1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Wideo

Rafał Trzaskowski w nowym spocie parodiuje rap Andrzeja Dudy i próbuje naśladować „Ucho Prezesa”. Wychodzi średnio

Jednym z najmocniej zapadających w pamięć momentów trwającej kampanii prezydenckiej jest z pewnością słynny rapowy utwór w wykonaniu Andrzeja Dudy. Piosenka z tajemniczymi słowami „ostry cień mgły” doczekała się od tego czasu różnych przeróbek i memów, a właśnie została też sparodiowana przez sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego.

rafał trzaskowski spot

Andrzej Duda przez cały okres kampanii wyborczej doczekał się rozmaitych żartów ze swojej osoby, co do pewnego stopnia jest normalnym wynikiem działalności politycznej (tym bardziej tak wyjątkowej sytuacji jak obecna). O ile jednak niedawny trolling ze strony polskich tiktokerów czy ciekawe wykorzystanie pieniędzy otrzymanych od sztabu tego kandydata przez Krzysztofa Gonciarza były wynikiem inwencji indywidualnych osób, o tyle sam Duda wydatnie przyczynił się do powstania wielu innych parodii.

Chodzi oczywiście o rozmaite nagrania i memy zainspirowane raperskim występem obecnego prezydenta podczas Hot16Challenge. Nagranie utworu opublikowane na platformie YouTube doczekało się ponad 11 mln wyświetleń, a hasło „ostry cień mgły” chyba na stałe weszło do internetowego słownika powiedzonek. Początkowe reakcje na prezydenckie wersy były mocno mieszane, ale z czasem stały się głównie przyczynkiem do żartów.

Wykorzystać postanowił to sztab Rafała Trzaskowskiego, który wykorzystał podkład muzyczny z rapu Andrzeja Dudy w nowym spocie.

Wideo opublikowane pod tytułem „Może należy się zastanowić?” przedstawia dosyć oczywistą parodię kandydata Prawa i Sprawiedliwości, jego manieryzmów, a także stylu bycia i wypowiadania się. Na wypadek, gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości, sztabowcy Trzaskowskiego rozwiewają je puszczeniem na początku i na końcu materiału linii melodycznej z rapu prezydenta. Całość jest utrzymana w formule rozmowy pracownika ze swoim pracodawcą. Przepytywany z niedotrzymanych obietnic z poprzedniej kampanii aktor grający Dudę (jak łatwo się domyślić) okazuje się nieodpowiednim kandydatem na ponowne objęcie tej samej posady. Za drzwiami kryje się jednak inny polityk, który ma ochotę go zastąpić.

Jak „Może należy się zastanowić?” wypada jako polityczna parodia? Prawdę powiedziawszy, bez szału. Widać tutaj mocną inspirację „Uchem Prezesa”, gdzie Paweł Koślik doskonale wcielał się w trzymanego wiecznie na dywaniku prezydenta Andrzeja/Adriana. Twórcy wideo uderzają jednak głównie w wygląd zewnętrzny prezydenta. Ekspresja Andrzeja Dudy ze spotu zostaje poddana znacznemu wyolbrzymieniu, a jego zwyczajowych zachowaniom nadaje się jednoznacznie negatywnej wymowy. Mało jest tu za to merytorycznego komunikatu, który zdołałby przebić się do świadomości wyborców.

Parodystyczną atmosferę spotu neguje też pojawienie się prawdziwego Rafała Trzaskowskiego, co w oczywisty sposób ustawia całe wideo jako jednoznacznie polityczne. „Ucho Prezesa” potrafiło pokazywać rodzimych polityków ze znacznie większą głębią i w sposób mniej łopatologiczny. Ale zapewne nie miało też sensu spodziewać się dużo więcej po filmiku opublikowanym przez sztab jednego z kandydatów, którego formuła jest uzależniona od metod kampanii wyborczej.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 28 czerwca.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.