1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. TV

Magda Gessler przekracza granice kultury i dobrego smaku, ale widzom „Kuchennych rewolucji” to nie przeszkadza

kuchenne rewolucje skąd fenomen gessler

9 lat od pierwszej emisji, ponad 250 pokazanych odcinków i 20 sezon na tapecie. Nie znam jeszcze wyników oglądalności 1. odcinka nowej serii „Kuchennych rewolucji”, ale jestem pewna, że publiczność i tym razem nie zawiodła Magdy Gessler.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Można nie rozumieć jej fenomenu Magdy Gessler, ale trzeba przyznać, że swego czasu trafiła w pewną niszę potrzeb telewizyjnego odbiorcy. Chodzi o zapotrzebowanie na barwne, bezkompromisowe i szczere osobowości telewizyjne. Gessler ma te cechy, a w dodatku w swoim programie dba o to, by Polacy stołowali się w przyzwoitych, godnych warunkach. Abstrahując już od stopnia wyreżyserowania poszczególnych historii, „Kuchenne rewolucje” to w pewnym stopniu program misyjny. Polacy oglądają i dziękują Magdzie Gessler za zmiany w rodzimej gastronomii.

Impertynencki sposób bycia stał się przez lata znakiem rozpoznawczym Magdy Gessler.

Jej często oburzające zachowanie, przekleństwa i awantury mogą irytować. Do tego wszystkiego dochodzi internetowa persona Gessler, jej dziwne posty pisane wieczorową porą - przez to wszystko prowadząca stała się jeszcze bardziej memiczna. Czego by jednak nie mówić o niej samej, z pewnością przez te wszystkie lata nadawania „Kuchennych rewolucji” program miał jakiś tam wpływ na polską gastronomię. Gessler pokazuje, że proste rozwiązania są dobre, ludzi można karmić dobrze i tanio, no i co najważniejsze - należy być szczerym w stosunku do klienta. Gdyby wszyscy restauratorzy i restauratorki stosowali się do tych prostych zasad, świat byłby piękniejszy. I byłoby mniej zatruć.

W pierwszym odcinku nowego sezonu Magda Gessler odwiedziła niejaki Best Bar w Ostrowie Wielkopolskim, którego pracownice same przyznały, że „pachną jak frytki i kebaby”. W programie lecą talerze z pizzą, sypią się bluzgi i pretensje.

Z ust Magdy Gessler wymyka się seksistowski komentarz wobec jednej z pracownic.

Prowadząca mówi, że menadżerka jako kobieta powinna mieć więcej empatii i nie powinna doprowadzić do tego, by karmiono ludzi w tak tragicznych warunkach.Gessler nader często zdarza się przekraczać granice kultury i dobrego smaku, jednak mimo to widzowie jej wybaczają. W końcu jej misją jest dbanie o kondycję polskich żołądków. Nieważne jakim kosztem. Nawet obrażania innych ludziom. Gessler jest bezlitosna. Jej widzowie też.

To dość ironiczne, że w dawnej czołówce programu mówiono „kreatorka smaku i stylu” o prowadzącej, która potrafi reprezentować tak wulgarny i nieelegancki styl bycia. To jednak kolejna z przywar, za którą kochają ją widzowie. Uwielbiają tę wredną, bluzgającą, rzucającą mięsem Magdę Gessler. Prowadzącą, która potrafi zrugać, ale później potrafi też przytulić i pochwalić. A także wesprzeć dobrą radą. Jest surowa, ale to wszystko dla naszego dobra - mogą myśleć widzowie. Zupełnie jak archetypiczna matka.

Fot.: FP Kuchenne rewolucje.