiu oryginalnej wizji autorów. Internauci podkreślają również, że w książce „Alicja w Krainie Czarów” wprost wspomina się o białej skórze, niebieskich oczach i blond włosach Alicji. Część z nich uskarża się także na usuwanie przez YouTube'a krytycznych komentarzy i „łapek w dół”.

Foto: Plakat filmu Come Away

Niestety, obok tych bardziej wyważonych zdań można też znaleźć olbrzymią liczbę rasistowskich haseł porównujących osoby czarnoskóre do złodziei i głupców. Nie brak też wypowiedzi zalatujących bardzo wyraźnym antysemityzmem (i przy okazji powielających stereotyp o współczesnym Hollywood zarządzanym po kryjomu przez Żydów). A takich komentarzy YouTube jakoś nie usuwa.

Można się spodziewać, że kontrowersje wokół „Come Away” potrwają jeszcze aż do premiery filmu. Nowe dzieło reżyserki „Meridy Walecznej” 13 listopada zadebiutuje na wybranych platformach VOD i w ograniczonym zakresie w kinach. W warunkach pandemii koronawirusa wydaje się wątpliwe, by produkcja miała otrzymać klasyczną dystrybucję poza granicami USA. Wydaje się natomiast prawdopodobne, że po pewnym czasie zostanie udostępniona w streamingu również w Polsce. A wtedy i nasi rodacy będą mogli się irytować na „niszczenie ich kultury”.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst