1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się
  4. Filmy
  5. Seriale
  6. VOD

Dwie głośne produkcje i jeden człowiek. Kim jest Richard Jewell, bohater filmu Clinta Eastwooda i nowego sezonu serialu „Manhunt”?

Manhunt: Deadly Games - kadr z serialu

W piątek do polskich kin wejdzie najnowszy film Clinta Eastwooda „Richard Jewell”. 3 lutego na amerykańskiej platformie Spectrum zobaczymy natomiast 2. sezon serialu „Manhunt”, tym razem skupiającym się na zamachowcu, który podłożył bombę w Centennial Olympic Park, za co oskarżony został Jewell. Skąd tak nagłe zainteresowanie byłym ochroniarzem?

Zamach bombowy w Centennial Olympic Park podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich miał miejsce w 1996 roku. Bomba wybuchła podczas koncertu, raniąc setki osób. Mówi się, że wiele z nich mogło zginąć, gdyby nie działania Richarda Jewella, ochroniarza, który jako pierwszy zwrócił uwagę na tajemniczy pakunek i wezwał odpowiednie służby. Rozpoczęło się oficjalne śledztwo. Sęk tkwi w tym, że Jewell pasował do profilu zamachowca, dlatego gdy do sprawy włączyły się odpowiednie służby, w tym FBI, mężczyzna stał się jednym z głównych podejrzanych.

Richard Jewell - kadr z filmu

Teraz, 24. lata później otrzymujemy nie jedną, a dwie produkcje poświęcone tym zagadnieniom. To zresztą nie pierwszy raz, gdy w Hollywood w tym samym czasie pojawiają się bliźniaczo podobne dzieła. Dość wspomnieć „Armageddon” i „Dzień zagłady”, czy dwie wersje historii o „Królewnie Śnieżce”, które wchodziły na ekrany zaledwie kilka tygodni po sobie.

Sprawa Richarda Jewella, która ucichła przez lata i zdaje się, że nie była dyskutowana szerzej poza samymi Stanami Zjednoczonymi, znalazła się nagle w blasku reflektorów.

Wygląda na to, że to dlatego, że to opowieść z niezwykle dramatycznym potencjałem. Stare porzekadło mówi, że najlepsze scenariusze pisze samo życie. I rzeczywiście – historia Richarda Jewella zawiera w sobie nie tylko element heroicznego amerykańskiego poświęcenia, ale także narzekań na nieudolność, niesprawiedliwość i błędy systemu ochrony. Historia mężczyzny jest o tyle ciekawa, że można opowiedzieć ją z kilku różnych stron. Co właśnie ma miejsce, patrząc na różnorodny sposób prowadzenia opowieści przez twórców filmu i serialu.

Film „Richard Jewell” Clinta Eastwooda powstał na bazie scenariusza Billy’ego Raya, który stworzony został na podstawie artykułu Vanity Fair „American Nightmare: The Ballad of Richard Jewell” Marii Brenner. Film mówi o sprawie z perspektywy tytułowego bohatera. Reżyser przygląda się przede wszystkim jak nagonka medialna wpłynęła na życie zwykłego człowieka. Produkcja stara się przybliżyć niebezpieczeństwa, wynikające z nierzetelnego dziennikarstwa oraz mechanizmy stojące za mentalnością tłumu, który jest w stanie uwierzyć w bardzo wiele rzeczy, bez… stosownych argumentów.

„Manhunt: Deadly Games”, bo taki tytuł nosi 2. sezon popularnego serialu kryminalnego (1. sezon antologii – „Manhunt: Unabomber” obejrzycie na Netfliksie), zdaje się natomiast stawiać sprawę w szerszym kontekście, pokazując działania FBI i innych służb, które starają się rozwikłać zagadkę zamachowca, badając każdy możliwy trop. Tak, jak miało to miejsce w premierowej serii serialu „Manhunt”, poświęconej zamachowcowi, określanemu w mediach jako Unabomber.

Warto zwrócić uwagę, że film Eastwooda zadebiutował w Stanach pod koniec listopada. Serial trafi na ekrany telewizorów na początku lutego. Wydaje się, że tak krótki czas między premierami obu dzieł nie jest przypadkowy. Popularność jednej wersji historii, może wpłynąć na popularność tej drugiej. Tak, jak obecnie ma to miejsce z serialami „Na cały głos” i filmem „Gorący temat”, które opowiadają o kulisach skandalu w stacji Fox News.

Film „Richard Jewell” trafi do polskich kin już w piątek 24 stycznia. Serial „Manhunt: Deadly Games” dostępny będzie w USA od 3 lutego.

Najprawdopodobniej trafi też w przeciągu najbliższych miesięcy na platformę Netflix, tak jak miało to miejsce z premierową serią serialu.