1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Wściekły Damięcki rzuca wyzwanie Kaczyńskiemu: „Będzie to pana drogo kosztowało. 24 godziny. Odliczanie rozpoczęte”

Damięcki apeluje do Kaczyńskiego. Chce od polityka przeprosin

„Domagam się przeprosin. Proszę napisać do mnie na priv. Daję panu 24 godziny. Jeśli nie przeprosi pan [...], obiecuję panu, że nie spocznę w dążeniu do usunięcia pana z życia politycznego mojego kraju” — zaapelował Mateusz Damięcki na Facebooku, adresując ostre słowa do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Czy polityk podejmie wyzwanie?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Echa gorących nocnych obrad w Sejmie i głosowania nad wotum nieufności dla ministra zdrowia, pobrzmiewają również i dziś. Nic dziwnego — debata była naprawdę ostra i niektórym politykom puściły emocje: do tego stopnia, że na sali plenarnej padły słowa o „chamstwie i hołocie”, skierowane do przedstawicieli opozycji:

Damięcki ostrzega: „odliczanie rozpoczęte”

W sprawie głos zajął oburzony Mateusz Damięcki. Aktor domaga się od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przeprosin: „Będzie to pana drogo kosztowało. 24 godziny. Odliczanie rozpoczęte" — napisał na Facebooku:

Swoim zachowaniem udowodnił pan, że nie pasuje pan do tego miejsca. Domagam się przeprosin. Proszę napisać do mnie na priv. Daję panu 24 godziny — zaapelował Damięcki.

Ostra słowa aktora są reakcją na wczorajsze obrady Sejmu, podczas których z ust prezesa PiS padły słowa o „chamskiej hołocie”. Oczywiście pod adresem opozycji. Zbulwersowany Damięcki zażądał przeprosin nie tylko dla siebie, ale również dla... swojej żony. Oraz syna. I w ogóle całej rodziny:

Jeśli nie przeprosi pan mojej żony, moich rodziców, mnie i moich wszystkich krewnych i krewnych mojej żony, jeżeli nie przeprosi pan Frania, mojego syna – obiecuję panu, że nie spocznę w dążeniu do usunięcia pana z życia politycznego mojego kraju — grozi aktor.

mateusz damiecki apel jaroslaw kaczynski holota

Jak myślicie, czy prezes PiS odpowie na wyzwanie? Tego nie wiemy (choć można się domyślać, że raczej nie), ale prawdopodobnie tak się tym apelem przejął, że non stop słucha tego:

Zdradzieckie mordy mają dosyć

To nie pierwszy raz, kiedy Jarosław Kaczyński pozwala sobie na nieparlamentarne (sic!) słowa w kierunku politycznych adwersarzy. Wszyscy pamiętamy wypowiedzi o „gorszym sorcie” i „zdradzieckich mordach”. Nic dziwnego, że cytat o „chamskiej hołocie” wywołał kolejną falę oburzenia. Jednocześnie, sam Mateusz Damięcki słynie z tego, że odkąd rządzi PiS, ten nie przepuści żadnej okazji, by wyrazić swoją niechęć do rządzących. Jeszcze w maju tego roku aktor opublikował wiersz, w którym pada ironiczne „dziękuję” w kierunku polityków Prawa i Sprawiedliwości:

Za pogardę, za pychę, za wasz jad i za ciche,

nocą śmierci wyroki wydane,

potem z samego rana

długopisem adriana podpisane,

choć nie przeczytane

za mój wstyd przed zachodem,

za ruletkę ze wschodem,

za sponsoring spiskowej teorii,

za te mordy zdradzieckie,

i za groby radzieckie,

za pisanie od nowa historii

— recytował Damięcki.

Polityka? A gdzie tam

Po publikacji głośnego wiersza, Mateusz Damięcki skomentował fakt podczas jednej z transmisji na żywo w mediach społecznościowych: „Moja postawa nie ma nic wspólnego z postawą polityczną” — stwierdza w niej aktor.

Przez 20 lat odkąd mam prawo wyborcze, byłem proszony, aby stanąć za konkretnymi osobami, za konkretnymi ugrupowaniami politycznymi. I tylko ze względu na moją bezpośrednią sympatię i przyjaźń z jedną osobą, tylko raz udzieliłem takiego poparcia. Ale zdałem sobie sprawę, że każdy z nas obywateli musi podjąć decyzję sam. Nie można nikogo do niczego zmuszać, nie można namawiać z jednej strony, ale z drugiej fajnie byłoby dać znać ludziom, jeśli się ma możliwość. Zwłaszcza w social mediach. Dlatego podjąłem decyzję, że należy namawiać, aby ludzie głosowali. Nie na konkretne osoby, ale żeby zdecydowali, który głos przekona konkretną osobę — przekonywał w nagraniu dodał Damięcki.

Jednocześnie, choć aktor twierdzi, że jego działalność nie ma żadnego związku z polityką, zaznacza:

Mam za to prawo i uważam, że jest to też moim obowiązkiem, mówienie o tym, co w Polsce jest najważniejsze i dlaczego Polska jest najważniejsza i jak chciałbym, żeby wyglądała. Koniec kropka.

Niedawno Mateusz Damięcki skomentował też w ostrych słowach koncert z okazji Dnia Matki, który na żywo z udziałem widowni transmitowała Telewizja Polska:

* Zdjęcie główne: Mateusz Damięcki w filmie „Furioza”/Mówi Serwis/mat.pras.