REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Nie ma mniejszości w obsadzie, nie ma Oscara? Akademia ogłosiła nowe kryteria oceny filmów

Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła nowe zasady określające to, czy dany tytuł będzie mógł powalczyć o Oscara w kategorii najlepszy film. Zaproponowane kryteria dotyczą parytetów dla kobiet i mniejszości rasowych oraz seksualnych w przemyśle filmowym.

oscary akademia filmowa lgbt roznorodnosc parytet
REKLAMA
3933 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o trendach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pamiętacie aferę sprzed kilku lat i hasztag #OscarsSoWhite? Zdaje się, że Hollywood na poważnie zajęło się kwestią równości i różnorodności.

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła właśnie nowe kryteria, które będą brane pod uwagę przy dopuszczaniu produkcji do wyścigu po Oscara w kategorii najlepszy film. Zmiany będą stopniowo wprowadzane od 2022 r., a dwa lata później mają być ogólnym standardem. Czego dotyczą?

Nie ma mniejszości, nie ma Oscara?

Aby móc konkurować o miano najlepszego filmu i Oscara w tej kategorii, film będzie musiał spełniać przynajmniej dwa z czterech narzuconych przez Akademię kryteriów. A te, jak można było się tego spodziewać, dotyczą głównie kwestii różnorodności. Od tej pory przy kwalifikacji danego filmu będą brane pod uwagę płeć, orientacja seksualna i tożsamość etniczna i rasowa (m.in. przynajmniej 30% całej ekipy filmowej powinny stanowić osoby z tych grup: kobiety, mniejszości rasowe, osoby LGBTQ+, osoby z niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną, niedosłyszące).

Podobnie ma się rzecz z obsadą —  co najmniej jeden z aktorów pierwszoplanowych ma reprezentować mniejszość rasową lub etniczną, a aktorzy wcielający się w drugoplanowe role powinni reprezentować inne mniejszości: np. osoby niepełnosprawne, czy środowiska LGBTQ+.

Zmiany dotyczą nie tylko ekipy i obsady filmu, ale sięgają daleko głębiej

Nacisk na różnorodność nie będzie jedynie domeną ekipy pracującej nad filmem i grających w nim aktorów. Obejmują również takie aspekty jak „dostęp do przemysłu i możliwości” (chodzi w nim o zapewnienie mniejszościom płatnych praktyk i stażów w przemyśle filmowym) i „komunikacja z widownią” (co oznacza, że również osoby odpowiadające za PR powinny reprezentować mniejszości).

REKLAMA

Ogłoszone przez Akademię kryteria już budzą szereg wątpliwości i kontrowersji (jak zwykle, gdy chodzi o parytety związane z płcią czy przynależnością rasową). Najwięcej zastrzeżeń budzi jednak zapis dotyczący głównego wątku filmu, który również ma być związany z osobami reprezentującymi mniejszości. Czy to oznacza, że Akademia z góry chce ingerować w fabułę produkcji starających się o Oscary? Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Na szczęście zmiany mają być wprowadzane stopniowo (do 2024 roku) i będą dotyczyć jedynie kategorii najlepszy film. Jak będzie to wyglądało w praktyce? O tym przekonamy się podczas 94. ceremonii rozdania Oscarów zaplanowanej na 2022 rok.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA