1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

To jest rok bez Gry o tron, a to wciąż najbardziej gorący serial w 2018. Nic jej nie zastąpi

gra o tron jon snow ghost duch wilkor

Nawet jeśli chcecie się wykłócać o to, że nie najbardziej gorący, to na pewno zgodzicie się ze stwierdzeniem, że jeden z najbardziej gorących. A w kontekście tego, że Gra o tron nie ma w tym roku swojej premiery, jest to sytuacja znacząca. Nie było jeszcze serialu, który tak pobudzałby publikę. I nie, nie przesadzam.

Gra o tron, serial HBO, którego nowych odcinków w tym roku nie obejrzymy w telewizji, zdobyła 9 statuetek podczas gali tegorocznych Emmy. Nagrodzony 7. sezon produkcji nie mógł być wzięty pod uwagę w ubiegłym roku ze względu na termin premiery. I choć seriale American Crime Story: Zabójstwo Versace, The Marvelous Mrs. Maisel, The Crown czy Westworld, również produkcji HBO, prawie zrównały się w tym roku z Grą o tron, to jej sukces jest niezaprzeczalny i wyjątkowy. To Gra o tron zdobyła najwięcej nagród spośród wszystkich produkcji.

Ten serial ma już na swoim koncie siedem sezonów, a wciąż budzi nierzadko większe emocje niż nowości od wielkich nadawców.

W ciągu ostatnich lat Gra o tron zdobyła 38 nagród Emmy. Dodając do tego tegoroczne 9 statuetek, mamy zawrotną liczbę blisko 50 zwycięstw w różnych kategoriach. To nie wszystko. Od 2011 roku serial może pochwalić się 95 różnymi nagrodami i ponad 250 nominacjami (w tym Emmy), które również traktować należy jako swoiste wyróżnienie.

gra o tron hbo

Gra o tron to fenomen. I dowodami na to są nie tylko liczne zwycięstwa i uznanie krytyków, ale również zainteresowanie fanów.

Przyznam, że długo broniłam się przed Grą o tron, ale w końcu jej uległam tak jak wszyscy. I choć pierwsze dwa odcinki nie zrobiły na mnie piorunującego wrażenia, już od trzeciego zrozumiałam, o co z tym wszystkim chodzi. Dlaczego fani czekają do środka nocy, aby obejrzeć premierowe odcinki. Dlaczego każdy chce zobaczyć je jak najszybciej, aby nie dopadły go spoilery. I dlaczego bez końca można dyskutować o losach i postępowaniu postaci, ich motywacjach. Gra o tron to świetne studium psychologiczne, wartka akcja, suspens, bitwy, piękni kobiety i mężczyźni oraz intrygi.

Ma wszystko to, co czyni produkcję emocjonującym doznaniem.

Fani na całym świecie dyskutują o Grze o tron, zastanawiają się nad jej fabułą, snują domysły, jak ta się dalej potoczy. Grają w gry planszowe na jej podstawie, tworzą cosplaye, memy, paski komiksowe, a także różne fanarty czy gadżety nawiązujące do serialu. Lata temu zapanowało istne szaleństwo, które trwa i nie ustaje. Aerys II Targaryen byłby dumny. A fakt, że w tym roku - podkreślam - nie zobaczyliśmy ani pół odcinka Gry o tron tylko potęguje jej wyjątkowość.

Na Spider's Web Rozrywka piszemy mnóstwo o Grze o tron. Złośliwi twierdzili kiedyś, że powinniśmy zmienić nazwę na taką, która oddawałaby liczbę tematów, jakie podejmujemy w związku z poprzednimi sezonami i tym nadchodzącym. Nie skorzystamy z tych rad, ale zdradzę jedno: Gra o tron to serial, który mimo upływu czasu, cieszy się u nas największym zainteresowaniem. A zwróćcie uwagę, że w ciągu ostatnich lat rocznie powstaje kilkaset nowych produkcji w odcinkach. Jasne, nie wszystkie obejrzymy w Polsce, ale nawet u nas mamy do czynienia z co najmniej kilkudziesięcioma głośnymi premierami zagranicznymi i rodzimymi rocznie.

Jedynym poważnym konkurentem dla Gry o tron jest ostatnio Wiedźmin.

wiedźmin netflix obsada

Nadchodzący serial Netfliksa o roboczym tytule The Witcher budzi kontrowersje. Jednak nawet on na razie - tym bardziej, że nie doczekaliśmy się jeszcze premiery - nie może rywalizować z produkcją HBO. Niemniej zainteresowanie ekranizacją prozy Sapkowskiego potwierdza to, o czym pisałam jakiś czas temu - Wiedźmin ma szansę być dla Netfliksa tym, czym Gra o tron jest dla HBO. Zwłaszcza u nas, gdzie mamy do czynienia z ważnym eksportowym produktem Polski.

Czy spin-off Gry o tron, mający być prequelem, również może liczyć na taką popularność jak jego pierwowzór?

Tutaj dopadają mnie wątpliwości. Gra o tron to jej bohaterowie - to Tyrion, Arya, Cerseri, Jaime, Daenerys i Jon. Jeśli jednak HBO i twórcom serii uda się stworzyć tak wyraziste postaci, granie na sentymencie może się udać. Choć coś podpowiada mi, że to już nie będzie raczej to samo i ta tęsknota publiki za Grą o tron może być niebagatelnym problemem, który podetnie nieco skrzydła nowemu tytułowi czy tytułom. Czas jednak pokaże, jak się stanie, a zdjęcia ruszają już niebawem.

Na razie jednak na Żelaznym Tronie zasiada jeden gracz.

I jest nim sama Gra o tron. A zbliżająca się premiera finałowego sezonu tylko pomaga mu utrzymać władzę.