1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

„(Nie)znajomi” nie odcinają kuponów od oryginału, ale dają coś od siebie. Recenzujemy polską odpowiedź na włoski hit

Nieznajomi - polskie Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie
212 interakcji
dołącz do dyskusji

Film „(Nie)znajomi” Tadeusza Śliwy, mimo że jest kolejną wariacją na temat włoskiego hitu, lśni własnym, polskim blaskiem.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Siedmioro przyjaciół zbiera się na wspólnym obiedzie. Nie widzieli się jakiś czas, postanowili więc nadrobić zaległości. Jest przyjemnie i swojsko. Domowo. Wszyscy się śmieją i sobie dogadzają. Panuje luźna atmosfera. W pewnym momencie jednak jedno z nich postanawia zaproponować nietypową grę – od teraz znajomi mają odbierać każdy telefon w trybie głośnomówiącym i odczytywać każdą wiadomość, która do nich przyjdzie. Niewinna zabawa, mająca na celu sprawdzenie jak dobrze się właściwie znają.

Wszystko jest w porządku do czasu, gdy nie okazuje się, że każde z nich skrywa własne tajemnice, a telefon komórkowy jest większym powiernikiem sekretów, aniżeli którakolwiek z rzekomo najbliższych osób.

Nieznajomi - obsada filmu

Włoska produkcja Paolo Genovese z 2016 roku – „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” – okazała się niekwestionowanym hitem właśnie z powodu prostoty swojego pomysłu wyjściowego. Film dotykał tak uniwersalnego i współczesnego problemu, że zaskarbił sobie przychylność widzów na całym świecie. Ba! Szybko okazało się, że temat jest zrozumiały w różnych kręgach kulturowych – zaczęto sprzedawać prawa do scenariusza, aby osadzić akcję w konkretnych krajach i dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców.

Z tego powodu do dzisiaj powstało już 11 wersji filmu, a kolejne są w trakcie produkcji. W tym w krajach takich jak Indie, Turcja, czy Korea Południowa. Oryginalny film trafił nawet do Księgi Rekordów Guinnessa, jako dzieło które remakowane było największą liczbę razy.

Sukces filmu w ogromnej mierze wynikał także z faktu, że produkcja opowiedziana była w niemal klasycznie teatralny sposób. Mamy jedność czasu, miejsca i akcji, a bohaterowie stale znajdują się w tym samym domostwie. Ten kontekst wyjaśnia też liczne narodowe wariacje na temat oryginalnego dzieła. Nikogo w końcu nie dziwią nowe inscenizacje słynnych klasycznych tekstów kultury. Dlaczego więc miałyby dziwić nas liczne wersje „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”?

Nieznajomi - kadr z polskiego filmu

Produkcja Tadeusza Śliwy, tak jak różne inscenizacje tej samej sztuki, nie jest jedynie wtórnym odtworzeniem dobrze znanego dzieła. Film nadaje historii nowego, wyrazistego rysu, nierozłącznie związanego z krajem pochodzenia.

Polska produkcja przede wszystkim jeszcze mocniej niż oryginał podbija dramatyzm całej sytuacji. O ile u Włochów klimat filmu często meandrował między komedią i dramatem, tak u Śliwy od pewnego momentu następuje tylko ciągły wzrost napięcia i oczekiwanie na wybuch. Film jest bowiem świetnie poprowadzony od strony dramaturgicznej. Kolejne zdarzenia zdają się jedynie jeszcze silniej zaciskać pętlę na szyjach zarówno bohaterów, jak i samego widza. Ten nie może oderwać wzroku od ekranu, całkowicie pochłonięty rozwojem wydarzeń.

(Nie)znajomi - kadr z filmu

Na dodatek reżyser bardzo umiejętnie dyryguje nastrojem i świetnie prowadzi aktorów. Każdy z nich dostaje swoją szansę na bycie w centrum zainteresowania i korzysta z niej w najlepszy możliwy sposób. Prym wśród gwiazdorskiej obsady wiedzie jednak Maja Ostaszewska, która jedną sekwencją potrafiła przyćmić resztę obsady i pokazać wyjątkowe umiejętności w piekielnie przejmującej scenie – ta nie pozostawi nikogo obojętnym.

„(Nie)znajomi” budzą także żywe reakcje w scenach związanych z wątkiem jednego z mężczyzn. Podjęty tu temat wybrzmiewa dużo mocniej, dramatyczniej i wiarygodniej niż w oryginale, właśnie przez to, że dotyczy polskiej rzeczywistości. Sprawa staje się nagle bardziej namacalna, prawdziwa i szczerze przejmująca.

Za wysokim poziomem dzieła niech stoi też fakt, że Kasia Smutniak, gwiazda oryginalnego filmu, zdecydowała się powtórzyć swoją rolę w polskiej wersji.

Właśnie dlatego, że dzieło umożliwiło jej podejść do swojej postaci z zupełnie innej strony i zagranie jej na nieco innych nutach. Trzeba przyznać, że efekt jest powalający.

„(Nie)znajomi” to dzieło, które przykuwa uwagę i potrafi prawdziwie poruszyć widza. Na pewno stanie się też przyczynkiem do wielu rozmów w gronie przyjaciół i rodziny. Bardzo dobrze – ważne dzieła zasługują na rozgłos i poklask. A „(Nie)znajomi” potrafią szeroko otworzyć nasze oczy!

Film już w kinach.