REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki
  4. Filmy
  5. Dzieje się

Harry Potter uczy tolerancji J.K. Rowling. Daniel Radcliffe krytykuje pisarkę

J.K. Rowling uznała, że osoby niebinarne nie powinny byś stawiane na równi z kobietami. Na jej wypowiedź postanowił zareagować sam Harry Potter, czyli Daniel Radcliffe, który od lat wspiera organizację zajmującą się zapobieganiem samobójstwom osób LGBT+.

Daniel Radciffe odpowiada na słowa J.K. Rowling o osobach niebinarnych
REKLAMA
759 interakcji
dołącz do dyskusji
REKLAMA

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Fani Harry'ego Pottera nie mają łatwego życia. Spin-offy, w które angażuje się autorka książek o przygodach młodego czarodzieja nie zachwycają swoją jakością, a do tego fani serii już nie mogą być pewni niczego, co myśleli, że wiedzą o swoich ukochanych bohaterach. Ot nagle się okazuje, że Hermiona mogła być czarnoskóra, a Dumbledore'a i Grindelwalda łączyła relacja seksualna. Wydawałoby się, że takimi wypowiedziami J.K. Rowling chce przypodobać się lewicowym środowiskom.

Jest tylko jeden problem.

Jednocześnie autorka nie sprawia wrażenia wzoru politycznej poprawności. W grudniu ubiegłego roku stanęła w obronie Mayi Forstater, która została wyrzucona z pracy za transfobiczne komentarze. Według Rowling ukrywanie płci biologicznej nie powinno mieć miejsca. Fani uznali to za przyzwolenie na dalszą dyskryminacje osoby trans. W podobnym tonie pisarka wypowiedziała się ostatnio w swoich mediach społecznościowych, gdzie zamieściła swój komentarz na temat ludzi niebinarnych.

Autorka w ironiczny sposób odniosła się do artykułu o prawie 2 mld kobiet, dziewczyn i osób niebinarnych, które miesiączkują i mają problem z dostępem do środków sanitarnych. Najwyraźniej zirytował ją tytuł, w którym użyto określenia „ludzie, którzy miesiączkują”, dlatego udawała, że nie może sobie przypomnieć słowa „kobieta”. Pisarce zarzucono brak wiedzy i wrażliwości oraz ignorancję.

Po przeciwnej stronie barykady stanął Daniel Radcliffe.

Aktor najbardziej znany z głównych ról w adaptacjach prozy Rowling postanowił jej odpowiedzieć, przy okazji ucząc co nieco o tolerancji. Swoje oświadczenie utrzymał w grzecznym tonie i zaznaczył, że pisarka miała niebagatelny wpływ na jego życie i nie chciałby, aby jego słowa zostały uznane za wypowiedzenie jej wojny. Jego tekst został opublikowany na stronie „The Trevor Project”, czyli organizacji zajmującej się zapobieganiem samobójstwom osób LGBT+.

Aktor jest z organizacją związany od dekady i pisze on:

Transgenderowe kobiety są kobietami. Każda inna opinia wymazuje tożsamość i godność osób transgenderowych i jest niezgodna z zaleceniami profesjonalnych medycznych organizacji, które mają o wiele większą wiedzę na ten temat niż Jo albo ja. Zgodnie z danymi The Trevor Project 78% osób transgenderowych i niebinarnej młodzieży jest dyskryminowana ze względu na swoją identyfikację genderową. To jasne, że musimy wspierać osoby transgenderowe i niebinarne, a nie odmawiać im prawa do tożsamości i wyrządzać dalszą krzywdę.

REKLAMA

Autorka jeszcze nie odpowiedziała aktorowi. I może lepiej, żeby tego nie robiła, bo przecież trudno będzie odmówić Radcliffe'owi racji. A biorąc pod uwagę fenomen zarówno książek jak i filmów na ich podstawie, ostatnim czego dzisiaj potrzebujemy to wojna między Harry'm Potterem i osobą, która powołała go do życia.

Serię filmów o Harrym Potterze obejrzycie na platformie Netflix.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA