1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się
  4. TV

Magda Gessler rusza z nowym programem w serwisie YouTube. Jej fani powinni pamiętać o jednej ważnej rzeczy

magda gessler

Magda Gessler rusza z nowym programem. Ten ma być świąteczny, ale mam złe przeczucia, bo przecież znam ją z „Kuchennych rewolucji".

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Spośród licznych i barwnych postaci polskich mediów to właśnie Magda Gessler wydaje mi się być najbliższa codziennemu doświadczeniu. Ta twarda restauratorka, kobieta bardzo majętna i czasem dość bezceremonialnie obnosząca się ze swoim bogactwem może wydawać się daleka, zwłaszcza w kraju, w którym najczęściej wypłacane wynagrodzenie oscyluje w pobliżu 2 tys. złotych. A jednak Magda Gessler z niemal każdej krytyki czy burzy w mediach społecznościowych wydaje się wychodzić bez szwanku.

Pod koniec listopada zakończył się 20. sezon „Kuchennych rewolucji”, a na kolejne odcinki przyjdzie widzom jeszcze poczekać. Tymczasem Magda Gessler ogłosiła udział w nowym projekcie.

Na dobrą sprawę jeszcze nie wiemy, o czym do końca opowie program, bo poza krótkim i dziwnie sugestywnym materiałem filmowym oraz skromnym tytułem - „Wigilia z Magdą Gessler” - restauratorka nie mówi wiele więcej. Obstawiam, że chodzi tu program z przygotowywaniem świątecznych potraw, a podejrzewam również, że w grę będzie wchodził również jakiś partner, sponsor, który odpowie za kluczowe - być może - produkty czy sprzęty. Na odpowiedź będzie trzeba zaczekać.

Wydaje się jednak dość osobliwe, że świąteczna aura spotyka się tu z gwiazdą o metodach tak upokarzających, jak wylewanie pieczarkowego farszu na dłonie restauratora, aby udowodnić mu, czym karmi swoich klientów - tak było, nie ściemniam.

Jest w tym jakaś dziwna przekora, że chociaż Magda Gessler ma swoje zasługi w edukowaniu Polaków na temat tego, czym jest dobra kuchnia, a także z jej programów jasno wynika, iż zdaje sobie sprawę, że w banalnym „jesteś tym co jesz” jest więcej niż ziarno prawdy, to jej metody są, mówiąc delikatnie, kontrowersyjne. Nawet jeśli jesteśmy świadomi tego, iż cześć scen czy całych sytuacji to pewnie wynik magii telewizji i dobrej, emocjonalnej reżyserii, to sytuacja, którą gwiazda TVN-u tworzy, wygląda jak hipokryzja.

Magda Gessler niczym wojowniczka tropi i żelazem wypala patologie.

Krytykuje sposób, w jaki przygotowane są potrawy, jest bezwzględna, gdy chodzi o używanie nieświeżych lub niskiej jakości produktów spożywczych. Jest wyczulona na wyzysk, gdy pracodawca nie płaci pracownikom, wykorzystuje ich, to Gessler bywa okrutna. I to wszystko jest godne pochwały, bo przecież i patologie rynku pracy, i szkodliwe jedzenie, zwłaszcza w barach i restauracjach, to problemy, z którymi można zetknąć się na każdym kroku. A gwiazda „Kuchennych rewolucji” walczy z nimi z podniesioną przyłbicą i rozwianymi lokami.

Tylko czy gdzieś po drodze, walcząc z tymi patologiami, Magda Gessler z samozwańczego sędzi nie staje się również trybunałem i bezwzględnym katem? Bo czym innym, jeśli nie upokorzeniem jest rzucenie w kogoś kapustą czy wspomniane oblanie restauratora farszem. Publiczne upokorzenie nie jest właściwym sposobem do walki z czymkolwiek. Nie stanowi żadnej przestrogi, bo „Kuchenne rewolucje” to gruncie rzeczy teatr. Jedyne co po nich zostaje, to wiedza, że Magdzie Gessler ktoś podpadł i to, w jak spektakularny sposób go ukarała.

A jeśli już restauratorka chce uczyć dobrych praktyk, nieść kaganek oświaty, to może warto byłoby uświadomić sobie, że ciskanie jedzeniem (również w innych ludzi) w świecie, w którym coraz częściej mówi się o szacunku do jedzenia, nie jest najlepszym pomysłem.

Polacy rocznie marnują 235 kg żywności. Na osobę!

W tej niechlubnej statystyce znajdujemy się na 5. miejscu w Unii Europejskiej. Mówi się nawet, że globalnie marnujemy więcej jedzenia, niż potrzeba byłoby do wyeliminowania głodu. Ale w świecie wykreowanym przez gwiazdę „Kuchennych rewolucji” liczy się głównie spektakularne show.

Mam szczerą nadzieję, że jej nowy świąteczny program będzie różny od jej dotychczasowego wizerunku. Bo przecież Magda Gessler niejednokrotnie udowadniała, że nawet dobry posiłek podany w kiepskich warunkach zostawia po sobie niesmak.