1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

O co chodziło w zakończeniu Incepcji? Finał filmu wyjaśnił Michael Caine

incepcja zakończenie

Incepcja to jeden z najciekawszych i najbardziej wizjonerskich filmów ostatnich czasów. Jego zakończenie rodzi jednak wiele pytań. Po latach tajemnicę w końcu rozwiązuje Michael Caine.

Zanim zaczniemy, zwyczajowe ostrzeżenie. Będziemy omawiać zakończenie filmu Incepcja. To znakomity film, więc jeżeli jeszcze go nie widziałeś nie psuj sobie zabawy i nie czytaj tego tekstu – zawiera on ogromne spoilery.

Incepcja po pierwszym seansie wgniotła mnie w fotel. Za drugim i trzecim razem zresztą też. To doskonały film trudnego do zdefiniowania gatunku: akcja miesza się tu z elementami science-fiction czy nawet z dramatem psychologicznym z domieszką romansu. Ten film po prostu warto zobaczyć. Sama obsada czy nazwisko reżysera już powinny przyciągać naszą uwagę. Zapewniam, że to nie ordynarna przynęta – dzieło Christophera Nolana z Leonardo DiCaprio w roli głównej to jeden z ciekawszych filmów bieżącej dekady.

Osoby, które seans mają już za sobą, zapewne pamiętają zakończenie filmu. Być może nawet w domach analizowali je klatka po klatce szukając odpowiedzi na jedno, kluczowe pytanie: czy Cobb faktycznie się obudził? Czy też na zawsze pozostał jako więzień swoich majaków o utraconej na zawsze ukochanej. Reżyser daje nam kilka subtelnych podpowiedzi w dźwięku i pracy kamery, nie zapewniają one jednak jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Michael Caine po latach psuje niespodziankę. Zdradza fanom szczegóły zakończenia Incepcji.

Caine nie grał szczególnie istotnej roli w Incepcji. Jest jednak jednym z ulubionych aktorów jej reżysera, obsadził go między innymi w trylogii Mrocznego Rycerza czy Interstellar. Aktor, wykorzystując swoją przyjaźń z Nolanem, zapytał go w końcu o to, jak ten film się zakończył.

Jak usłyszał w odpowiedzi, co zdradził portalowi NME.com, postać przez niego grana nigdy nie pojawia się w śnie. Wszystkie sceny, w których uczestniczy, dzieją się w świecie rzeczywistym. Jak zapewne pamiętacie, Miles (postać grana przez Caine’a) towarzyszy Hobbowi w finale filmu. Oznacza więc to, że Incepcja kończy się happy-endem.

Muszę przyznać, że z dużym rozczarowaniem piszę ten tekst. Bardziej odpowiadała mi sytuacja, gdy nie znaliśmy pełnej wymowy zakończenia tego filmu. Było o czym myśleć, nad czym się zastanawiać, była motywacja do szukania wskazówek pozostawionych przez filmowców. A teraz mamy odpowiedź na dręczące nas wątpliwości podaną na tacy. Szkoda…