1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Dzień Kobiet w muzyce. Sprawdźcie najciekawsze premiery płytowe minionego piątku

premiery płytowe

Tak wyglądał Dzień Kobiet w muzyce. Sprawdźcie najciekawsze premiery płytowe minionego piątku.

Choć na rynku pojawiły się tak oczekiwane premiery, jak nowy album zespołu Foals czy kolejna płyta Fisz Emade Tworzywo, ja oddam dziś głos kobietom. Sprawdźcie najciekawsze premiery płytowe z 8 marca 2019.

Dido - Still On My Mind

Bez względu na to czy uznacie, że Dido ma jeszcze coś ciekawego do powiedzenia w muzyce, czy też nie, warto choć na chwilę zatrzymać się przy jej pierwszym od 2013 roku albumie. Choćby dla takich kawałków, jak tytułowy Still on my mind czy otwierający płytę Hurricane. Zagadka: w utworze Hell After This pojawia się melodia znana z bardzo popularnego programu publicystycznego stacji TVN24. O jaki program chodzi?

Daria Zawiałow - Helsinki

Druga płyta Darii Zawiałow może i nie różni się stylistycznie od debiutu (klasyczne popowe kompozycje z mocnymi gitarami, dźwięcznymi klawiszami i śladami electropopu). Niesie za to ze sobą całkiem świeżą porcję mocnych, kobiecych tekstów. Zawiałow wykrzykuje swoje problemy, spostrzeżenia, troski i radości. Plus za nawiązanie do Helsinek (miasta, z którego pochodzi jedna z najważniejszych dla mnie autorek, czyli Tove Jansson), jako swego rodzaju bajkowej, magicznej, odciętej od rzeczywistości krainy.

Sigrid - Sucker Punch

Gdy słucham tytułowego singla Sucker Punch, zza ściany dobiega opinia, jakoby wokal młodej Norweżki przypominał nieco sposób śpiewania Alanis Morissette. Coś w tym jest, a w kolejnych numerach słychać jeszcze więcej „amerykańskości”, przywodzącej na myśl wokalistki popowe zza oceanu. Długogrający debiut Sigrid oceniam wysoko, a jej potencjał stawiałabym na równi z takimi wokalistkami jak świetna Lorde.

Amanda Palmer - There Will Be No Intermission

Amanda Palmer, wokalistka, autorka piosenek, pisarka, performerka, aktywistka, niegdyś związana z duetem The Dresden Dolls, prywatnie zaś partnerka Neila Gaimana, dorzuca do swojej dyskografii 3. album długogrający. Jak zawsze u Palmer teatralny klimat miesza się z zajmującymi, intymnymi opowieściami, uzupełnionymi skromnym akompaniamentem. Palmer podkreśla, że piosenki są dla niej formą terapii. Sądząc po tematach, które tym razem bierze na warsztat, nic się w tej kwestii nie zmieniło.