1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy
  4. Seriale
  5. VOD

Przygotujcie się na hity w stylu „Romy” i „Narcosa”. Netflix wyprodukuje 50 nowych seriali i filmów w Meksyku

netflix roma

Netflix coraz odważniej spełnia zapowiedzi o zwiększeniu nakładów na produkcje oryginalne. Firma właśnie ogłosiła, że zrobi kilkadziesiąt nowych filmów i seriali w Meksyku. To tam stworzono „Romę” i ostatni sezon „Narcosa”, więc są powody do zadowolenia.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Ofensywa programowa Netfliksa od początku 2018 roku jest niezaprzeczalnym faktem. Jeśli chodzi o produkowanych tytuły konkurencja w postaci HBO dawno została w tyle. Serwis ciągle zwiększa liczbę swoich oryginalnych produkcji i choć ich jakość nie zawsze idzie w parze z ilością, to zdecydowanie ma się czym pochwalić. Doskonałe recenzje zyskały choćby dwie produkcje prosto z Meksyku: „Roma” Alfonso Cuarona oraz spin-off „Narcosa”, „Narcos: Meksyk”. Widzowie w przyszłości mogą się spodziewać wielu podobnych produkcji, bo szefowie Netfliksa zauważyli popularność swoich meksykańskich dzieł i planują pójść za ciosem.

Hiszpańskojęzyczne produkcje od dawna cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród subskrybentów platformy VOD. Dlatego to właśnie w tym europejskim kraju Netflix założył nowe centrum produkcyjne. Współpracuje też z niezależnymi podmiotami, czego efektem są zapowiedziane niedawno nowości z Hiszpanii. To jednak nic w porównaniu do tego, ile filmów i seriali firma planuje stworzyć w Meksyku.

Ted Sarandos zapowiedział 50 nowych projektów z tego kraju. Netflix nie zrobi więcej w żadnym miejscu na świecie, oczywiście poza USA.

netflix roma

Do tej pory rekordzistą w liczbie nadchodzących Netflix Originals były Indie, gdzie trwają prace nad 30 serialami, filmami i programami. Firmie bardzo zależy na zdobyciu tamtejszego rynku, zwłaszcza wobec ogromnych utrudnień ze strony chińskich władz. Jak podaje portal Hollywood Reporter, to właśnie w Meksyku Netflix zaczął tworzyć swoje pierwsze produkcje poza USA. Siła przyzwyczajenia połączyła się więc z dobrymi miesiącami dla dzieł z tego państwa. W końcu to właśnie dzięki „Romie” platforma osiągnęła rekordową liczbę nominacji do Oscarów.

Gdzie jeszcze oprócz Indii i Meksyku powstaje wiele Netflix Originals?

Pomijając oczywisty wątek Stanów Zjednoczonych, warto wspomnieć o coraz silniejszej reprezentacji niemieckich seriali w ofercie serwisu. A zaledwie kilka dni temu Netflix zapowiedział, że rozpoczęły się prace nad trzema filmami z tego kraju. Wobec takiej perspektywy radość z zaledwie jednego serialu z Polski, którą czuć było w kraju po premierze „1983”, wydaje się trochę przesadzona.

Pozostaje nam pocieszać się, że z Polską powiązany jest też „Wiedźmin”, którego można znaleźć na liście najbardziej oczekiwanych Netflix Originals w 2019 roku.