1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. VOD

CDA.pl nie działa, a w kilku miejscach na świecie nie otwiera się też Wikipedia. Wszystko przez ACTA 2

cda.pl nie działa
293 interakcji
dołącz do dyskusji

Internautów w całej Europie spotkała dzisiaj niezbyt przyjemna niespodzianka. Dostęp do kilku znanych stron internetowych został zablokowany. W Polsce nie działa serwis CDA.pl. To forma protestu przeciwko wprowadzeniu tzw. ACTA 2.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

W sieci mianem ACTA 2 ochrzczono dyrektywę o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym przygotowywaną przez Unię Europejską. Zmiany w prawie mają w teorii powstrzymać dalsze wykorzystywanie lokalnych twórców i wydawców przez nieuczciwe praktyki wielkich koncernów i złodziei bezprawnie sprzedających dostęp do nielegalnie zdobytych treści. ACTA 2 wywołuje jednak olbrzymie kontrowersje wśród twórców wielu stron internetowych, szczególnie tych działających pod szyldem otwartej i darmowej sieci. Według wielu z nich nowa dyrektywa UE oznacza śmierć Internetu w dotychczasowym kształcie.

Szczególny sprzeciw wrogów ACTA 2 wywołały artykuły 11 i 13. Pierwszy z nich (zwany „podatkiem od linków”) zakłada, że wyszukiwarki takie jak Google czy serwisy społecznościowe jak Facebook będą miały utrudnioną możliwość publikowania linków do artykułów. Wszystko dlatego, że wydawcy będą mogli zażądać od nich opłaty za publikowanie najmniejszego nawet fragmentu dzieła. Artykuł 13 zobowiązuje z kolei dostawców usług do zaimplementowania automatycznych algorytmów, które będą filtrować i blokować treści udostępnione nielegalnie. Część komentujących ma jednak poważne wątpliwości, czy takie rozwiązania przyniosą pozytywne skutki dla wolności internetu.

Do krytyków ACTA 2 dołączyły m.in. Wikipedia i CDA.pl.

cda. pl nie działa

Strona główna serwisu udostępniającego filmy zamiast zwyczajowego obrazka wita użytkowników specjalnie przygotowanym komunikatem.

Admini CDA.pl ostrzegają, że wkrótce Internet może się na zawsze zmienić. Dlatego trzeba zaprotestować i wyrazić swój sprzeciw przed głosowaniem nad nowym prawem autorskim, które odbędzie się w Parlamencie Europejskim 26 marca. CDA.pl nie będzie działać przez najbliższe dwadzieścia cztery godziny. Do akcji przystąpiło wiele innych portali. Nie działają choćby duńskie i niemieckie strony na Wikipedii. Inne strony internetowe zmieniły kolor tła na czarne, żeby nawiązać do hasła #Blackout21.

Można mieć wątpliwości, czy wspomniany wyżej protest przekona kogokolwiek, choć może zwiększy zainteresowanie sprawą. Przeciwnicy i zwolennicy zmian w unijnym prawie autorskim dawno okopali się na swoich pozycjach i nie słuchają żadnych argumentów strony przeciwnej. Trudno też do końca utożsamiać się z protestującymi, gdy w ich imieniu ACTA 2 najgłośniej atakuje serwis taki jak CDA.pl. Za pomocą tego portalu wciąż można uzyskać darmowy dostęp do nielegalnie zdobytych treści. Nie jest prawdą, że takie praktyki nie podobają się tylko nierozumiejącym prawa gwiazdkom show-biznesu i europejskim dygnitarzom. Wystarczy przypomnieć, że CDA.pl zostało niedawno wpisane na listę największych pirackich stron przez Amerykańskie Stowarzyszenie Producentów Filmowych.

Dziwnym trafem konta Premium na CDA.pl, które za opłatą umożliwiają dostęp do legalnie zdobytych filmów i seriali będą dzisiaj działać.

Administratorzy strony zapewne zdecydowali się na taki ruch, żeby protest nie szkodził płatnym subskrybentom. Ale nie sposób oprzeć się w tym kontekście wrażeniu, że wolność Internetu jest zagrożona tylko, jeśli nielegalnie udostępnia się cudze treści. Czyżby posiadaczom kont Premium ACTA 2 w niczym nie szkodziło? Wątpliwości wokół omawianych zmian jest wystarczająco dużo, żeby nie wierzyć w piękne hasła głoszone przez autorów nowego prawa autorskiego. Krzyki o końcu świata i wsparcie takich portali jak CDA.pl nie pomagają jednak sprawie. Te pierwsze nigdy się nie sprawdzają, a te drugie wyglądają jak próba dalszego udostępniania nieuprawnionych treści.