REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

„Tenet” zarobił ponad 200 mln dolarów. Ale do wyjścia ponad kreskę jeszcze daleka droga

Cały filmowy świat z zainteresowaniem i dużymi nerwami śledzi tydzień po tygodniu nowe doniesienia na temat wyników „Tenet” w box office. Produkcja Christophera Nolana nie okazała się ratunkiem dla kin, czego oczekiwała część analityków i musi sama walczyć o zarobek. Właśnie przekroczyła barierę 200 mln dolarów.

tenet box office
REKLAMA
REKLAMA

Christopher Nolan jest filmowcem, który szczególnie mocno ceni sobie możliwość pokazywania swoich filmów na dużym ekranie. Dlatego nie zdziwił nikogo fakt, że to właśnie jego najnowszy tytuł miał przewodzić powrotowi pełnometrażowych nowości do kin. Niestety, pierwsze wyniki tytułu nie okazały się tak dobre, jak wielu oczekiwało. W teorii produkcja zaliczyła całkiem dobry przedłużony weekend otwarcia, ale tylko w kontekście fatalnych wyników innych premier.

Problem polega na tym, że „Tenet” nie został nakręcony i wypromowany z myślą o warunkach panujących od czasu wybuchu pandemii koronawirusa. W przyszłości wiele wytwórni filmowych będzie zapewne ostrożniej wydawać każdy grosz, ale zapowiedziane na 2020 rok dzieła wydawały pieniądze z myślą o pełnych kinowych salach. A to jeszcze długo nie będzie możliwe.

Dlatego choć „Tenet” zarobił 207 mln dol., to wciąż jest bardzo daleki od wyjścia na prostą.

Na papierze ten wynik wydaje się całkiem udany. W końcu mowa o nietypowej i wręcz ekstremalnej sytuacji. Kina w wielu krajach pozostają wciąż zamknięte, a w pozostałych nie przyjmują pełnych sal. Nie wspominając o tym, że wielu widzów nadal nieufnie patrzy na bezpieczeństwo seansu w zamkniętym pomieszczeniu i wybiera inne rozrywki. Dzięki 207 mln dol. „Tenet” zdołał także przekroczyć magiczną barierę budżetu, co w przypadku mniejszego filmu oznaczałoby powolny proces zarabiania.

Jak podaje portal Variety, nowa produkcja Nolana nadal jest jednak bardzo daleka od tego celu. Koszty dystrybucji i marketingu blockbusterów tego typu sięgają bowiem setek milionów. Dlatego „Tenet” musi zarobić między 400 a 450 mln dolarów, żeby wyjść ponad kreskę. Film jednej z największych amerykańskich wytwórni jest więc dopiero mniej więcej w połowie drogi.

REKLAMA

Warner Bros. liczy na długą obecność w kinach i stateczne notowania w długim okresie spowodowane brakiem konkurencji, ale zarobić kolejne 200 mln może być niezwykle ciężko.

Co prawda najważniejsze amerykańskie rynki lokalne w postaci Nowego Jorku, Los Angeles i San Francisco nadal pozostają zamknięte, ale zainteresowanie „Tenet” w USA wydaje się zdecydowanie mniejsze niż w Europie i Azji. Stosunek Warner Bros. do całej sytuacji najlepiej obrazuje fakt, że firma niedawno po raz kolejny przesunęła „Wonder Woman 1984” na późniejszy termin.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA