1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Filmu Kler jeszcze nie ma, a plakat już budzi emocje. Autor dolał oliwy do ognia

kler plakat andrzej pagowski 1
329 interakcji
dołącz do dyskusji

Od teraz świnka-skarbonka będzie się wam zupełnie inaczej kojarzyć. A symbol krzyża nabierze nowego znaczenia. Oto plakat promujący film "Kler", który specjalnie na potrzeby promocji najnowszego dzieła Smarzowskiego przygotował Andrzej Pągowski.

Andrzej Pągowski to istna legenda polskiej sztuki. W swoim dorobku ma ponad 1400 prac autorskich. Są to zarówno obrazki satyryczne, okładki płyt, logotypy, ilustracje książkowe. Był też dyrektorem artystycznym mi.in. polskiej edycji Playboya. Ważną częścią jego twórczości są plakaty, w tym także plakaty filmowe, które są mi szczególnie bliskie.

Karierę rozpoczął w latach 70., kontynuując szlachetną linię artystyczną legendarnej Polskiej Szkoły Plakatu. Szczególnie blisko współpracował przy filmach Krzysztofa Kieślowskiego. Następnie zgłaszali się do niego kolejni polscy filmowcy – Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Feliks Falk. Jego plakaty wisiały zarówno porozwieszane na słupach polskich miast, jak i w kinach. Trudno znaleźć osobę, która nigdy w życiu nie widziała np. jego znakomitego plakatu do "Misia" Stanisława Barei.

Pągowski nie boi się prowokować. Więcej, prowokacja jest jednym głównych oręży jego twórczości.

Plakat to najkrótsza recenzja filmu. Powinien być przedłużeniem atmosfery filmu, powinien nieść podobne przesłanie, wydobywające elementy najbardziej drażniące. Plakat może operować brzydotą lub pięknem, ale musi być zauważony. Plakat niezauważony ginie – mówi sam autor.

Mnie w szczególności porwały jego plakatowe artystyczne interpretacje filmów zagranicznych. Jego plakaty do "Po godzinach" Martina Scorsese, czy "Osaczonej" Ridleya Scotta.


W jego plakatach filmowych najbardziej niesamowite jest to, że nie tylko służą do promocji danego dzieła, ale też stanowią odrębne artystyczne byty. Z jednej strony oddają charakter filmu, a z drugiej mają w sobie wiele innych znaczeń i mogą być odczytywane jako autonomiczne dzieła sztuki rysunkowej.

Łączy w sobie wyrazistą, realistyczną kreskę z surrealistyczną grą z wyobraźnią i abstrakcją. Nie boi się kontrowersji, zdecydowanych i czasem wręcz brutalnych motywów, które uderzają oglądającego prosto między oczy.

Taki jest też jego plakat do filmu "Kler" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

Widzimy na nim świnkę-skarbonkę, na której grzbiecie znajduje się otwór na pieniądze (monety i banknoty) w kształcie krzyża.

Świnka znajduje się na czarnym tle i jest w kolorze fioletowym, będącym barwą biskupów. I po raz kolejny Pągowski trafił w punkt. Film Wojtka Smarzowskiego mierzy się z ciemną stroną księży i Kościoła Katolickiego. Produkcja wzbudza kontrowersje już od momentu pierwszych zapowiedzi, a po premierze zwiastuna z miejsca podzieliła widownię. Szykuje się bowiem ostra satyra na polski kler, w której to księża nie mają umiarkowania w jedzeniu i piciu (z naciskiem na picie). Nieobce są też im bluzgi, zapatrzenie na dobra doczesne i inne przyjemności życia ziemskiego.

Gdy obejrzałem film zrozumiałem, jak ciężkie czeka mnie zadanie. W kraju, gdzie większość ludzi deklaruje się jako osoby wierzące, poruszanie problemów, z jakimi boryka się współczesny Kościół jest jak włożenie kija w mrowisko. Film, jak to u Smarzowskiego, jest produkcją mocną i bezkompromisową. Nie ma tu banałów i uproszczeń. Jest pokazanie słabości ludzi, którzy wstąpili w stan kapłański, co nie pomogło im oddalić się od zwykłych ludzkich przywar. Fabuła jest wielowątkowa i różnorodna, a ja musiałem znaleźć ten jeden wspólny symbol dla całości. Polecam wszystkim ten film, bo to bardzo ważny głos w dyskusji o drodze, jaką zmierza Kościół - opowiada Andrzej Pągowski.

"Kler" trafia do kin w idealnym momencie, jesteśmy bowiem w samym środku walki z pedofilią w Kościele. Niedawna wizyta papieża Franciszka w Irlandii miała na celu prośbę o przebaczenie dla Kościoła przez ofiary seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży.

Premiera filmu "Kler" już 28 września w kinach w całej Polsce.

W rolach głównych wystąpią: Janusz Gajos, Robert Więckiewicz, Jacek Braciak i Arkadiusz Jakubik. To będzie z pewnością najbardziej kontrowersyjna premiera roku, a może i nawet kilku ostatnich lat.