REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Dorastanie z perspektywy urodzonej w USA Hinduski. Sprawdzamy serial „Jeszcze nigdy”

„Jeszcze nigdy” to kolejny serial komediowy o młodzieży, tym razem jednak trudne dorastanie pokazane jest z perspektywy urodzonej w Stanach Hinduski. Przy okazji poruszając ważny temat tożsamości. Serial trafił wczoraj do serwisu Netflix.

jeszcze nigdy netflix recenzja
REKLAMA
REKLAMA

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Nastolatka z problemami, rodzina, z którą nie zawsze ma po drodze, wierne przyjaciółki nierozumiane przez resztę szkoły i wymarzony chłopak. Zaczyna się jak typowy serial o dorastaniu i w zasadzie osadzony jest na dokładnie takiej, wiele razy wykorzystywanej kliszy. Z tym wyjątkiem, że nastolatka jest urodzoną w Stanach Zjednoczonych Hinduską, zaś pochodzenie nie raz wprawią ją w zakłopotanie.

Jak mówi tytuł jednego z odcinków, jeszcze nigdy nie czuła się Hinduską. Rodzice Devi (Maitreyi Ramakrishnan) przed laty przeprowadzili się do Stanów Zjednoczonych, nie przestali jednak kultywować hinduskich tradycji. Wraz z wiekiem staje się to dla Devi coraz bardziej kłopotliwe. Gdy ją poznajemy, Devi próbuje wyjść z traumy po śmierci ojca, w wyniku której na kilka miesięcy straciła władzę w nogach. Dziewczyna wypiera tragiczne wydarzenia ze swojej głowy i próbuje skupić się na tym, na czym, w jej mniemaniu, powinna skupiać się „normalna” nastolatka.

Rzecz jasna, chodzi o chłopaka.

Devi nie jest jedną z tych znanych z innych opowieści o nastolatkach nieśmiałą dziewczyną. Po tym, jak udało jej się stanąć na nogach, obiecuje sobie, że w nowym roku szkolnym będzie bardziej „cool”. Jest pyskata i odważna, ale kolejne decyzje podejmuje pod wpływem emocji, zaś przemyślane zachowania nie zawsze są jej mocną stroną. Jej walkę o odnalezienie własnej tożsamości obserwuje się z niemałym zainteresowaniem.

Na przykład, gdy w pierwszym odcinku modli się do bogów o to, by w nowym roku po raz pierwszy poszła na imprezę z alkoholem. Albo gdy uczestniczy w hinduskim święcie, Ganeśćaturthi, i nie do końca potrafi się odnaleźć we wspólnocie. Chwilę później mówi zresztą, że dla Hindusów jest za mało hinduska, a dla Amerykanów za mało amerykańska.

Jej rozdarcie w pewnym sensie odzwierciedla doświadczenia Mindy Kaling, jednej z twórczyń serialu. Aktorka i scenarzystka, znana m.in. z roli w serialu „The Office”, przelała na główną bohaterkę cząstki swoich wspomnień z czasów dzieciństwa i dorastania w Ameryce jako urodzona tam Hinduska.

Grana przez Maitreyi Ramakrishnan Devi to jedna z najciekawszych bohaterek opowieści o nastolatkach, jakie ostatnio miałam okazję oglądać.

REKLAMA

Jej dowcip i niewyparzony język to jedne z najlepszych rzeczy, jakie obserwujemy w serialu „Jeszcze nigdy”. Gorzej jest z historią, bo ta, jak wspomniałam na początku, opiera się na popularnej sztampie. Tak czy inaczej, obecność Devi, jej charakter i często dziwne decyzje sprawiają, że opowieść nabiera rumieńców. Sam zaś serial, choć momentami naiwny, jak zresztą wiele mu podobnych, jest naprawdę wciągający.

Serial znajdziecie na Netfliksie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA