1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

To nie jest psikus! Sejm zajmie się ustawą, która ma zakazać świętowania Halloween

Słowa „psikus albo cukierek” będą karalne? Do komisji sejmowej wpłynął projekt ustawy, wedle której za świętowanie Halloween grozić mają kary finansowe lub nawet ograniczenie wolności.

komisja sejmowa petycja halloween penalizacja
1437 interakcji
dołącz do dyskusji

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

To nie żart: do sejmowej Komisji do Spraw Petycji wpłynął nietypowy projekt ustawy, zakładający penalizację obchodów Halloween. Zdaniem autora wniosku, „Halloween próbuje młodemu pokoleniu wywrócić w głowie sens uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego”. W petycji zaapelowano o to, by świętowanie 31 października było karane grzywnami lub więzieniem.

Dziecko: chcę się przebrać za czarownicę! Rodzice: ok, będziemy wysyłać ci paczki

Zaproponowana ustawa zakazuje m.in. przebierania się z okazji Halloween:

Kto w dniu 31 października danego roku kalendarzowego przebiera się za straszną postać, w szczególności za kościotrupa, czarownicę, wampira, diabła lub inną kojarzącą się z piekłem istotę, podlega karze ograniczenia wolności lub aresztu na okres nie krótszy od 15 dni

— czytamy w projekcie.

Co ciekawe, autorzy wniosku nie precyzują, w jaki sposób, poza kościotrupami i wampirami ma być definiowana „straszna postać”. Czy zatem, gdy na mocy ustawy ktoś przebierze się 31 października za, dajmy na to, Antoniego Macierewicza, również będzie narażony na konsekwencje prawne? W końcu „straszna postać” dla każdego oznacza coś innego.

Czy to sposób na odebranie dzieciom 500+?

W innej części projektu pojawia się natomiast zapis o zakazie krążenia dzieci po domach i mieszkaniach w celu zbierania łakoci:

Kto w dniu 31 października chodzi i puka po mieszkaniach, prosząc o cukierki, lub ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu — podlega karze grzywny w wysokości co najmniej 500 złotych lub karze ograniczenia wolności

— czytamy.

Z jednej strony, jako osoba nieznosząca wszelkiej maści domokrążców (tak, tak, jestem tą okrutną typiarą, która pierwsza wrzuciłaby dzieciom do koszyka cukierki Kopiko zamiast mlecznej czekolady), przychylam się ku podaniu w wątpliwość akurat tej formy świętowania Halloween (w końcu nigdy nie wiadomo, kto czeka za drzwiami, do których pukają dzieci, a więc chodzi też o  ich bezpieczeństwo).

Z drugiej, ktoś złośliwy mógłby zapytać, czy to przypadkiem nie jest jakaś zawoalowana chęć odebrania dzieciakom świadczenia z programu „Rodzina 500+”, skoro wypowiedzenie słów „psikus albo cukierek” ma delikwenta kosztować aż 500 zł. 

Anonimy spowalniają prace Sejmu

Obywatelskie petycje mają to do siebie, że gdy spełniają wymogi formalne, nie mogą zostać zignorowane przez posłów, dlatego marszałek Sejmu Elżbieta Witek już nadała sprawie bieg.

Najprawdopodobniej projekt zostanie odrzucony w całości, ale takie inicjatywy, jak powołana w 2014 r. Komisja do Spraw Petycji to miecz obosieczny: z jednej strony stanowią obywatelski wentyl bezpieczeństwa (projekt ustawy może zgłosić praktycznie każdy), z drugiej, tak absurdalne i oddalone od polskich realiów projekty jak ten powyższy, wymuszają na posłach zajmowanie się sprawami kompletnie nieistotnymi.

Co ciekawe, informacji o autorze projektu ustawy penalizującej celebrowanie Halloween nie podano do publicznej wiadomości. Jakoś mnie to nie dziwi — ja też miałabym problem pod podpisaniem się pod takim stekiem bzdur. 

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.