Filmy  / News

Na Zachodzie pojawiły się pierwsze pozytywne recenzje filmu „Tenet”. Niektórzy krytykują Nolana za nudę i chłód

Picture of the author

Christopher Nolan to jeden z najważniejszych współczesnych reżyserów, a jego nieugięta postawa związana z kinową dystrybucją filmu „Tenet” wlała wiele nadziei w serca widzów. Ale czy enigmatyczny thriller zdoła przywrócić życie przemysłowi filmowemu po pandemii?  Pierwsze recenzje nie emanują stuprocentową pewnością.

Na kinową premierę „Tenet” przyszło nam poczekać znacznie dłużej, niż wszyscy sobie byśmy tego życzyli, ale jesteśmy już o krok od seansu najnowszej produkcji Christophera Nolana. Wytwórnia Warner Bros. najwyraźniej była też przekonana o jakości tytułu, bo nie czekała z embargo na recenzje do momentu jej debiutu. Pierwsze opinie recenzentów ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii zaczęły pojawiać się w mediach już na pięć dni przed tym wydarzeniem.

Swoje teksty opublikowały wszystkie największe portale branżowe na czele z Variety, Hollywood Reporter, The Guardian, Empire, IndieWire czy New York Times. Pierwsze recenzje „Tenet” są w większości pozytywne, ale pośród głosów dających nadzieję na prawdziwy hit pojawiło się też kilka niezwykle krytycznych tekstów.

Tenet” obecnie może się pochwalić wynikiem 88 proc. na Rotten Tomatoes. Co mówią recenzenci?

Spośród trzydziestu dwóch dziennikarzy, którzy opublikowali swoje artykuły na popularnym agregatorze ocen, tylko cztery osoby nie dały filmowi Nolana świeżego pomidora. Najbardziej negatywnie nastawiona do „Tenet” okazała się Catherine Shoard z brytyjskiego The Guardian, która nazwała amerykańską produkcję „palindromicznym niewypałem” i porównała ją prześmiewczo do „Team America: World Police”. Na problemy produkcji wykazywał także recenzent IndieWire, dla którego „Tenet” jest nudną, pozbawioną humoru i niepotrzebnie pogmatwaną opowieścią.

Na przeciwnym biegunie znaleźli się za to dziennikarze Variety i Empire chwalący spektakularność sekwencji pokazanych w „Tenet” i reżyserski kunszt Christophera Nolana. Po przeglądzie większości opublikowanych tekstów da się natomiast wyczuć pewien zawód krytyków. Większość ocen wystawionych „Tenet” oscyluje w okolicach wyniku 6/10 lub 7/10. Pierwszych odbiorców zachwyca w produkcji Warner Bros. jej zjawiskowość i pomysłowość fabuły, ale odrzucają chłód i nadmierna powaga ocierająca się o patos.

Nie ma też zgody, co do oceny aktorów występujących w głównych rolach. John David Washington według niektórych recenzentów pokazuje olbrzymią charyzmę, a według innych „schował się w roli”. Taki dysonans w ocenach mimo wszystko rzadko się zdarza. Bardziej jednorodne wydają się opinie na temat kreacji Roberta Pattinsona, ale pochwały płynące w jego stronę zostają wyrównane z krytyką obsady drugoplanowej. Słowem: „Tenet” Christophera Nolana jawi się jako tytuł zarysowujący głębokie podziały. Co w pewnym sensie czyni go jeszcze ciekawszym.

„Tenet” trafi do kin na całym świecie 26 sierpnia.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News. 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst