1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #53

Top 5 najlepszych nowych kawałków z serwisów streamingowych, #53

Po raz kolejny muszę to powtórzyć - 2019 rok mocno rozpieszcza pod kątem dobrej nowej muzyki rockowej. Piątek 1 marca przyniósł aż trzy nowe albumy, które na długo zagoszczą na moich playlistach. Jest też kilka obiecujących singli. A za tydzień nowy album Foals!

Tim Bowness - Rainmark

„Flowers at the Scene” - ja nie mam wątpliwości po kilku odsłuchach - to najlepsze solowe dzieło Tima Bownessa. Piękny to album, z kilkoma przejmującymi fragmentami, które ściskają za gardło i wyciskają łzy. Tim ma wielki dar aranżacyjny - pozwala lśnić zaproszonym gościnnym artystom, jak chociażby gitarzyście Jimowi Metheosowi (z grupy Fates Warning) w utworze „Rainmark”, który niczym pastelami rysuje piękny muzyczny motyw na bazie wokalu Tima Bownsess. „Rainmark” to chyba najbardziej „radio-przyjazny” kawałek na płycie. Musi się wam spodobać.

Mansionair - Alibi

1 marca ukazała się również debiutancka płyta grupy Mansionair, choć trudno nazwać członków grupy debiutantami. W końcu wydają single od… 2014 r., będąc swego czasu nawet nominowanymi do nagrody Grammy. Warto było czekać. „Shadowboxer” brzmi kapitalnie - nowocześnie, ambitnie, skomplikowanie, a jednocześnie w duchu muzyki rozrywkowej. Posłuchajcie chociażby „Alibi” - niby to taneczny kawałek, który dobrze by się sprawdził nawet na dyskotekowych parkietach, a jednak nie brak mu mocnego artystycznego zacięcia. I właśnie taka jest cała płyta „Shadowboxer”.

The Cranberries - The Pressure

Drugi singiel zapowiadający ostatni album the Cranberries (po tragicznej śmierci wokalistyki Dolores O’Riordan) nie jest tak udany jak pierwszy „All Over Now”. Pozostaje jednak w stylistyce, w której dobrze znamy the Cranberries - prostego gitarowego grania z ckliwą linią wokalną. „The Pressure” nie wyróżnia się od dziesiątek innych podobnych numerów w dyskografii the Cranberries, ale i tak warto go posłuchać - tym bardziej, że to ostatnie nuty od tego zespołu.

O.R.k. - Down the Road

Tak zwane super-grupy nieczęsto przeżywają do okresu ‚po pierwszym albumie’, a tu proszę - kapela Pata Mastelotto (King Crimson) i Colina Edwina (Porcupine Tree) wydała właśnie trzeci krążek pt. „Ramagehead”. Nie będę ukrywał, dopiero się w niego wgryzam. To jedno z tych dzieł, na które trzeba poświęcić znacznie więcej uwagi, by zrozumieć przekaz, by móc w ogóle samemu przed sobą je ocenić. Na razie polecam numer „Down the Road”, bo dobrze pokazuje charakter grania O.R.k na „Ramagehead” - jest mroczno, jest skomplikowanie, są zmiany rytmu i zaskakujące momenty liryczne.

ISLAND - She

Jest też nowy singiel grupy ISLAND, którą razem z wami, na łamach moich cotygodniowych przeglądów odkrywam. „She” to trzeci singiel z nadchodzącego drugiego albumu grupy po „Feels Like Air” z 2018 r. I podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich dostajemy kawał świetnego grania gitarowego na bazie znakomitego, intrygującego, zadziornego wokalu wokalisty Rollo Doherty’ego. Jest czego słuchać.

PS. Poprzednie teksty z cyklu Top 5 tutaj. Warto też zerknąć na playlistę Spider’s Web Music (tworzoną przez Czytelnika Spider’s Web), która uzupełniana jest o utwory z kolejnych przeglądów.