Filmy  /  Artykuł

Nie ma mniejszości w obsadzie, nie ma Oscara? Akademia ogłosiła nowe kryteria oceny filmów

Picture of the author
3935 interakcji
dołącz do dyskusji

Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła nowe zasady określające to, czy dany tytuł będzie mógł powalczyć o Oscara w kategorii najlepszy film. Zaproponowane kryteria dotyczą parytetów dla kobiet i mniejszości rasowych oraz seksualnych w przemyśle filmowym.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o trendach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pamiętacie aferę sprzed kilku lat i hasztag #OscarsSoWhite? Zdaje się, że Hollywood na poważnie zajęło się kwestią równości i różnorodności.

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła właśnie nowe kryteria, które będą brane pod uwagę przy dopuszczaniu produkcji do wyścigu po Oscara w kategorii najlepszy film. Zmiany będą stopniowo wprowadzane od 2022 r., a dwa lata później mają być ogólnym standardem. Czego dotyczą?

Nie ma mniejszości, nie ma Oscara?

Aby móc konkurować o miano najlepszego filmu i Oscara w tej kategorii, film będzie musiał spełniać przynajmniej dwa z czterech narzuconych przez Akademię kryteriów. A te, jak można było się tego spodziewać, dotyczą głównie kwestii różnorodności. Od tej pory przy kwalifikacji danego filmu będą brane pod uwagę płeć, orientacja seksualna i tożsamość etniczna i rasowa (m.in. przynajmniej 30% całej ekipy filmowej powinny stanowić osoby z tych grup: kobiety, mniejszości rasowe, osoby LGBTQ+, osoby z niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną, niedosłyszące).

Podobnie ma się rzecz z obsadą —  co najmniej jeden z aktorów pierwszoplanowych ma reprezentować mniejszość rasową lub etniczną, a aktorzy wcielający się w drugoplanowe role powinni reprezentować inne mniejszości: np. osoby niepełnosprawne, czy środowiska LGBTQ+.

Zmiany dotyczą nie tylko ekipy i obsady filmu, ale sięgają daleko głębiej

Nacisk na różnorodność nie będzie jedynie domeną ekipy pracującej nad filmem i grających w nim aktorów. Obejmują również takie aspekty jak „dostęp do przemysłu i możliwości” (chodzi w nim o zapewnienie mniejszościom płatnych praktyk i stażów w przemyśle filmowym) i „komunikacja z widownią” (co oznacza, że również osoby odpowiadające za PR powinny reprezentować mniejszości).

Ogłoszone przez Akademię kryteria już budzą szereg wątpliwości i kontrowersji (jak zwykle, gdy chodzi o parytety związane z płcią czy przynależnością rasową). Najwięcej zastrzeżeń budzi jednak zapis dotyczący głównego wątku filmu, który również ma być związany z osobami reprezentującymi mniejszości. Czy to oznacza, że Akademia z góry chce ingerować w fabułę produkcji starających się o Oscary? Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Na szczęście zmiany mają być wprowadzane stopniowo (do 2024 roku) i będą dotyczyć jedynie kategorii najlepszy film. Jak będzie to wyglądało w praktyce? O tym przekonamy się podczas 94. ceremonii rozdania Oscarów zaplanowanej na 2022 rok.

przeczytaj następny tekst