1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Daniel Craig żegna się z rolą Bonda po finale zdjęć do „Nie czas umierać”

Daniel Craig po raz kolejny żegna się z rolą Jamesa Bonda. Aktor, który już kilkakrotnie zarzekał się, że kończy z Agentem Jej Królewskiej Mości tym razem może rzeczywiście zrezygnować z tej postaci.

Bond - kadr promocyjny

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Kilka miesięcy temu Craig zasłynął cytatem, w którym zarzekał się, że „wolałby rozbić szklankę i przeciąć sobie nadgarstki, niż znów zagrać Bonda“. A jednak w kilka tygodni później ogłoszono, że aktor wystąpi w 25. odcinku przygód słynnego agenta.

Brytyjski magazyn Express przypomina jednak, że zdanie zostało wypowiedziane w kontekście natychmiastowego powrotu do roli po końcu prac nad „Spectre”, które wymagały od aktora wiele wysiłku. Miały podkreślać, że rola jest niezwykle wyczerpująca i potrzebna jest mu przerwa. Zarówno psychiczna, jak i fizyczna.

Bond - kadr promocyjny

Nowa wypowiedź, udzielona w ten weekend magazynowi The Times potwierdza ten stan rzeczy.

To jedna z najbardziej intensywnych i spełniających mnie jako aktora rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem, ale wymaga dużo wysiłku. A ja się starzeję.

Wydaje się, że tym razem Daniel Craig rzeczywiście może żegnać się z rolą. Zwłaszcza że nawet fabuła ostatniego odcinka przygód Agenta Jej Królewskiej Mości zwiastuje taki stan rzeczy. Przypomnijmy – „Nie czas umierać” ma rozpoczynać się scenami na Jamajce, gdzie Bond cieszy się z zasłużonej emerytury. Kiedy jednak dawny przyjaciel z CIA – Felix Leiter (Jeffrey Wright) potrzebuje pomocy, James będzie musiał raz jeszcze stanąć na wysokości zadania i pomóc rozwiązać sprawę bezpieczeństwa światowego.

W rozmowie z The Times Daniel Craig tak wspominał prace na planie jubileuszowego filmu:

Każdy dzień jest niezwykle intensywny. Staramy się zrobić jak najlepszy film o Bondzie, nie szczędząc żadnych środków. Kiedy celujesz w gwiazdy, możesz uderzyć w czubki drzew.

Craig zdradził też, że to z jego inicjatywy do prac przy scenariuszu zatrudniono Phoebe Waller-Bridge, twórczynię seriali „Fleabag”, „Obsesja Eve” czy „Crashing”.

(Phoebe) jest po prostu genialna. Miałem na nią oko od pierwszego sezonu "Fleabag", a potem zobaczyłem "Obsesje Eve" i to, co tam zrobiła. Po prostu chciałem jej głosu.

Waller-Bridge jest jedną ze scenarzystek projektu. Autorka zarzeka się jednak, że to film Cary’ego Fukunagi nie może przypisać sobie zasług za scenariusz. Craig zdradził także, że będzie tęsknić za przyjaciółmi poznanymi na planie. Z niektórymi z nich pracował przez ostatnich 15 lat

„Nie czas umierać trafi na ekrany polskich kin 3 kwietnia 2020.